Konsekwencje płynące z rozporządzenia MZ ograniczającego pacjentom dostęp do medycznej marihuany

Rozporządzenie wprowadza szczegółowe zmiany dotyczące przepisów związanych z zarządzaniem środkami odurzającymi, substancjami psychotropowymi, prekursorami kategorii I oraz preparatami zawierającymi te środki lub substancje. Wprowadzono obowiązek, że recepta na preparat zawierający środki odurzające, substancje psychotropowe, lub prekursory może być wystawiona tylko po osobistym zbadaniu pacjenta przez lekarza.

Tagi

Źródło

Wolne Konopie | Jakub Gajewski

Komentarz [H]yperreala

Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie Wolne Konopie!

Odsłony

1749

O co chodzi w rozporządzeniu MZ i czego dotyczy ?

Rozporządzenie wprowadza szczegółowe zmiany dotyczące przepisów związanych z zarządzaniem środkami odurzającymi, substancjami psychotropowymi, prekursorami kategorii I oraz preparatami zawierającymi te środki lub substancje. Oto ograniczenia, które wynikają z nowych przepisów:

Zasady wystawiania recept

Wprowadzono obowiązek, że recepta na preparat zawierający środki odurzające, substancje psychotropowe, lub prekursory może być wystawiona tylko po osobistym zbadaniu pacjenta przez lekarza. Wyjątkiem od tej zasady jest sytuacja, gdy pacjent jest już w trakcie leczenia kontynuacyjnego i wcześniejsze badanie potwierdziło konieczność stosowania danego preparatu.

Przepisy te również wskazują, że recepta może być wystawiona w przypadku kontynuacji leczenia, jeśli lekarz uzna to za konieczne, i pod warunkiem, że pacjent był zbadany osobiście przez lekarza w określonym czasie przed wystawieniem recepty.

Warunki kontynuacji leczenia

Rozporządzenie dopuszcza wyjątki, w których recepta może być wystawiona bez ponownego osobistego badania pacjenta, ale tylko pod warunkiem, że pacjent już wcześniej przeszedł odpowiednie badania i stosuje dany preparat w ramach kontynuacji leczenia.

Zgodnie z nowymi zasadami, przepisywanie środków na kontynuację leczenia jest możliwe, jeżeli pacjent był wcześniej badany i lekarz uważa, że nie ma potrzeby ponownego badania, pod warunkiem, że pacjent pozostaje w stabilnym stanie zdrowia.

Reasumując, rozporządzenie to wprowadza bardziej rygorystyczne zasady dotyczące przepisywania recept na środki odurzające i substancje psychotropowe, szczególnie podkreślając konieczność osobistego badania pacjenta przed wystawieniem recepty oraz precyzuje zasady zarządzania dokumentacją związanymi z tymi przepisami.

Zaostrzenie przepisów dotyczących przepisywania marihuany jako leku może potencjalnie wpłynąć na powrót pacjentów na czarny rynek i rozwój tego rynku.

Poniżej przedstawiamy, jak takie regulacje mogą wpływać na zachowania pacjentów i dynamikę rynku:

Utrudniony dostęp do legalnej marihuany medycznej

Jeżeli pacjenci, zwłaszcza ci, którzy regularnie używają marihuany do celów medycznych, napotkają trudności w uzyskaniu recepty w legalny sposób (np. ze względu na obowiązek częstych wizyt lekarskich), będą poszukiwać alternatywnych źródeł, takich jak czarny rynek, aby zapewnić sobie ciągłość terapii.

Koszty i czas związany z przestrzeganiem nowych regulacji

Zaostrzenie przepisów wiąże się z dodatkowymi kosztami (np. związanymi z wizytami lekarskimi) oraz stratą czasu, co może zniechęcać pacjentów do korzystania z legalnych dróg pozyskiwania marihuany. Czarny rynek, mimo że jest nielegalny, może oferować łatwiejszy i tańszy dostęp do marihuany, co będzie skłaniać pacjentów do jego wyboru.

Zwiększenie ryzyka dla pacjentów

Powrót na czarny rynek wiąże się z ryzykiem zakupu produktów niewiadomego pochodzenia, które mogą być zanieczyszczone lub niewłaściwie oznakowane. Taka sytuacja może prowadzić do zagrożeń zdrowotnych dla pacjentów, którzy potrzebują stałej i bezpiecznej dostawy swojego leku.

