REKLAMA




Erowid, internetowa encyklopedia środków psychoaktywnych wchodzi w swoją trzecią dekadę [Wywiad]

Chcesz się dowiedzieć, jaki efekt daje nowy rodzaj kwasu, lub co wyniki testów toksykologicznych powiedzą na temat danej tabletki ecstasy? Albo - co ogólnie wiadomo na temat działania, bezpieczeństwa stosowania, dawkowania i innych cech niemal każdej legalnej lub nielegalnej psychoaktywnej substancji lub rośliny? Sprawdź Erowid, najstarszą, największą i (prawdopodobnie) najbardziej kompleksową, dokładną i aktualną bazę danych na temat środków psychoaktywnych, jaką można znaleźć w Sieci. Na stronie internetowej, która będzie obchodzić swoje 20-lecie w przyszłym roku, informacje wyszukuje około 100.000 czytelników dziennie.

Tagi

Źródło

Substance.com
Douglas Capraro

Tłumaczenie

pokolenie Ł.K.

Komentarz [H]yperreala

:)

 

Cóż, Hyperreal jest raptem rok młodszy, zatem... rozumiecie?

Odsłony

1846

Chcesz się dowiedzieć, jaki efekt daje nowy rodzaj kwasu, lub co wyniki testów toksykologicznych powiedzą na temat danej tabletki ecstasy? Albo - co ogólnie wiadomo na temat działania, bezpieczeństwa stosowania, dawkowania i innych cech niemal każdej legalnej lub nielegalnej psychoaktywnej substancji lub rośliny? Sprawdź Erowid, najstarszą, największą i (prawdopodobnie) najbardziej kompleksową, dokładną i aktualną bazę danych na temat środków psychoaktywnych, jaką można znaleźć w Sieci. Na stronie internetowej, która będzie obchodzić swoje 20-lecie w przyszłym roku, informacje wyszukuje około 100.000 czytelników dziennie.

 

Wielu z nich to studenci. Niektórzy są zdeklarowanymi członkami społeczności psychonautów – poszukiwaczy odniennych stanów świadomości. Ale będąc witryną szanowaną jako miejsce gromadzenia wysoce wiarygodnych informacji o tysiącach legalnych i nielegalnych narkotyków, Erowid służy wiedzą szerokiemu spektrum konsumentów i profesjonalistoów, włączając naukowców, badaczy, lekarzy oraz, co być może najważniejsze, ratowników medycznych i innych pracowników oddziałów ratunkowych.

Strona została pierwotnie zaprojektowana w 1995 roku przez parę kończącą wówczas studia w San Francisco. Ich chroniacymi tożsamość pseudonimami na Erowidzie są Earth (mężczyzna) i Fire (kobieta). Nazwa "Erowid" to indoeuropejski konglomerat, tłumaczony w przybliżeniu jako "Mądrość Ziemi."

Strona narodziła się z pierwszych prób Fire nauki języka HTML, imponujących zasobów nieuporządkowanych informacji na temat narkotyków, jakimi dysponował Earth oraz zainteresowania środkami psychoaktywnymi, które oboje podzielali. Mimo, że początkowo zwracali się głównie do podobnych sobie "maniaków", z czasem ich baza faktów na temat narkotyków, prawa i związanych z substancjami psychoatywnymi doświadczeń osobistych ("Trip-raporty") stała się niezastąpionym źródłem informacji umożliwiających redukcję szkód coraz szerszej grupie osób eksperymentujących z narkotykami. Gdy byłem uczniem w jednej z największych szkół publicznych w Nowym Jorku, nazwę Erowid otaczała tam niemal mityczna aura poważania.

Działajac non-profit, Erowid finansowany jest w stu procentach z prywatnych darowizn - żadnych pieniędzy rządowych, żadnych reklam witamin czy przychodni z medyczną marihuaną. Strona nie ma żadnych powiązań instytucjonalnych - ani Earth, ani Fire nie posiadają zaawansowanego stopnia w biochemii lub jakiejkolwiek innej dziedzinie. W jaki zatem sposób stali się powszechnie szanowanymi ekspertami i uczynili Erowid gigantycznym repozytorium informacji o narkotykach, którym jest dzisiaj? Zapytaliśmy Fire (Earth był zajęty gdzie indziej) o tę tajemnicę.

 

Czy w tym momencie, kiedy 10 lat minęło od utworzenia strony "O nas", macie jakieś osiągnięcia, które można by w tamtym miejscu dodać?

Erowid obecnie służy informacjami o środkach psychoaktywnych ponad 16 milionom osób rocznie. Nasz projekt EcstasyData nabrał rozpędu i testuje corocznie ponad 300 otrzymanych próbek. Pracujemy ciężko, aby dotrzymać kroku ogromnej liczbie nowych środków, które są sprzedawane w postaci tabletek oznaczanych jako "ecstasy" lub "Molly", a które dostępne są w Internecie zarówno pod ich prawidłowymi nazwami chemicznymi, jak i wprowadzającymi w błąd, a także mylone z innymi nowym środkami.

