REKLAMA




Ecstasy nie szkodzi działaniu mózgu

Zażywanie ecstasy (MDMA) nie wpływa negatywnie na funkcjonowanie umysłu. Wyniki najnowszych badań podważają wnioski z poprzednich prac, gdzie wskazywano na różnice poznawcze (cognitive difference) pomiędzy osobami zażywającymi MDMA oraz tymi, którzy nie mieli z substancją kontaktu.

Tagi

Źródło

The Guardian

Tłumaczenie

hyperreal.info

Odsłony

27406

Zażywanie ecstasy (MDMA) nie wpływa negatywnie na funkcjonowanie umysłu. Wyniki najnowszych badań podważają wnioski z poprzednich prac, gdzie wskazywano na różnice poznawcze (cognitive difference) pomiędzy osobami zażywającymi MDMA oraz tymi, którzy nie mieli z substancją kontaktu.

Nie ma dowodów na szkodliwe działanie MDMA (aktywny skladnik tabletek ecstasy) na prace mózgu - to wyniki z jednego z największych badań nad substancją. Okazało się, że w poprzednich eksperymentach wyciągano pochopne wnioski z niewystarczającej ilości danych. Autorzy najnowszej pracy wskazują, że niebezpieczeństwa związane z zażywaniem MDMA były mocno przesadzone.

Poprzednie badania, którymi chętnie podpierały się osoby walczące z używaniem narkotyku, sugerowały, że MDMA może powodować utratę pamieci, pogorszenie zdolności poznawczych oraz mieć wpływ na długoterminowe zachowanie użytkownika. Najnowsze badania przeprowadził zespół pod kierownictwem profesora Johna Halperna z Harvard Medical School. W ramach testów porównano 52 mieszkańców USA, użytkowników ecstasy, z 59 osobami, które substancji nie zażywały, ale prowadziły podobny tryb życia. Osoby biorące udział w eksperymencie wyselekcjonowano z dużej grupy 1500 osób. Na badanie przeznaczono 1,8 mln dolarów pochodzacych z US National Institute of Drug Abuse i zostało ono zlecone specialnie po to, by ustalić ponad wszelką wątpliwość, czy ecstasy szkodzi działaniu mózgu. Podejrzewano, że poprzednie eksperymenty prowadzone były wadliwie.

- We wcześniejszych badaniach do testów przyjmowano osoby, o których wiadomo było, że prowadzą aktywne życie klubowe, odwodnionych i permanentnie niedosypiających. Od dawna wiemy, że czynniki te oslabiają zdolnosci poznawcze - wyjaśnia prof. Halpern.

Eksperci, którzy od dawna powtarzali, że ecstasy nie jest niebezpieczne, z zadowoleniem przyjęli wyniki najnowszych badań. 

- Zawsze zakładałem, że tak jest. Porządne badania wskazywały, że MDMA nie szkodzi pracy mózgu - mówi prof. David Nutt, poprzedni szef brytyjskiego biura doradczego rządu (Advisory Council on the Misuse of Drugs), zdymisjonowany przez ówczesnego ministra spraw wewnętrznych za krytykę polityki rzadu UK i publiczne głoszenie, że alkohol i nikotyna są bardziej szkodliwe niż ecstasy.

Autor najnowszych badań ostrzega jednak, że przyjmowanie ecstasy jest ryzykowne ze względu na brak informacji o składzie przyjmowanych tabletek. 

- Pigułki produkowane nielegalnie mogą zawierać szkodliwe zanieczyszczenia, nie posiadają ostrzezeń, nie są w żaden sposób kontrolowane i w rzadkich przypadkach ludzie doznają szkód psychicznych lub nawet umierają z przedawkowania - mówi naukowiec.

Ecstasy pojawiło się na rynku w latach 80. XX wieku. Tylko w Stanach Zjednoczonych ponad 12 milionów ludzi przynajmniej raz zazyło MDMA. Po serii badań wskazujących na możliwe negatywne skutki działania MDMA, substancję zdelegalizowano w większosci krajów. Wyniki badan prof. Halperna opublikowane zostały w kwartalniku naukowym Addiction w zeszłym tygodniu.

