REKLAMA




O konopiach w Radio Maryja – audycja i transkrypcja

Transkrypcja Wolnych Konopi z audycji o konopiach w Radio Maryja. Jedna z najrzetelniejszych audycji jaka ostatnimi czasy pojawiła się w polskich mediach - serio.

Tagi

Źródło

Wolna Konopie/Radio Maryja

Komentarz [H]yperreala

Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.Pozdrawiamy!

Odsłony

1208

Transkrypcja z audycji o konopiach w Radio Maryja. Jedna z najrzetelniejszych audycji jaka ostatnimi czasy pojawiła się w polskich mediach. Jesteśmy zaskoczeni i bardzo usatysfakcjonowani, że tak merytoryczne informacje znalazły się w tak mało oczekiwanym miejscu. Gratulujemy Pani doktor Urszuli Krupie za bardzo profesjonalne podejście do tematu!

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze dziewica.

W dzisiejszym programie opowiem o korzyściach substancji wytwarzanych z konopi siewnych – jakie należą do najdawniej uprawianych roślin wykorzystywanych jako źródło oleju i włókien konopi włóknistych poza substancjami o działaniu psychoaktywnym.

Konopie były używane w celach medycznych od czasów neolitycznych wg. dokumentów archeologicznych – konopie znane były w starożytnych Chinach, Indiach, Mezopotamii, wybrzeżach Morza Śródziemnego i Czarnego. Z okresu od V do II w. p.n.e. pochodzą nawet naczynia palenia konopi, które także były używane później zwłasza w kręgu kultury islamskiej w której obowiązywał zakaz picia alkoholu. Używanie konopi najczęściej w formie palonego lub wdychanego ziela rozpowszechniło się zwłaszcza, że powodowało to lepsze samopoczucie czy tzw. wesołość. Stąd w dziewiętnastym wieku haszysz na równi z alkoholem budził ogromne zainteresowanie również we Francji. Jednak pod konie dziewiętnastego wieku konopie zaczęto uważać za groźne, szczególnie w Stanach Zjednoczonych w skutek napływu tam uciekinierów z Meksyku, którzy używali i rozpowszechniali marichuaną stosowaną w tzw. celach rekreacyjnych. Przypominano wtedy także, że wojownicy muzułmańscy, którzy mordowali krzyżowców palili haszysz przed akcjami bojowymi. Niebezpieczeństwo jakie może nieść stosowanie produktów z konopi spowodowało, że zostały one na początku XX wieku w całym świecie zachodnim praktycznie zabronione, nie tylko jako rekracyjne, ale również jako leki. Zainteresowanie konopiami zaczęło wzrastać na nowo zwłaszcza od 1996 roku gdy odmiany o zawartości THC poniżej 0,3% zostały dopuszczone do uprawy w krajach Unii Europejskiej. W Polsce zostało wychodowanych kilka rodzajów konopi włóknistych, przemysłowych przystosowanych do naszego klimatu. Konopie siewne podzielono na trzy fenotypy:

pierwszy tzw. narkotyczny w którym zawartość THC czyli tetrahydrokannabinolu jest wyższa niż 0,5%, kanabidiolu niższa niż 0,5%, drugi typ określany jako pośredni, gdzie głównym składnikiem jest kannabidiol bez działania psychoaktywnego chociaż wpływającego na układ nerwowy, a THC jest obecny również w różnych stężeniach i wreszcie, trzeci typ tzw. włóknisty z niską zawartośćią THC.