Czy Wasze cele zmieniły się w ciągu dwu dekad, które upłynęły od startu strony w 1995 roku?

Tak i nie. Kiedy zaczynaliśmy, Erowid miał na celu zebranie zaawansowanych informacji na temat narkotyków stosowanych rekreacyjnie. Szybko jednak zorientowaliśmy się co do potrzeby usystematyzowania podstawowych informacji: dawkowanie, status prawny, opis efektów, czas trwania, itd. Sądzę, że z biegiem lat staliśmy się znani z obu tych rzeczy. Stworzyliśmy miejsce, które można odwiedzić by dowiedzieć się, czym jest dany środek, ale także miejsce, w którym można przeczytać o tym jak ludzie używają śrokdów pasychoaktywnych, jak głębokie ma to dla nich znaczenie i jakie konksekwencje niosą ze sobą ich różne wybory. Co obejmuje także zastosowania w kontekście duchowości lub w celach leczniczych.

A teraz wracamy do jednego z naszych pierwszych pytań, które brzmi: co ludzie, którzy brali psychodeliki lub inne środki psychoaktywne w latach sześćdziesiątych, myślą o zażywaniu narkotyków dziś? Czy żałują ich stosowania? Zmieniliby to, gdyby mogli? Jakie wskazówki mieliby dla młodych ludzi, którzy teraz podejmują decyzje dotyczące używania (lub nie) narkotyków?

W jaki sposób społeczne postrzeganie narkotyków zmieniło się od czasów, kiedy zaczynaliście?

W pewnym sensie opinia publiczna zmieniła się w bardzo małym stopniu. Wciąż nie widać końca stanu powszechnego braku zrozumienia tego, w jaki sposób środki psychoaktywne działają, jakie są związane z nimi główne zagrożenia i jakie korzyści mogą ze sobą nieść.

Jedną z największych zmian jest liczba dostępnych dziś środków psychoaktywnych. Nowe techniki wytwarzania i marketingu doprowadziły do ​​wysypu setek nowych narkotyków, z których każdy nieznacznie różni się od kolejnego. Zwiększa to złożoność zadania, jakim jest wspieranie kultury odpowiedzialnego stosowania narkotyków.

W jakim stopniu Erowid wpływa na politykę narkotykową i kulturę, a nie tylko ją odzwierciedla?

Zawsze było naszym celem to, aby pomóc ludziom w dokonywaniu lepszych wyborów poprzez zapewnienie im rzetelnych informacji na temat narkotyków. To wymaga szerokiego odwierciedlania sposobów, w jakie ludzie używają środków psychoaktywnych, aby inni mogli zobaczyć konsekwencje poszczególnych opcji, a następnie dokonywać własnych wyborów w oparciu o tak zdobytą wiedzę. Uważamy, że wywarliśmy pewien wpływ na świat, pomagając ukształtować w ludziach postawę oczekiwania dokładnych informacji oraz - w jakimś stopniu - popychając kulturę w kierunku bardziej rozważnego, popartego wiedzą stosowania środków psychoaktywnych.

Jak wyglądają relacje Erowida z prawem? Czy doświadczyliście cenzury lub innych trudności?

Myślę, że może to być nieco zaskakujące, ale mieliśmy naprawdę niewiele interakcji z organami ścigania. Nigdy nie doświadczyliśmy żadnej cenzury ani poważnego zagrożenia cenzurą. Co najbardziej nas zaskoczyło, to że kilku stróżów prawa kontaktowało się z nami chcąc współpracować w jakiś sposób przy niektórych projektach.

W jaki sposób relacje między Erowidem i środkowiskiami naukowo-badawczymi rozwijały od 1995 roku?

Wypracowaliśmy bliskie relacje z naukowcami w wielu dziedzinach. Oferujemy im pomoc w znalezieniu przedmiotów dla badań związanych z narkotykami, w promowaniu badań online, w poprawianiu i sprawdzaniu zgodności z faktami ich publikacji. Myślimy o sobie jako na pośredniku między tymi naukowcami i obszarem ich badań. Jesteśmy zaufanym źródłem informacji dla obu stron, możemy pomagać jednym komunikować się z drugimi.

W jakie konkretne badania byliście zaangażowani ostatnio?

Na początku tego roku Earth i ja byliśmy na dorocznej konferencji American College of Medical Toxicologists  [dotyczącej ziołowych produktów i ekstraktów stosowanych jako narkotyki rekreacyjne]. Odkryliśmy, że mamy wiele wspólnego z toksykologami, którzy pracują praktycznie z pacjentami lub konsultują się z ośrodkami kontroli zatruć o sprawach związanych z narkotykami. Pomagamy im poprzez dostarczanie informacji zwrotnych na temat publikacji dotyczących toksykologii, jak również dostarczając informacji pozwlających im być się na bieżąco w temacie skutków pojawiających się na rynku nowych narkotyków.

