Kończy się zapas medycznej marihuany. To wina reorganizacji urzędu

Kanadyjska spółka Spectrum Cannabis od niemal miesiąca czeka na decyzję głównego inspektora farmaceutycznego na wprowadzenie do obrotu następnej transzy suszu.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Dziennik.pl
Patrycja Otto
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

105

Zapas leczniczej marihuany jest na wyczerpaniu. Jedyny jej dostawca ma problem z uzyskaniem zgody na import kolejnej partii.

Kanadyjska spółka Spectrum Cannabis od niemal miesiąca czeka na decyzję głównego inspektora farmaceutycznego na wprowadzenie do obrotu następnej transzy suszu. Wcześniej, jak tłumaczy, otrzymywała ją w siedem dni. Informuje, że jeśli nie otrzyma jej do końca tego tygodnia, nastąpi przerwa w dostępie do produktu. Ma bowiem zapas leczniczej marihuany najwyżej na dwa tygodnie. Dlaczego więc może jej zabraknąć? Spółka tłumaczy, że samo wydanie zgody przez GIF nie oznacza, że produkt wejdzie do sprzedaży. By tak się stało, trzeba jeszcze przejść całą procedurę importową. Ta trwa około 10 dni.

GIF zapytany o komentarz odpowiada, że ma 30 dni na wydanie decyzji. Jeśli zostaną ujawnione braki w złożonej dokumentacji, czas ten wydłuża się o kolejne 60 dni-– tłumaczy pracownik urzędu. GIF nie zdradza, czy we wniosku są jakieś nieprawidłowości. Zdaniem spółki Spectrum Cannabis to mało prawdopodobne, bo ostatni wniosek jest kopią poprzednich. Przypomnijmy, spółka sprowadziła już ok. 50 kg suszu konopnego. Do końca roku miała w planach zaimportować go jeszcze 30 kg.

Pacjenci ofiarami reorganizacji

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że powód długiego procedowania może być prozaiczny. Mowa o reorganizacji, jaka ma miejsce w urzędzie. Polega ona na wydzieleniu osobnej komórki, która będzie się zajmowała produktami psychoaktywnymi. W praktyce oznacza to, że wniosek trafił do zupełnie nowego działu, do osób, które nie mają jeszcze doświadczenia z rozpatrywaniem dokumentów na wprowadzenie leczniczej marihuany do obrotu. Z tego powodu jego weryfikacja trwa dłużej niż dotychczas. Wszystko jest bowiem bardziej pieczołowicie sprawdzane.

Przerwa w dostawie oznacza jednak problemy dla pacjentów korzystających z tego produktu. Może pojawić się jego reglamentacja w aptekach. Będzie też do nich ściągana dopiero, jak pacjent przedstawi receptę, nie będzie zapasów podręcznych. Szacuje się, że leczniczą marihuaną w leczeniu wspomaga się nawet około 1500 pacjentów. Co więcej, Spectrum Cannabis to na razie jedyny jej dostawca. Jest już co prawda drugi dystrybutor zarejestrowany na rynku. Mowa o Aurora Deutschland, która starała się o cztery licencje m.in. na dwie odmiany suszu o wysokim stężeniu THC, jedną o wysokim stężeniu CBD oraz jedną o zbalansowanej zawartości obydwu substancji. Z naszych nieoficjalnych informacji wynika jednak, że jej produkt pojawi się w sprzedaży najwcześniej na przełomie roku.

Rynek coraz szerszy

W 2020 r. można się więc spodziewać rozwoju tego rynku. Poza tym, że pojawi się towar nowego dystrybutora, to zwiększy się również oferta. Spectrum Cannabis podjął już działania w kierunku rejestracji kolejnych odmian konopi medycznych. Jedna jest przeznaczona dla pacjentów ze stwardnieniem rozsianym, a druga dla odczuwających skutki uboczne chemio- i radioterapii. Jako pierwszy ma szansę się pojawić produkt o stężeniu 10 proc. THC i 9 proc. CBD. Odmiana ta jest zalecana jako produkt umożliwiający rozpoczęcie terapii konopnej w wielu jednostkach chorobowych oraz do kontynuowania leczenia u pacjentów w trakcie chemio- i radioterapii, a także dla złagodzenia bólu u pacjentów z nowotworami w fazie przerzutów.