Konopie włókniste albo przemysłowe, według polskiego prawa i unijnych regulacji zawierają poniżej 0,2 THC. Wg. Dotychczasowych badań olej z tych konopi zawiera 75 do 80% nienasyconych kwasów tłuszczowych, w tym około 56% kwasu linolowego, który należy do OMEGA-6 i linolenowego OMEGA-3, gdzie niezmiennie ważny jest także stosunek tychże kwasów, czyli OMEGA 6 do 3, który wynosi 3:1 i uznawany jest za bardzo dobry jeśli chodzi o skład diety. Także białka nasion konopi występują w korzystnych proporcjach dla człowieka zawierając wszystkie niezbędne aminokwasy egzogenne. Stwierdzono jednak dużą zmienność składu oleju w obrębie różnych odmian i warunków uprawy. W badaniach prowadzonych na olejach konopnych w Chorwacji pokazano, że poziom CBD (czyli kanabidiolu tego składnika, który nie ma wpływu psychoaktywnego) wahał się aż od 4mg/kg do 240mg/kg, a THC od 3mg/kg do 54mg/kg – co świadczy o dużej zmienności składu poszczególnych gatunków. Badania pokazują, że wiele odmian przemysłowych jest źródłem jednak bardzo wysokiej zawartości oleju CBD. W badaniach oznaczano również zawartość CBN, która szacowana była na 2 do 8mg. Analizy oleju konopnego potwierdzają obecność nie tylko korzystnych dla zdrowia nienasyconych kwasów tłuszczowych – zwłaszcza linolowego i linolenowego, ale w oleju konopnym stwierdzono występowanie wielu związków o charakterze przeciwutleniaczy, w tym tokoferole.

Olejek eteryczny z konopii jest także bogaty w związki seskwiterpenowe, które posiadają właściwości przeciwbakteryjne. Nasiona można uznać za produkt uboczny przy wytwarzaniu włókien konopnych, które zawierają od 25 do 35% tłuszczu, mają zielone albo brązowo-zielone zabarwienie, także charakterystyczny smak i zapach. Jak wspomniałam olej konopny był uznany i wykorzystywany w medycynie naturalnej od wieków, ale na większą skalę jest produkowany dopiero ostatnio.

O czym warto wiedzieć, że kwasy tłuszczowe OMEGA 3 (nienasycone kwasy tłuszczowe) stanowią ważne elementy strukturalne błon komórkowych, szczególnie ważne – gdyż również stanowią elementy strukturalne ośrodkowego układu nerweowego i ich niedobór może powodować wiele zaburzeń gdyż są one (nienasycone kwasy tłuszczowe) prekursorami bardzo różnych reakcji biochemicznych, które regulują wiele procesów zachodzących w oraniźmie odpowiadając m.in. Za usuwanie toksyn z komórek, pośrednicząc w dostarczaniu substancji odżywczych, także wzmacniających układ odpornościowy i ograniczające powstawanie stanów zapalnych. O efektywnym wykorzstaniu kwasów nienasyconych świadczy także odpowiedni stosunek o którym już mówiłam i w przypadku oleju konopnego uznawany jest za korzystny. Oprócz tego w oleju konopnym są takie związki jak fosfolipidy, sitosterole, tokoferole, karotenoidy, terpeny, salicylinan metylu, których zawartość ma wspomagać korzystne działanie nienasyconych kwasów tłuszczowych. Dzięki zawrtości steroli, szczególnie beta-sitosterolu olej charakteryzuje się właściwościami przeciwdrobnoustrojowymi i przeciwzapalnymi wpływa także na poziom cholesterolu. Tokoferole alfa, beta, gamma, delta, także inne, wykazują bardzo silne działanie antyoksydacyjne ograniczając ryzyko powstawania chorób sercowo-naczyniowych, mówi się o nowotworach i także związanego z wiekiem zwyrodnienia plamki żółtej. Zawarte w oleju terpeny nie tylko posiadają charakterystyczny zapach, ale decydują właśnie o właściwościach przeciwutleniających i przeciwzapalnych. Olej z konopii ma być dobrym źródłem kannabinoidów w diecie i ze względu na skład jest coraz bardziej wykorzystywany przez przemysl spożywczy ponadto olej konopny wzbogacony CBD ma być stosowany w suplementacji gdzie sugerowane jest spożycie CBD 5mg dziennie, jednak te wzbogacone oleje są bardzo drogie. Wykorzystuje się tam specjalne procesy wytrawiania w związku z tym nie wszyscy mogą sobie pozwolić na tego rodzaju preparaty, nie mniej olej konopny który jako dodatek do potraw można stosować. Wskazane jest przyjmowanie – 1 łyżka oleju – jeden albo dwa razy dziennie. Przeciwskazania zależą od stanu zdrowia, zwłaszcza dotyczących osób z dolegliwościami żołądkowymi, niewydolnością śledziony czy też cierpiących na biegunkę, gdyż przedawkowanie takiego oleju zagraża zaburzeniami ze strony układu pokarmowego.

