Genetycznie zmodyfikowane drożdże zrobią morfinę

Naukowcy z Uniwersytetu Stanforda stworzyli szczepy drożdży, które mogą produkować środki podobne do morfiny. Do tej pory opioidy były pozyskiwane tylko z maku lekarskiego.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza
Margit Kossobudzka

Odsłony

512

Naukowcy z Uniwersytetu Stanforda stworzyli szczepy drożdży, które mogą produkować środki podobne do morfiny. Do tej pory opioidy były pozyskiwane tylko z maku lekarskiego.

Stanfordzkie laboratorium jest jednym z kilku, w których naukowcy próbują znaleźć alternatywne rozwiązania produkcji opioidów - w tym te oparte na drożdżach. Ich praca jest bacznie obserwowana przez firmy farmaceutyczne i rządowe agencje w USA, w tym przez Federalne Biuro Śledcze.

Zwolennicy bioinżynierii obiecują, że dzięki tej dziedzinie nauki stworzą nowe środki przeciwbólowe, ale też leki zmniejszające kaszel. Co ważne, mają one być znacznie tańsze i bardziej przewidywalne w użyciu niż leki uzyskiwane z maku.

Ponad dziesięć lat temu uczeni z Uniwersytetu w Berkeley zmodyfikowali genetycznie drożdże, dodając do nich geny, które skutkowały produkowaniem przez te organizmy artemizyny, najbardziej jak dotychczas skutecznego leku na malarię. Wcześniej środek ten musiał być pozyskiwany z krzewów piołunu. Dziś część artemizyny jest na potrzeby medycyny produkowana właśnie przez drożdże.

Jak pisze "The New York Times", "mimo tego sukcesu niektórzy eksperci obawiają się, że rozwijająca się technologia bardziej będzie przydatna gangom narkotykowym niż medycynie. Rzeczywiście, zarówno naukowcy, jak i organy ścigania zgadzają się, że jest tylko kwestią czasu, kiedy heroina będzie produkowana przez drożdże".

Szczep drożdży wyhodowany na Stanfordzie, opisany w najnowszym wydaniu "Science", na razie nie imponuje efektywnością w produkcji opiodów - musiałby być 100 tys. razy bardziej skuteczny, by dorównać wydajności maku.

- By wyprodukować jedną tabletkę popularnego leku przeciwbólowego i przeciwkaszlowego - hydrokodonu (ketonu z grupy opioidów) - potrzeba ponad 16,5 tys. litrów zawiesiny drożdży - mówi "NYT" Christina D. Smolke, szef zespołu bioinżynierii ze Stanfordu. Jednak wkrótce może się to zmienić, bo technologia szybko się rozwija.

Jak drożdże tworzą opioidy?

Zespół dr Smolke "włożył" do nich 23 geny pochodzące od roślin, bakterii, a nawet szczurów. Odpowiadają one za produkcję enzymów, które w wieloetapowym procesie przekształcają cukry w tebainę (eter morfiny) i hydrokodon. 

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Dzięki temu tripowi pierwszy raz udało mi się znaleźć klucz to psychodelicznych marihuanowych wrót. Gdzieś tutaj na forum czytałem "bez przesady żeby rozkminiać po marihuanie", właśnie z takim nastawieniem NIGDY nie uda ci się zobaczyć czym tak naprawde jest marihuana. Nie bez powodu nie da się jej przedawkować. To znak że jak chce się ją poczuć w pełni to potrzeba więcej wypalić, chociaż w moim przypadku już nie koniecznie, bo rozumiem na czym polega jej moc ;). Możecie mówić że to strata towaru... bla bla bla. Dla was może to i strata, każdy lubi to co lubi.

  • Marihuana


300 mg DXM + 2 buchy MJ :D




16.02.05r.

  • Powoje
  • Przeżycie mistyczne

Z jednej strony się bałem, ale z drugiej miałem ogromne nadzieje wobec tej rośliny, a raczej jej nasion. Nastawienie miałem zdecydowanie pozytywne.

Jest godzina 16:24. Właśnie wypiłem cały kubek wodnej zawiesiny magicznych nasion. Zawartość kubka ma mętno-zieloną barwę. W smaku i konsystencji jest bardzo zbliżone do siemienia lnianego, albo krochmalu. Postaram się pisać raport na bieżąco. Z ledwością przełknąłem oślizgłą końcówkę. Mimo że zmieliłem wszystko na proszek i przed wypiciem zamieszałem, to całość od razu opadła na dno, formując kleistą, rzadką kluchę, która z ledwością przeszła mi przez gardło.

  • Amfetamina
  • Efedryna
  • Etanol (alkohol)
  • Inhalanty
  • Kodeina
  • Kofeina
  • Marihuana
  • Marihuana
  • Pseudoefedryna
  • Retrospekcja
  • Tabaka
  • Tytoń

Witam!

Mój trip raport pragnę zacząć tymi słowami:

Jeżeli komukolwiek przyjdzie do głowy wąchanie kleju, rozpuszczalnika itp. to mam dla ciebie radę. Najlepiej weź z piwnicy taki młodek ok. 5kg albo ustaw się naprzeciwko ściany i pierdolnij głową z całej siły. Po tym powinny przejść Ci takie myśli. Bo mimo że mam 17 lat to wiem co mówię.

Cały raport to jak w tytule, wspomnienia z mojego ostatniego roku życia. Mam nadzieję że choć jedna osoba przetrwała ten wstęp i czyta to teraz.

randomness