Złożyliśmy już całą dodatkową dokumentację wymaganą przez urząd i czekamy na wydanie zezwolenia. Szacujemy, że powinno się to wydarzyć w ciągu najbliższych tygodni. Nauczeni doświadczeniem chcemy być jednak bardzo ostrożni i nie deklarować konkretnych terminów, by nie wzbudzać zainteresowania pacjentów. Niestety, długość procedury dotyczącej naszego wniosku nie zależy wyłącznie od nas - mówi Tomasz Witkowski, menedżer w Spectrum Cannabis należącej do kanadyjskiej grupy kapitałowej, CanopyGrowth.

I dodaje, że spółka zamierza też wprowadzić na rynek dużo bardziej zaawansowany produkt, czyli konopie medyczne pod postacią olejków. Właśnie ma miejsce kompletowanie dokumentacji do złożenia wniosku o ich rejestrację.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Ayahuasca
  • Pierwszy raz

Było to ceremonialne przyjęcie Ayahuasci, medytacja, modlitwa do duchów roślin i opiekunów oraz muzyka składająca się z Icaro i etnicznych dźwiękówi. Byłem wyciszony i całkowicie otwarty na to czego doświadczę, choć miałem delikatne lęki jako, że były to nieznane rośliny.

Wstęp (7 sierpnia)

Ze względu na znikomą ilość informacji na temat powyższych roślin (zwłaszcza alicia anisopetala), postanowiłem samemu je przetestować, aby przekonać się czy rzeczywiście drzemie w nich moc. 

I o ile co do zawartości DMT a akacji nie miałem wątpliwości, to już kwestia inhibitora MAO w alici była kwestią sporną. Spotkałem się z różnymi opiniami na ten temat, jednak większość była ze sobą sprzeczna. tak więc postanowiłem wziąć sprawy we własne ręce.

  • AMT

od prawie 2 lat mam problemy ze znalezieniem lsd...dlatego okolo roku temu zaczalem szukac za alternatywami...tym sposobem czytajac erowid/tikhal/alt/drugs.psychedelics natknalem sie na alpha-methyltryptamine(AMT) rowniez znane jako it-290...ku mojemu zdziwieniu okazalo sie ze AMT jest legalne...nastepnym krokiem bylo znalezienie miejsca w ktorym moge to kupic...tutaj spory uklon w strone internetu...wpisuje "research chemicals" w google i moim oczom ukazuje sie sporo firm ktore sprzedaja amt...cena od 60 do 120 $ za grama...na mocny trip amt potrzeba 50 milgramow (prosty rachunek za okolo

  • 2C-P
  • Tripraport

spotkanie ze zdołowanym znajomym, z którym znamy się jak stare konie. Chęć otwarcia się na niecodzienność, wyabstrahowanie się z zelżałych wglądów. Całość tripa: bezpiecznie mieszkanie, dobra muzyka, park nocą.

Shulgin pisał, że 8 mg to mało, że się wymęczył fizycznie, ale zaskoczony był łatwością komunikacji z drugą osobą w trakcie tripa. Z grubsza potwierdzam.

Spotkaliśmy się wieczorem, zrobiliśmy zakupy, w tym jakiś nabiał na czas "po". Od znajomego dostaliśmy wcześniej 32 mg 2-CP. Proszek w domu rozpuściliśmy zgodnie z regułami sztuki w małej wódeczce, podzieliliśmy na pół, i znów na pół, co dawało 8 mg w ćwiartce płynu (nie w ćwierce wódki, bo nie chcieliśmy się najebać, tylko w jednej czwartej tego, co było, a było jakieś 100 ml). W smaku wódka oczywiście obrzydliwa.

  • Efedryna

Pierwszy raz w życiu zetknąłem się z jakimś środkiem pochodzenia

narkotycznego, przedtem

nie paliłem nawet marihuany, nie jadłem grzybów ani nie zażywałem LSD, za to

wlewałem w siebie

nieludzkie nieraz ilości "wody ognistej" - to mi wystarczało (i nadal będę

to robił).

Jednak o pewnych interesujących właściwościach Tussi przeczytałem na Neuro

Groove i po

dojściu do wniosku że Tussi mi chyba nie zaszkodzi, postanowiłem spróbować

randomness