Za chwilę opowiem jeszcze o najważniejszych składnikach konopi

Kliniczne i wiarygodne badania pokazują medyczne zastosowanie zarówno składników THC jak i CBD jaka może być używana do łagodzenia ataków padaczki, zaburzeń nastroju, lęków, depresji, wspomagający nawet leczenie uzależnień od alkoholu i nikotyny. W konopiach ( Cannabis sativa ) czyli tych, które są produkowane jako zawierające niskie zawartości THC zidentyfikowano ponadto 520 związków, w tym ponad 80 różnych kannabinoidów m.in. CBD, który oprócz tego zawiera wiele innych związków: flawonoidy, dihydrostibeny, fenentreny, spironidany – chociaż najbardziej charakterystyczny jest kannabinoid.

Konopie sativa i indica podobnie jak różne już w tej chwili rośliny hybrydowe na całym świecie mają jednak bardzo zróżnicowane zawartości poszczególnych związków. Te, które wytwarzane są w roślinach występuja w postaci kwasów, gdzie dominuje kwas CBDA i THCAA jakie pod wpływem światła i wyższej temperatury ulegają dekarboksylacji i z kwasu THCAA powstaje właśnie związek THC czyli ten psychoaktywny. Analizujac ekstrakty roślin uprawianych na plantacjach i w szklarni okazało się, że rośliny rosnące na zewnątrz mają więcej zarówno składnika THC jak i CBD, niż uprawiane w szklarniach. I to potwierdziło obserwację, że oba CBN i CBD powstają z tego składnika THC czyli tetrahydrokannabinolu. Chemiczna struktura tych dwóch związków zarówno THC jak i CBD różni się nieznacznie jednak różnią się ich czynności i funkcje. Czyli THC działający psychoaktywnie działa jako pobudzający receptory kannabinoidowe, natomiast CBD, ten olej który nie ma działania psychoaktywnego jest antagonistą i działa przeciwnie i to jest powodem braku psychoaktywnego działania kannabidiolu, który obserwuje się po THC. Źródłem CBD jest olej konopny, ewentualnie wzbogacony, tak jak powiedziałam olej dostarczający kwasu, natomiast odmiany konopi indyjskiej bogate w THC, czyli związki psychotropowe mają też mieć działanie przeciwbólowe i przeciwzapalne.

Przypominam, że dla przemysłowych odmian konopi charakterystyczny jest przede wszystkim wysoki poziom CBD niż THC, natomiast marihuane uzyskuje się z odmian zawierających wysokie stężenie thc, które stanowi liscie z kwitnącymi i owocującymi wierzchołkami roślin przy czym szczególną wysoką zawartość składników psychoaktywnych charakteryzują się żeńskie nie zapylone osobniki. Marihuana zwykle zawiera dużo więcej THC czyli powyżej 10% siegając w niektórych odmianach hybrydowych również 30% składu kannabinoidów. Jako odmiana przemysłowa uprawiana na paszę czy olej albo włókna i dopiero odmiany o wyższej zawartości THC stanowić mogą źródło narkotyków.

Odmiany konopi o dużej zawartości THC są stosowane w medycynie ze względu na fakt, że THC podobno ma mieć zdolność w unieczynnianiu enzymu cyklooksygenazy co uniemożliwia powstawanie związków prozapalnych o nazwie prostaglandyn zmniejszając w ten sposób stany zapalne i mając właściwości przeciwkodrobnoustrojowe hamując także wzrost bakterii gram dodatnich. Efekty działania THC mogą być zmieniane przez dodatek innych kannabinoidów jak np. Mieszanina CBD i THC w stosunku 1:1 – jaka występuje w jednym z leków Sativex stosowanych na stwardnienie rozsiane w Kanadzie.

Wśród zarejestrowanych dotychczas leków znajdują się również syntetyczne pochodne kannabinoidów takie jak nabilon czy pochodna syntetyczna THC stosowana w leczeniu nudności, przeciwdziałaniu wymiotom u chorych po chemioterapii. Mechanizm działania kannabinoidów polega na ich połączeniu z receptorami komórek nerwowych podobnie do neuroprzekaźników. W organizmie człowieka wyodrębniono dwa typy receptorów. Jedne CB1 występujące głownie w układzie nerwowym, a także CB2 wystepujący w układzie odpornościowym.