Wpływ na rozwój czarnego rynku

Jeżeli więcej pacjentów zacznie korzystać z nielegalnych źródeł marihuany, będzie to stymulować rozwój czarnego rynku. Taki rynek, mając większy popyt, może się rozwinąć, co z kolei może prowadzić do większej działalności przestępczej związanej nie tylko z produkcją, dystrybucją i sprzedażą nielegalnych substancji, ale także finansować inne gałęzie przestępczości.

Zaufanie do systemu opieki zdrowotnej

Jeśli pacjenci stracą zaufanie do systemu opieki zdrowotnej z powodu nadmiernej biurokracji i ograniczeń w dostępie do leków, mogą częściej decydować się na omijanie legalnych kanałów. Może to również podważać zaufanie do lekarzy i instytucji medycznych, co w dłuższej perspektywie może mieć negatywne konsekwencje dla systemu ochrony zdrowia.

Podsumowanie i propozycja rozwiązania problemu.

Zmiany w przepisach dotyczących przepisywania marihuany jako leku mogą mieć wpływ na powrót pacjentów na czarny rynek i tym samym rozwój tego rynku. Jako stowarzyszenie, które od ponad dwóch dekad monitoruje czarny rynek zauważyliśmy, że po roku 2017 nastąpiła migracja pacjentów oraz osób używających marihuanę rekreacyjnie z czarnego rynku do legalnego, co pokazuje, że pacjenci, jak i osoby używające marihuanę rekreacyjnie są skłonni zapłacić więcej za legalny i sprawdzony produkt oraz za poczucie bezpieczeństwa. Od momentu wprowadzenia możliwości legalnego stosowania marihuany medycznej w 2017 roku, czarny rynek w Polsce uległ zmniejszeniu, a migracja ta nie spowodowała zauważalnych szkód w sferze zdrowia publicznego.

Dodatkowo, planowany import 6 ton medycznej marihuany w 2025 roku ma potencjał zabrać z czarnego rynku około 300 milionów złotych. Nawet posłowie z Prawa i Sprawiedliwości dostrzegli tę tendencję i podczas obrad komisji zdrowia argumentowali, że lepiej, aby pacjenci i osoby używające marihuany w innych celach zaopatrywały się w aptekach, niż na czarnym rynku. To świadczy o rosnącym zrozumieniu nawet wśród zatwardziałych prohibicjonistów, że legalne, regulowane źródła są korzystniejsze zarówno dla pacjentów, jak i dla społeczeństwa jako całości.

Jednak zaostrzenie przepisów i zwiększenie biurokracji mogą spowodować, że część pacjentów zdecyduje się na powrót do nielegalnych źródeł, co mogłoby odwrócić pozytywny trend zmniejszania się czarnego rynku w Polsce. Ważne jest, aby regulacje uwzględniały potrzeby pacjentów i nie tworzyły dodatkowych barier w dostępie do medycznej marihuany.

W obliczu planowanych zaostrzeń przepisów skutecznym rozwiązaniem problemu mogłaby być jednoczesna depenalizacja posiadania i uprawy małych ilości marihuany oraz położenie nacisku na wykrywanie przemytu ( np. z Hiszpanii), który obecnie jest głównym źródłem pochodzenia marihuany na czarnym rynku. Taki krok mógłby zapobiec potencjalnemu powrotowi pacjentów na czarny rynek i zniwelować negatywne skutki, jakie mogą wynikać z trudności w dostępie do legalnych produktów.

Depenalizacja mogłaby również przyczynić się do dalszego zmniejszania czarnego rynku i związanych z nim patologii społecznych, takich jak przestępczość związana z obrotem nielegalnymi substancjami. Jeżeli jednak depenalizacja nie zostanie wprowadzona, istnieje ryzyko, że będziemy obserwować ponowny rozrost czarnego rynku, a także wzrost problemów społecznych, które są z nim związane. Wprowadzenie odpowiednich regulacji stanowi kluczowy element w zapewnieniu bezpieczeństwa pacjentów i stabilności rynku.

Wolne Konopie zaproponowały kilka ustaw depenalizujących marihuanę, z których niektóre po analizach uzyskały pozytywne opinie także w Ministerstwie Zdrowia i czekają na opinie innych departamentów. Wierzymy, że po wakacjach Sejm zajmie się tymi rozwiązaniami i wprowadzi proponowane przez nas rozwiązania, tym bardziej że zgodnie z badaniami opinii publicznej ponad 70% Polaków niezależnie od poglądów politycznych popiera zaprzestanie karania użytkowników marihuany.

