REKLAMA




Kokainowe centrum Europy

Według raportu sporządzonego przez agendę Organizacji Narodów Zjednoczonych Wielka Brytania stanowi największy rynek dla kokainy w Europie.

Tagi

Źródło

onet.pl

Odsłony

1512

Według raportu sporządzonego przez agendę Organizacji Narodów Zjednoczonych Wielka Brytania stanowi największy rynek dla kokainy w Europie. W Zjednoczonym Królestwie jest ponad milion osób regularnie zażywający ten narkotyk kategorii A.

Jak czytamy w raporcie Biura Narodów Zjednoczonych ds. Narkotyków i Przestępczości, już pięć procent nastolatków w wieku od 15 do 16 lat twierdzi, że eksperymentowało z kokainą, a trzy procent deklaruje, że próbowało cracku. Specjaliści ustalili, że cztery procent młodzieży brało ecstasy, a prawie 30 procent – marihuanę. Szacuje się, że w Anglii i Walii 860 tysięcy osób zażywa kokainę, zaś w Szkoci i Irlandii Północnej w sumie 140 tysięcy. W ostatnich latach obniżyła się jakość kokainy sprzedawanej na ulicach, ponieważ policyjna kampania przeciw narkotykom podniosła ceny oraz skłoniła dilerów do dodawania większej ilości substancji fałszujących. Niektóre z próbek przechwyconych przez policję zawierały tylko 4 procent czystej kokainy. Średnia zawartość wynosiła 23 procent. Niedawno organizacja pozarządowa DrugScope ostrzegała, że młodzi ludzie coraz częściej łączą kokainę z alkoholem, ponieważ dzięki temu mogą pić więcej i wciąż czuć się trzeźwi. Dyrektor fundacji Martin Barnes powiedział, że osoby zażywające kokainę w tym właśnie celu prawdopodobnie nie są zainteresowane kwestią czystości narkotyku.

– Mogą specjalnie nie zastanawiać się nad tym, co kupują – oświadczył. Raport ONZ stwierdza, że dilerzy rozcieńczają swój produkt odczynnikami takimi jak środki znieczulające stosowane w weterynarii albo stomatologii. Mają one działanie podobne do kokainy, ale są znacznie tańsze. Specjaliści uznali, że coraz powszechniejsze fałszowanie kokainy w Wielkiej Brytanii wskazuje na to, iż powstały rozległe międzynarodowe siatki przestępcze specjalizujące się w handlu takimi właśnie odczynnikami, które są w ograniczony sposób legalnie dostępne na rynku medycznym. W przeszłości do fałszowania narkotyków dochodziło w trakcie ich transportu do Zjednoczonego Królestwa. Dotychczasowy szczyt popularności kokaina przeżywała w latach 2006-2007, kiedy zażywało ją 2,6 procenta populacji w wieku od 16. do 59. roku życia. Obecnie liczba ta spadła do 2,3 procenta. Drugim europejskim rynkiem w tej niechlubnej statystyce jest Hiszpania, a za nią plasują się Włochy i Niemcy.

Autor raportu Sandeep Chawla powiedział: – Analizując dane rok po roku wydaje się, że mamy do czynienia ze spadkiem zainteresowania kokainą, jednak w dalszym ciągu istnieją powody do niepokoju, jeśli weźmiemy pod uwagę liczby bezwzględne, ponieważ są one najwyższe w Europie. Publikacja dowodzi, że obserwujemy wyraźną tendencję spadkową w popycie na amfetaminę oraz marihuanę, chociaż ich brytyjski rynek był swojego czasu największy w Europie. Liczba osób palących marihuanę w Anglii i Walii spadła z 10,9 procenta w grupie wiekowej od 16 do 59 lat w roku 2002 do 7,4 procenta w roku 2008. "Spadek wśród młodzieży zaczął się kilka lat wczesnej niż w przypadku całej populacji", czytamy w raporcie.

Alan Campbell, minister spraw wewnętrznych oświadczył, że ostatnie dane statystyczne są optymistyczne, ale rząd nie zamierza spocząć na laurach. – Podejmujemy rozległe działania mające na celu walkę z nałogiem kokainowym: od zaostrzonego egzekwowania prawa przez policję po odcinanie dróg zaopatrzenia – powiedział. – Nie zapominamy też o efektywnym leczeniu uzależnionych, edukacji i działaniach prewencyjnych podejmowanych w grupach największego ryzyka. Mamy dowody na to, że nasze podejście przynosi efekty. Chris Grayling pełniący funkcję ministra spraw wewnętrznych w opozycyjnym Gabinecie Cieni stwierdził z kolei, że ONZ-owski raport dowodzi czegoś przeciwnego, a mianowicie że rząd nie radzi sobie z kwestią narkotyków. – Ta publikacja daje smutny obraz tego, z jak rozległym problemem narkotykowym mamy do czynienia w Zjednoczonym Królestwie.

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

agquarx
...i od razu widać jaki jest jedyny skutek obecnej polityki prohibicji - spada jakość proponowanych przez dystrybutorów środków psychoaktywnych przez co ludzie się trują, a że to czarny rynek to nie ma żadnej kontroli nad jakością jaka by była gdyby kokaina była po prostu dostępna (byśmoże na receptę) w aptekach, jak każdy inny lek!
randomness