10.09.2007
Ruch Wolne Konopie zapowiada walkę o zgodę na uprawę konopi w celach leczniczych.
Ruch Wolne Konopie zapowiada walkę o zgodę na uprawę konopi w celach leczniczych.
Wprowadzenie refundacji leków na bazie tzw. leczniczej marihuany rozbudziło nadzieje zwolenników legalizacji tego narkotyku również w celach rekreacyjnych. Jednak zarówno eksperci, jak i śledczy przestrzegają, by nie łączyć tych kwestii, i przypominają, że za posiadanie i obrót marihuaną grożą kary.
– Status marihuany do tzw. celów rekreacyjnych się nie zmienił. To narkotyk, którego posiadanie jest wciąż zakazane – zaznacza Piotr Jabłoński, dyrektor Krajowego Biura ds. Przeciwdziałania Narkomanii, i przyznaje, że niektórzy w związku z decyzją resortu zdrowia oczekują więcej.
Marihuana jest od kilku lat najbardziej popularnym narkotykiem w Polsce, co widać po ilości przechwytywanych środków odurzających oraz upraw. W zeszłym roku tylko CBŚ Policji zlikwidowało 131 plantacji konopi i przejęło pół tony gotowej marihuany (jedna trzecia wszystkich skonfiskowanych narkotyków). Inni policjanci skonfiskowali 1,2 tony marihuany. – Ujawnionych zostało półtora tysiąca upraw i 90 tysięcy krzaków – mówi Dawid Marciniak z KGP.
Oprócz wielkich plantacji gangów śledczy ujawniają mnóstwo domowych upraw: w piwnicach, na strychach i w mieszkaniach – nawet w szafach.
Chociaż ilość ma znaczenie, to zarówno wielcy plantatorzy, jak i prowadzący domowe uprawy mają problemy – dostają zarzuty.
Część przyłapanych na uprawach twierdzi, że hodowała konopie, by się nimi kurować. Zwolennicy legalizacji marihuany w celach leczniczych uważają, że takich osób jest coraz więcej i trzeba oddzielić je od przestępczych mafii, które hodują marihuanę dla zysku. Mówią wprost, że po sukcesie z refundacją leków z tzw. leczniczą marihuaną teraz czas na legalizację medycznej marihuany, w tym dopuszczenie legalnych upraw.
„Nie wyobrażam sobie, aby lekarze zaczęli wystawiać recepty na 500 gramów bedrocanu, aby zrobić sobie 60 gramów oleju. My nie Niemcy. Nie stać nas. I tak wszystko prędzej czy później zakończy się na uprawach własnych" – napisał na Facebooku Jakub Gajewski z Ruchu Wolne Konopie po decyzji resortu zdrowia.
Prezes tej organizacji Andrzej Dołecki uważa, że oddzielenie tych, którzy rzeczywiście uprawiają konopie, by uzyskać ekstrakt do leczenia, jest proste.
– Plantację na cele zdrowotne łatwo odróżnić od tej na cele zarobkowe – twierdzi Dołecki. – Do roślin hodowanych komercyjnie dodaje się przyspieszacze wzrostu, środki zwiększające masę, skala upraw jest duża. To tak, jakby oddzielić rolnictwo ekologiczne od przemysłowego. Łatwo też zidentyfikować pacjenta – przekonuje.
Dodaje, że jego organizacja chce doprowadzić do zliberalizowania przepisów tak, by marihuanę w celach leczniczych mogli posiadać pacjenci, np. osoby ze stwardnieniem rozsianym i lekooporną padaczką.
– Oddzielenie użytkowników medycznych od komercyjnych to kwestia najdalej pięciu lat – mówi Dołecki.
Jednak śledczy powątpiewają w masowy wysyp chorych wymagających kuracji wyciągiem z marihuany. – To wymówka, jakiej w razie wpadki chwyta się każdy drobny hodowca konopi. Chyba tylko z wyjątkiem przyłapanych na wielkich plantacjach – mówi jeden z policjantów.
Prof. Mariusz Jędrzejko, specjalista ds. uzależnień, twierdzi, że domowym sposobem nie da się wyprodukować z konopi środka o działaniu leczniczym.
– Konopie zawierają 85 kannabinoidów, a właściwości wspomagające leczenie niektórych chorób ma jeden z nich o nazwie delta-9-THC. Uzyskuje się go w procesie farmaceutycznym, ma postać białego proszku lub tabletek.
Leki, których refundację wprowadzono, zawierają właśnie ten kannabinoid. To nie marihuana leczy – tłumaczy prof. Jędrzejko.
Dodaje, że takie leki stosuje się obecnie w przypadku 11 chorób i przynoszą efekty pozytywne. – Z kolei dym z palonej marihuany można podawać tylko w jednej chorobie: Alzheimera – zaznacza.
wyprawa na 1sze w życiu jaranie podczas lekcji :) żeby było śmieszniej to po jaraniu - powrót do szkółki na jakieś 4 lekcje :) no i jakby tego było mało - w ten dzień miała być wywiadówka...
10.09.2007
na poczatek
doswiadczenie (raczej male) - thc, tramal,kodeina, efedryna, bzd(prawie wszystkie), #, anafranil(tez w szpitalu).
set&setting - szpital,oddzial dla psychicznie i umyslowo chorych;) nadzieja na wyleczenie
do szpitala trafilem na poczatku stycznia tego roku z powodu lękow, urojen i musu odstawienia bzd, ktorych bralem ostatnio az za duzo.
Wiek: 20 lat
Substancja: Trzy, własnoręcznie starte gałki marki kotanyi, dodam że były w środku prawie całe białe czyli dość świeże. Po trzech godzinach od zarzucenia gałki idzie 150mg DXM na "raz". To wszystko na moje skromne 65Kg. Jest to pierwszy tego typu miks, osobno z każdą substancją mam dość duże doświadczenie.
Doświadczenie: Alkohol, Amfetamina, Benzydamina, Dekstrometorfan, Gałka muszkatołowa, Kodeina, Konopie, Mieszanki "ziołowe", Szałwia wieszcza, oraz jako dodatki: Difenhydramina, Dimenhydrynat, Hydroksyzyna.
Oczekiwanie na dobrą zabawę, lekki strach, że umrę,
Dzień tripa - 27/10/2017 ( Piątek )
Waga: około 50kg
Tego dnia byłem z paroma ziomkami, nazwijmy ich X , D i F ( z nas wszystkich DXM braliśmy tylko ja i X)
Komentarze