Liroy: W każdej frakcji w Sejmie korzystano z medycznej marihuany

Poseł ruchu Kukiz'15 i lider ruchu zmierzającego do legalizacji medycznej marihuany Piotr Liroy-Marzec był gościem programu "W samo południe" w radiowej Jedynce. - Reprezentuję chorych i umierających, przynajmniej milion ludzi - mówił.

Poseł ruchu Kukiz'15 i lider ruchu zmierzającego do legalizacji medycznej marihuany Piotr Liroy-Marzec był gościem programu "W samo południe" w radiowej Jedynce. - Reprezentuję chorych i umierających, przynajmniej milion ludzi - mówił.

– Stwardnienie rozsiane, lekoodporna padaczka, rak glejak, jaskra – wymieniał poseł. Cierpiący na te choroby według dostępnej mu wiedzy mogą skorzystać i korzystają na leczniczych właściwościach marihuany. Liroy-Marzec ubolewał nad faktem, że "ich status dzisiaj to jest przestępca". Przyznał, że chociaż wprowadzono już pewne regulacje dotyczące wykorzystania leków na bazie konopii indyjskich, to nadal nie jest to wystarczające dla wielu przypadków. – Ludzie umierają w czasie minut, godzin, nie mają czasu na eksport leków – wyjaśniał.

Lekarstwa i dopalacze

Podał przykłady ludzi, którzy lecząc się przy pomocy oleju uzyskiwanego z konopii indyjskich popadli w konflikt z prawem. – Państwo Dołeccy sprowadzali olej. Ich nie wypuszczono za kaucją. w tym czasie po dobie niecałej wychodzi człowiek zatrzymany za dopalacze. Dołeccy zostali wypuszczeni dopiero kiedy umarła ich matka, żeby wyprawić jej pogrzeb – opowiadał. – To jest sprawa życia i śmierci – dodał.

Ignorancja

Zdaniem posła ruchu Kukiz'15 opór społeczeństwa i polityków przeciwko marihuanie medycznej wynika głównie z niewiedzy. – Przeciwko są jedynie ludzie, którzy nie znają tematu, nie znają go z autopsji – ocenił. Do tego grona zaliczył także ministra zdrowia rządu PiS Konstantego Radziwiłła.

– Problem polega na dziwnym nastawieniu: nie chcemy się dokształcać, dowiadywać więcej, ale chcemy zabierać zdanie – stwierdził. Zwrócił także uwagę na hipokryzję przeciwników marihuany medycznej. – Mówią - musimy mieć badania. Ale tych badań nie wolno robić. Nie będziemy mieli tych badań, dopóki nie będzie mojej ustawy – stwierdził.

Diler pozostaje dilerem

Uspokajał również, że legalizacja marihuany dla leczenia wąskiej grupy przypadłości nie otworzy od razu puszki Pandory. – Nie otwieramy żadnej furtki narkotykom, wszystko zostaje tak jak było, pilnuje tego instytut farmaceutyczny – zapewnił. – Otwieramy drzwi do normalności – dodał. – Diler złapany z narkotykami nadal będzie dilerem z narkotykami, nic się nie zmienia – powiedział.

– Chodzi o to żeby nie karać ludzi chorych. W każdej frakcji w Sejmie, już wiem w tej chwili, że ktoś korzystał z medycznej marihuany nielegalnie! – wyjawił na zakończenie rozmowy poseł.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-FMP
  • Bufedron
  • Eth Cat (Methcathinone)
  • Ketony
  • Tripraport

Zmiana testu smakosza w niezwykłą podróż ^.^

Witam!

 

Początkowo moja przygoda miała być degustacyjna w celu dalszego kolekcjonowania, lecz zamieniła się w fajne doświadczenia i fajny TRIP. Zamówiłem w niedzielę 2g Alfy PvP, 1g 4-FMA oraz 0,5g "CoCo Euphoric", doszło we wtorek, w gratisie dostałem dwie mieszanki ziołowe, które odsprzedałem znajomym oraz odsprzedałem 1g Alfy PvP.

  • Grzyby halucynogenne
  • Użycie medyczne

Codzienna depresja

Cześć wszystkim,

dzisiaj nie będzie o kosmitach, czy sigma Plateau. Dzisiejsza opowieść to opowieść o upadku i ponownych narodzinach. Opowiem Wam jak zaczęła i jak zakończyła się moja przygoda z amfetaminą, a na koniec jako bonus dorzucę historię o pożegnaniu z kodeiną. Mam nadzieję, że komukolwiek to pomoże, jeśli zobaczy, że nie jest sam i rozpozna u siebie pułapki myślenia, w które wpadałem ja.

Moja historia z amfetaminą

  • Gałka muszkatołowa


Doświadczenie: gałka 1 raz (oprócz tego marihuana, amfetamina, ectasy, alkohol)

Nazwa substancji – gałka muszkatołowa (a także marihuana i alko)

Dawka- 2 opakowania całej (niezmielonej) gałki po 13 g, przyjęte oczywiście doustnie




  • DMT
  • Przeżycie mistyczne

DOBRE + ZŁE paradoksalnie

Każdy kto jest wtajemniczony wie, że to co opisywał Mckenny było METAFORAMI, jako, że wszystkie języki świata są zbyt "płaskie" aby opisać doświadczenie po DMT. Trip na DMT odczuwa się na poziomie duchowy, molekularnym, uczuciowym, astralnym, nie wizualnym tak jak to niektórzy opisują. Każdy to przeżywa/odczuwa inaczej, trip jest indywidualny. To co pisał MCkenny nie jest dosłownie opisem tego co widział, a tego co odczuwał. Wiesz co to metafora ? Sam MCkenny pisał, że tego nie da się opisać, ale spróbuje... Pisał, że opisy są jedynie Metaforami, czyli poniekąd kłamstwem.