Jak już wspominałam THC działa jako pobudzający receptory kannabinoidowe, natomiast CBD jest antagonistą, jednak ma także właściwości przeciwpsychotyczne – wpływająć korzystnie na stany lękowe, depresje, co wiąże się prawdopodobnie z wpływem na przekaźnictwo za pośrednictwem neuroprzekaźnika – serotoniny. Okazuje się, że CBD ma także działanie uspakajające, przeciwdrgawkowe – chociaż mechanizm działania kanabidiolu nadal nie został w pełni wyjaśniony.

Obecnie sugeruje się że wykazują słabe powinowactwo do receptora CB1, silniejsze do CB2, takze do innych receptorów. Te receptory łączą się z białkiem G błon biologicznych występujących w komórkach i oddziaływanie CBD na receptor powoduje aktywację białka G i dalsze przemiany w szlakach biochemicznych. Innym skutkiem molekularnym CBD jest inny receptor, który jest związany z regulacją wewnątrzkomórkowego stężenia jonów wapnia. Obecność kannabinoidów powoduje również zmianę aktywności różnych enzymów dających efekt przeciwzapalny, a także ma wpływ na procesy energetyczne. Sugeruje się, że ma działanie ochronne, neuroprotekcyjne, przeciwlękowe, wspomagające nawet leczenie uzależnień od alkoholu i nikotyny. Natomiast niektóre odmiany np. te sprowadzane z kanady w Polsce, mają bardzo wysoki poziom THC ze śladowym tylko CBD, jak wspomniałam mającym mieć właściwości ochronne, ale również przeciwlękowe i przeciwpsychotyczne. Badania magnetycznym rezonansem jądrowym wykazały, że działanie przebiega na obszarze mózgu, szczególnie takich okolic jak okolica prążkowia i kory skroniowej w badaniach w 2014 roku pokazano, że ten olej niepsychotyczny, nie-thc tylko CBD korzystnie wpływa na stany lękowe, depresje, prawdopodobnie przez oddziaływanie na receptor właśnie i poprzez neuroprzekaźnik serotoninę.

Kannabidiol jest stosowany jako lek w padaczce w USA powstał taki lek Epidolex, mający status leku sierocego, zawierający CBD, jaki może poprawiać komfort życia i zdrowia u chorych na padaczkę poprzez zmiany w przekaźnictwie i mający wpływ także na pobudliwość neuronów stąd spadek ataków drgawkowych. CBD ma także działać jak już mówiłam neuroprotekcyjnie czyli ochronnie na nerwy poprzez ochronę osłonki mielinowej włókien nerwowych co prawdopodobnie ma być związane z hamowaniem pewnego rodzaju enzymów chociaż jak wspominałam nie wszystkie te informacje uzyskały potwierdzenia w badaniach i wiele jeszcze nie wiadomo. Ponadto kanabidiol ma działać przeciwzapalnie w takich chorobach jak niewydolność wątroby może występować, korzystnie działać u chorych po przeszczepie, po operacji wątroby, we wstrząsie, w zapaleniach mózgu związanych także z posocznicą. Zaobserwowano efekt przeciwzapalny i stabilizację naczyń krwionośnych także ma korzystnie działać w kardiomopatii, w cukrzycy – i to I i II typu, w pneumokokowym zapalniu opon mózgowych i w chorobie nowotworowej.

Wykazano inne skutki CBD, nie tylko nasenne, uspokajające, przeciwlękowe ale także przeciwdepresyjne i opracowane są w tej chwili różnego rodzaju leki które mają ten system pomagać, blokować albo na drodze pobudzenia albo blokowania poprawiać stan chorych. Tym bardziej, że obecne leki, które są lekami przeciwdepresyjnymi zawierają tylko, poprawiają stan serotoniny, noradrenaliny w mózgu i mają wiele efektów ubocznych.

Kannabidiol wydaje się substancją o dużym bezpieczeństwie stosowania chociaż w piśmiennictwie podkreśla się, że tak naprawdę nie ma jeszcze dokładnych badań, które między innymi zostały zlecone w poprzedniek kadencji w jednej z rezolucji parlamentu europejskiego i dzięki temu być może będą przeprowadzane te badania. Byle tylko bardziej wiarygodne niż do tej pory.