Oceń treść:

Average: 7 (3 votes)

Komentarze

Ferdek1584 (niezweryfikowany)

Bardzo dobrze nie dość że to drogi shit do tego nikt się tym nie leczy.

ktoś_tam (niezweryfikowany)

Obawiam się, że nie przejdzie w Polsce, aby taki Kowalski sam sobie coś tam wyhodował i państwo nic z tego nie miało. Znam ludzi co popalą rekreacyjnie i znam takich którzy się tym leczą i nie mogą się nachwalić pozytywów w porównaniu do leków. A jak przejdzie to policję załadują tonami narkotestów, obniżą granicę prawie do zera i już kolejna kasa z kierowców. Nie bez powodu mamy tak niskie normy alkoholu dla kierowców, nie na darmo wprowadzają coraz więcej ograniczeń, kupują nowe radiowozy setkami i wysokości kar. Wtedy nie sztuka powciskać sądowych zakazów jazdy i z często młodych ludzi robić przestępców za dwa piwa, lampkę wina czy torebeczkę z ziołem. Niestety ale idzie zamordyzm i do wyborów jak naród się nie ocknie nie spodziewałbym się niczego dobrego.

Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Nie idealne, ale tak czy siak sprzyjające.

Jestem myślą. Piękną myślą. Kieruję się do apteki. Nudno. Wychodzę ze szkoły, świat jest ciepły i wietrzny. Otwieram pierwsze drzwi:

-Dzień dobry. Poproszę Tussidex- mówię, uśmiechając się niewinnie i myśląc, że na sto procent widać w moich szarych, głębokich oczach powód, dla którego tu jestem.

-Tussidex... nie mamy, ale Acodin jest...

-W porządku, dziękuję, do widzenia!

Heh, myślę, że zna mój zamiar. Ako to przeżytek, kieruję się dalej.

 

Drugie drzwi:

  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie

pozytywny nastrój chęć wzięcia DXM poraz pierwszy samemu. Mieszkanie, własny pokój.

Jest godzina 02:08 14 lutego 2019 roku, czwartek.

Jestem dalej pod wpływem mojego drugiego razu z "DXM".

Powoli ustępuje lecz wzrok dalej płata figle, focus ma errory.

Chciałbym opisać swój drugi raz z DXM, jako że jest to mój pierwszy raz samemu(prawie, jest na mieszkaniu współlokator, nazwijmy go W).

 

[Środa]

[Godzina 10]

Wyszedłem z ostatniego egzaminu na który nie przygotowałem się jakoś super, wykładowca wziął sobie zadania z kosmosu,

  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

na tą podróż przygotowywałem się od długiego czasu, wstałem o godzinie 7.00 nic nie jadłem, umyłem się, założyłem czyste ubranie i poszedłem do piwnicy po "kapelusze wolności" , byłem bardzo pozytywnie nastawiony do tego dnia, wypoczęty, czyściutki za oknem super pogoda, mieszkanie posprzątane, czyli wszystko cud miód tylko kolega który przyszedł musiał szybko iść do domu :( grzyby już leżą na małym talerzyku, obok nich paczka laysów, kolega siedzi na fotelu i ogląda jakieś japońskie kreskówki :P wydawało mi się że tych grzybów jest bardzo mało, na początku miałem zjeść około 30 ale chuj zjadłem wszystko, bo myślałem że to mało, no to zaczynamy grzyby zjadłem na 2 podejścia zagryzając czipsami i zapijając wodą, spodziewałem się że będą niedobre ale w smaku nawet nawet tylko ziemia i trawa zgrzytająca w zębach (czytałem gdzieś że psylocybina dobrze rozpuszcza się w wodzie, więc wolałem nie ryzykować) trochę odrzucał ale gorsze rzeczy się jadło, no cóż teraz relaks i czekać na efekty :)

Już po około 15 min. wszystko wydawało się ciekawsze i obraz lekko falował było to bardzo przyjemne, z kolegą nadal oglądaliśmy japońskie kreskówki i śmialiśmy się jacy japońcy są pojebani żeby takie coś wymyślić :) 

po około 30 min. faza zaczęła się już porządnie rozkręcać, spanikowałem, kolega powiedział że niedługo musi spadać.

  • Gałka muszkatołowa

Zjadłem rekordową dawkę gałki - 45gr!!!


Nie wiem jak to zrobiłem (najgorszy smak jaki kiedykolwiek był mi poznawany), ale zapodałem 3 opakowania gałki z firmy Kamis - efekt był taki, że do dziś gdy chociażby powącham gałkę chce mi się rzygać i to dosyć ostro. :)