Oceń treść:

Average: 8.6 (14 votes)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)
- Pigułki produkowane nielegalnie mogą zawierać szkodliwe zanieczyszczenia, nie posiadają ostrzezeń, nie są w żaden sposób kontrolowane i w rzadkich przypadkach ludzie doznają szkód psychicznych lub nawet umierają z przedawkowania - mówi naukowiec. No i wnosek nasuwa się sam!
Anonim (niezweryfikowany)

czy szkodliwe czy nie a reaczej nie bardzo szkodliwe , pytanie brzmi tak . -- GDZIE DOSTAĆ PRAWDZIWE MDMA LUB CHOCIAŻ KLEPIĄCE PIXY TAK JAK BYLO 6 LAT TEMU ?????

Anonim (niezweryfikowany)

W Londynie :)

Anonim (niezweryfikowany)

W Rotterdamie :)

Anonim (niezweryfikowany)

Zauważcie, że można z pewnością założyć, że osoby biorące udział w w.w. badaniu brały dropsy produkowane nielegalnie. I wynika z tego, że nawet te nielegalne, produkowane "w garażu" nie szkodzą tak jak to wielu ludzi utrzymuje. A gdyby tak wreszcie zacząć to kontrolować...

Anonim (niezweryfikowany)

Ażeby ludzie przestali wierzyć w kłamstwo trzeba będzie teraz 100 razy powiedzieć prawdę. Zresztą to podobnie jak z prawdą o ewolucji - jest na nią milion dowodów przeciwko jednej wyssanej z palca książki a i tak ludzie będą wierzyć w to w co im wygodniej zamiast zmierzyć się z prawdą i zmienić swój stosunek do świata i postępowanie. Nie pozostaje nic innego jak powtarzać prawde częściej niż ludzie powtarzają stare kłamstwa lub fałszywą wiedzę.

 

Armageddon

Anonim (niezweryfikowany)

Naturalne jest więc pytanie: kto jest odpowiedzialny za utratę zdrowia osób, które z braku dostępu do nieszkodzącego Ecstasy korzysta z legalnych RC o zbliżonym działniu ale niepewnych efektach ubocznych? Jak zwykle nikt. 

 

Anonim (niezweryfikowany)

A tam pier****nie , państwo nie jest odpowiedzialne za dostarczanie ludzią narkotyku. Dopalacze też wperdalali mimo iż było tam dużo róznego ch*jstwa. Jak chca jeść domestosy to sami są winni i są debilami.

Anonim (niezweryfikowany)

Piękna, kulturalna wypowiedź (średnio jeden wulgaryzm=1 zdanie), zwieńczona jakże oryginalną pisownią ("ludzią"). Gratuluję! (jeśli to trol, to także wyjątkowo mało wysublimowany ;d)

 

Co do winy użytkowników dopalaczy i innych zamienników, można ją raczej nazwać częścią tragicznego wyboru, przed jakim stają użytkownicy substancji nielegalnych:

- Stać się de facto przestępcą, podtrzymując wybór ulubionej używki?

- Przejść na "jedyne słuszne" używki, tj. alkohol, papierosy i energy drinki?

- Eksperymentować z nowościami?

Różni ludzie wybierają różne rozwiązania, zależnie od charakteru, sytuacji osobistej/zawodowej, dostępności, czasem czynnikow zdrowotnych (kiedy nielegalna jest roślinka pomagająca m.in. na jaskrę, stwardnenie rozsiane czy, bardziej prozaicznie, bolesną menstruację). Uważam, że bez znajomości różnych czynników, które wpływają na ich wybór, nie można ich oceniać, a tym bardziej obrażać.

 

Państwo jest odpowiedzialne za zdelegalizowanie stosunkowo nieszkoliwych substancji i tym samym brak kontroli jakości czy też poszukiwanie zamienników (często mocno szkodliwych). Jest odpowiedzialne za stygmatyzację substancji i ich użytkowników, za hegemonię jednego z twardszych narkotyków, którym jest alkohol.

Państwo jest odpowiedzialne za nieracjonalną i szkodliwą politykę w sprawie tak zwanych narkotyków.