Za chwilę jeszcze opowiem o układzie endokannabinoidowym

Organizm człowieka sam wytwarza związki podobne do kannabinoidów, głównie – tak skrótem – CAG i annandamid, który wyizolowanu w 1992 roku u zwierząt wykazujący większe powinowactwo do receptora CB1 niż CB2. Receptory CB1, te które są w układzie nerwowym i CB2, te które występują w większości w układzie odpornościowym oraz kannabinoidy tworzą tzw. układ endokannabinoidowy, który odkryto w 1990 roku – jaki występuje nie tylko u człowieka, ale u wszystkich kręgowców. Wyizolowano także związek właśnie o tej nazwie 2-arachidonoiloglicerol (2-AG). o mniejszym powinowactwie do receptora CB1 oraz inne, które nie będę tutaj cytować.

Nie mniej jednak wiadomo, że wszystkie te związki o działaniu endokannabinoidowym nie są magazynowane w organizmie, ale wytwarzane w odpowiedzi na pobudzenie najpierw dochodzi do napływu jonu wapnia, a potem dochodzi do zmian pod wpływem tych związków.

Endokannabinoidy mają stymulować neurogenezę, odgrywać rolę w regulacji apetytu, kontroli ciśnienia, koordynacji ruchowej, jak już mówiłam także wpływ na stres, emocje. Opisywane są częste niedobory tychże związków jakie stwierdza się u osób cierpiących np. na bóle głowy i przewlekłe migreny. Niedobór tych endokannabinoidów określany jest skrótem ECB i coraz lepiej udokumentowano to głównie u osób chorych, chociaż nie badano do tej pory ludzi zdrowych, którzy żyją w stresie czy też mają skłonności do depresji. Z piśmiennictwa jednak wiadomo, że niedobór występuje w różnego rodzaju chorobach czyli migrenach, fibromyalgii, zespole jelita drażliwego, niektórych chorobach psychicznych, a nawet może być przyczyną ich występowania.

Zaburzenia uwalniania tychże związków mogą być przyczyną zespołu stresu pourazowego, fobii, różnych form bólu przewlekłego, dlatego kliniczne możliwości poprawy działania tego układu mogłyby polegać na podawaniu środków wpływających na aktywność tychże receptorów CB1 i CB2. Wykazano, że wiele leków poprawia także działanie układu endokannabinoidowego. Gdzie wymianne są leki przeciwbólowe np. niesteroidowe leki przeciwzapalne, opioidy, kortykosterydy, także niektóre leki przeciwdepresyjne, antypsychotyczne i przeciwlękowe. Z zakresu medycyny naturalnej, określanej różnie jako alternatywna, komplementarna na system endokannabinoidowy wpływają także takie zabiegi fizykoterapeutyczne jak masaże, ale także leki ziołowe, suplementy diety, chociaż wpływ ma także mieć styl życia, dieta, kontrola wagi, ćwiczenia, sport oraz używanie substancji psychoaktywnych, alkoholu, nikotyny, kawy, związków także z konopi.

Ze względu na obecność w strukturach mózgowych tychże receptorów CB1 i CB2. Wpływ tychże związków może mieć także na pobieranie pokarmu gdyż kannabinoidy uczestniczą w regulacji apetytu i mającą wpływ na homeostazę energetyczną. Pobudzenie ośrodkowych receptorów CB1 zwiększa motywację do jedzenia, stąd podawane u osób które tracą apetyt, zwłaszcza po chemioterapii. Regulowanie układu obserwowano także w otyłości, w zespole metabolicznym, w nadciśnieniu i w cukrzycy jak już wspominałam.

Ponadto wiadomo, że układ endokannabinoidowy wpływa na hormony i odporność i poznanie i zrozumienie tego mechanizmu neurobiologicznego zwłaszcza sposobów powstawania zaburzeń i chorób może przyczynić się według piśmiennictwa i badaczy do opracowania nowych leków tym bardziej, że dotychczasowe leki, zwłaszcza w takich chorobach jak parkinson czyli stosowane inhibitory MAO mają wiele działań ubocznych, dlatego obecnie badana jest rola nie tylko kannabinoidów ale różnych innych neuroleptydów, cytokin czy lipidów, które mogły by wpływać na endogenny układ kannabinoidowy.