Współpracujemy także z licznymi naukowcami, którzy analizują dane, które zebraliśmy w ramach naszych raportów z doświadczeń, jak również wyniki badań z projektu EcstasyData. Jesteśmy też współautorami kilku prac ["Sposoby używania i raportowane efekty szałwii wieszczej: przegląd danych z internetu; "Nieprawidłowe doświadczenia wizualne u osób z historią użycia halucynogenów: kwestionariusz internetowy "; " Związek ketaminy z zaburzeniami działania dróg dróg moczowych "].

Ty i Earth jesteście w bardzo długo trwającym związku, prawda?

Tak, bardzo długo. Oboje dorastaliśmy w Minnesocie. Poszliśmy do tej samej szkoły w pobliżu Minneapolis i stam się zaprzyjaźniliśmy. Zaczęliśmy się spotykać po ukończeniu szkoły średniej, a następnie rozaem poslziśmy do New College na Florydzie. Zaczęliśmy z Erowidem po przeprowadzce do Kalifornii, rok po ukończeniu New College. Jesteśmy razem, zazwyczaj pracując obok siebie przy tym samym biurku, od wieków.

Oceń treść:

Average: 5.4 (5 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

Byl rok 1997 albo 98, mialem wtedy 17 lat i jak każdy w tym wieku

lubiłem imprezki (piwko, wódeczka, muzyczka). Do tego

czasu "zagadnienie" palenia marihuany a rzczej skuna, nie był mi znany.

Ale z czasem zmądrzałem i postanowiłem zabakać.

W tajniki tego "sportu" wprowadził mnie brat który już wcześniej jarał.

Na miejsce mojej inicjacji wybraliśmy działkę kumpla. Nabyliśmy sztukę

materiału i wyjechaliśmy. Na miejscu bez zbędnych ceregieli zabraliśmy

  • 4-HO-MET
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Tripraport

W ciągu miesiąca poprzedzającego opisywane wydarzenia, miałem okazję wychodzić na tripy aż trzy razy. Opisywany miał być czwarty i ostatni. Przynajmniej na jakiś czas. Wszystkie poprzednie były z założenia lekkie, więc jeżeli pojawiła się tolerka to niewielka. Umysł również daleki był od wyżęcia, choć czułem już lekkie zmęczenie psychodelikami. Zdecydowałem się jednak tripować ze względu na to, że była okazja zrobić to z bliskimi mi osobami. Do moich dawnych towarzyszy podróży - P i S doszli jeszcze inni lokatorzy z mojego starego mieszkania - J, H i Se. Trip miał miejsce w nocy w lesie pod miastem, na najwyższym wzniesieniu w okolicy, przy ognisku.

Wstęp: Okres sylwestrowo-świąteczny, będący dobrą okazją do odwiedzin starych znajomych i stron rodzinnych dobiegał końca. Mimo tego, wciąż nie udało się zorganizować wspólnego wyjścia na tripa. Na szczęście, z okazji Święta Trzech Króli, w ledwie rozpoczętym nowym roku, przytrafił się długi weekend. Postanowiłem więc złożyć wizytę w moim byłym mieszkaniu i zgodnie z planem, potripować na homecie. Było go trochę mało, bo jakieś 75-80mg na 5 osób, jednakże wystarczyło na całkiem wesoły psychodeliczny spacer. Raport jak zwykle pisany po długim czasie (3 lata).

  • 4-HO-MET
  • Dekstrometorfan
  • Etanol (alkohol)
  • Metoksetamina
  • Miks

Trip nieplanowany. Spotkałem się po długim czasie z moim bliskim przyjacielem i znajomym z liceum. Na pomysł zażycia tych substancji wpadliśmy niespodziewanie, przypadkowo pod wpływem alkoholu. Było to BARDZO głupie i nierozsądne , ale na szczęście nic nikomu się nie stało. Mieliśmy bardzo dobry humor i pozytywne nastroje więc myślę , że to nas uratowało… Wszystko wydarzyło się pewnego zimowego wieczoru...

 

 

Spotkałem się z moim przyjacielem (nazywanym dalej S.) oraz znajomym z liceum, z którym lubię spędzać czas (nazywanym dalej G.). W takim składzie już trochę imprezowaliśmy i zawsze było bardzo pozytywnie.

Wieczór miał byś z założenia wielką imprezką. Chcieliśmy wypić dużo alkoholu, powspominać stare czasy liceum i potem pójść do klubu pobawić się przy dobrym drum&bass.

Około godziny 21 usiedliśmy do wódki. Rozmowy, dobra muzyczka i cały czas wielkie uśmiechy na twarzach. Naprawdę świetnie się nam rozmawiało.

  • Szałwia Wieszcza

Wszystko co napisalem, jest wylacznie fikcja literacka. Ofkoz. ;)

randomness