 

Anonim (niezweryfikowany)

kłopot w tym, że ja nie chcę jeść domestosów. wolałbym xtc

Anonim (niezweryfikowany)

No niezupełnie. Nie chodzi o dostarczanie - chodzi o brak kompetencji w stanowieniu prawa, które jest robione przede wszystkim dla korzyści wizerunkowych a nie dla dobra ludzi.

 

Pamiętaj iż to nie państwo ma nas, to my mamy państwo i za nasze pieniądze zatrudniamy pracowników do zarządzania tym państwem - od premiera począwszy.

 

Jak wiadomo, polska polityka narkotywkowa jest do bani: kosztuje coraz więcej a efekty ma coraz słabsze. Doświadczenia innych krajów wskazują wyraźnie jak się robi dobrą politykę narkotykową tak by stosunek kosztów do efektów był optymalny.

 

Wieć skoro zatrudniani przez nas politycy i urzędnicy popełniają błędy stanowiąc prawo to należy ich z tego rozliczać. Polityka narkotykowa jest błędna w polsce. Przynosi więcej szkody niż pożytku. I nie mówię tu o legalizacji wszystkiego. Mówię o zdrowym rozsądku i opieraniu się o fakty naukowe.

 

Tym samym każdy poszkodowany przez RC ma prawo moim zdaniem zaskarżyć Państwo za utratę zdrowia :)

 

A każdy rozsądnie myslący za niekompetentne wykorzystywanie jego pieniędzy.

 

Obywatel

Anonim (niezweryfikowany)

Nie jest i nie musi być. Wystarczy zalegalizować i sam rynek zadba o jakość produktu.

Anonim (niezweryfikowany)

Polecam film dokumentalny o tym, jak rząd USA opłacał badania, które miały dowieść szkodliwości MDMA, i jak ich oszustwa wyszły na jaw.

 

http://www.youtube.com/watch?v=qttRqxDYMxY

Anonim (niezweryfikowany)

Z tego co wiem - mdma to połączenie fety i meskaliny. Amfetamina na pewno nie jest obojętna dla mózgu, więc esctasy także. Pozdrawiam.

Anonim (niezweryfikowany)

A sól to połączenie chloru i sodu. A w każdym białku mamy grupy CO, czyli tlenek węgla!!

Oczywiście taka logika to logika durnia, nie można porównywać w ten sposób cząsteczek.

Anonim (niezweryfikowany)

Tak, a WODA to tlen i wodór - dwie łatwopalne i wybchowe substancje - więc pod żadnym, ale to ŻADNYM, pozorem nie zbliżaj się do wody z ogniem, bo WYBUCHNIE! ;)

Anonim (niezweryfikowany)

To źle wiesz. MDMA to nie polączenie amfetaminy z meskaliną tylko inny związek chemiczny 3,4 metylenodioksymetamfetamina. Widzisz pisząc takie komentarze wprowadzasz ludzi w bląd

Anonim (niezweryfikowany)

Nie jest tajemnicą że często szkodzą efekty uboczne przyjmowania narkotyków bardziej niż  sam narkotyk, ciekaw jestem który królik doświadczalny nie będzie odwodniony czy przegrzany po zażyciu np. 3 tabletek extasy (pi razy oko 3 x 100 mg) i przetańczeniu całej nocy.

Zawał serca może  nie każdego spotka ale jakiś procent na niego zejdzie i wystarczy raz dla nich żeby opuścić ten świat, więc dla nich neurotoksyczność czy kardiotoksyczność - 100 % uszkodzeń :)

Może pamiętacie sławne UFO, prawda taka że "piguła" z ulicy może zawierać wszystko, włącznie z jakimiś metalami ciężkimi z nieudanych syntez czy źle oczyszczonych produktów...

Zastanów się zanim weźmiesz...

 

Toshiro Mifune

Anonim (niezweryfikowany)

bede szczery nie czytalem, ale przeszedlem, szkodzi, ogłupia, lepiej vódka sie wyleczysz na odwage elo kosa na mdm

 

C9h13zarNyMojzesz

Ludzie sie przekrecaja bo nie wiedzia co jedzą w dodatku Państwo zyskaloby gdyby wprowadzili cukierasy do aptek itp( oczywiście w znanym i n ieszkodliwym składki).

randomness