Chorzy na depresję np. uważa się, że mają zmniejszony poziom tychże endokannabinoidów i zmiany stężeń poszczególnych związków zarówno we krwi jak i w płynie mózgowo-rdzeniowym. Mają być także skorelowane z innymi chorobami, choćby takimi jak schizofrenia. Niedobór tychże związków występuje według piśmiennictwa w wielu chorobach, dlatego postawiono hipotezę, że włączenie do diety tychże kannabinoidów z konopi może pomóc i złagodzić objawy niedoboru, gdzie pewnym rozwiązaniem, jak już powiedziałam może być stosowane w diecie zwykłego oleju z konopi lub tego wzbogaconego CBD, który jest tak jak powiedziałam używany w znacznie mniejszych dawkach – w kilku kroplach, przy czym jeszcze raz przypominam, że badania, wiarygodne badania – mam nadzieje, na temat konopi siewnych i tychże kannabinoidów będą dopiero przeprowadzane w przyszłości i okażą rzeczywisty wpływ tychże związków na nasze zdrowie.

To tyle co chciałam państwu powiedzieć o konopiach siewnych.

Bóg zapłać za uwagę.

Z Panem Bogiem.

LINK DO AUDYCJI: SŁUCHAJ

Oceń treść:

Average: 9.8 (5 votes)

Komentarze

mietek (niezweryfikowany)

Dziękuję za ten artykuł. Według mnie Radio Maryja to zajebiste radio:)

Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

Znajduje się w raporcie

Dawno mnie tu nie było i jakoś nie miałem ochoty zabrać się za raporty ale mam trochę czasu więc opowiem wam moje doświadczenia z wojownikami psylocybami. Opiszę tu 6 tripów - 3 samotne i 3 z towarzyszami oraz to jak na mnie wpłynęły.

Pierwsza wycieczka: 2G

  • 5-MeO-DMT
  • Przeżycie mistyczne
  • Szałwia Wieszcza

Godziny wieczorne, dom, towarzystwo partnerki, komfort psychiczny, nastawienie ceremonialne.

Przed opisem samego doświadczenia, chciałbym zaznaczyć iż z samą SD łączy mnie pięcio letni transwymiarowy romans, także receptory na salvinorin mam bardzo wyczulone. Miałem również za sobą wiele innych synergicznych doświadczeń.  

Tuż przed wiadomym, przygotowałem dokładnie przestrzeń. W pokoju unosił się wyrazisty zapach palonej białej szałwii, zaś ze strony przygotowanego ołtarza emanowała zielona poświata lampy woskowej. Z głośników wydobywały się eksperymentalne dźwięki COH. 

O—o-o--<Me-dyTac-ja>-->o-o-M

  • Klonazepam

Około roku 2001 już nie miałam ochoty zmagać się ze sobą. Nic nie

przeżywałam, nic w moim życiu się nie działo, prócz tego, że musiałam lizać

dupy osobnikom poważanym w stadzie, ogólnie wpasowywać się w panujące

porządki i status quo. Męczyło mnie to jak klatka. Byłam zawsze tą  złą, tą

mało tajemniczą, tą nieemanującą kobiecością, po prostu dobrym kumplem do

kieliszka i zwierzeń. Ale też podobno miałam takie hobbi, że obrażałam

ludzi. Po śmierci matki miałam napady lęku i poszłam do doktora, który od

  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • Metoksetamina
  • Miks
  • N2O (gaz rozweselający)

Set: pozytywny, zasłużyłem na ten trip. Setting: nieduże dwupokojowe mieszkanie, większość tripa w łazience. Timing: połowa 2011.

Jest czwarta po południu. Na biurku w małym woreczku leży pół grama metoksetaminy z dobrego źródła,  czystości, jak twierdzą, 99.2%. O tym, że będzie okazja pierwszy raz popróbować tego specyfiku wiedziałem od dwóch miesięcy. Żona z małą przez tydzień u rodziny, rzadko zdarzająca się okazja na odrobinę psychonautycznej eksploracji. Wątki metoksetaminowe na HR, bluelight i drugs-forum rozczytane, dawki oszacowane, efekty w teorii poznane. Plan taki, żeby zacząć od 30-35mg, żeby upewnić się, że ogarniam efekty. Mając sporo doświadczenia z DXM, zakładam że to będzie lajcik.

randomness