Donald Tusk: Chcecie legalizacji marihuany? Wybierzcie innego premiera

- Nie będę rzecznikiem legalizacji miękkich narkotyków, koniec i kropka. Jeśli chcecie legalizacji marihuany – wybierzcie innego premiera - powiedział premier Donald Tusk w programie TVN24 "Drugie śniadanie mistrzów".

noname

Kategorie

Źródło

wiadomosci.onet.pl

Odsłony

3860

- Nie będę rzecznikiem legalizacji miękkich narkotyków, koniec i kropka. Jeśli chcecie legalizacji marihuany – wybierzcie innego premiera - powiedział premier Donald Tusk w programie TVN24 "Drugie śniadanie mistrzów". Premier spotkał się między innymi z redaktorem naczelnym pisma "Playboy", Marcinem Mellerem. Pytania zadawali także artyści: Paweł Kukiz, Zbigniew Hołdys i Tomasz Lipńskim.

- Cały czas wprowadzamy zmiany, które pomogą skuteczniej korzystać policji i prokuraturze z pewnego prawnego rozróżnienia. Ja jestem współautorem tej zmiany, ale nie dla tego, bym chciał legalizować te narkotyki. Nikt mnie nie przekona do tego. Walka z dopalaczami to jest często kwestia ratowania dzieciom życia - mówił Tusk pytany o kwestie wysokich kar za posiadanie marihuany. - Naszą intencją nie jest wsadzanie do więzień 40 tys. ludzi. Naszym zadaniem jest zlikwidować działalność dealerów i hurtowników - przekonywał Tusk.

- Jak zacząłbym się bać w rozmowie z tymi, którzy mają mnie dosyć, to musiałbym podać się do dymisji - powiedział na początku spotkania premier.

Tusk był pytany miedzy innymi o swoje słowa; "nie mam z kim przegrać" - Coś, co miało być świadectwem pokory wyszło jako świadectwo arogancji. Boje się słabości własnej formacji. Staram się nie unikać spotkań z różnymi środowiskami.

- Nie mam poczucia radykalnego kryzysu zaufania. Zaufanie - dla mnie to jest kwestia być, albo nie być dla Polski – powiedział premier Tusk. - Co do immunitetu to zrobiliśmy dużo. Immunitet, który gwarantował bezkarność posłom i senatora została zlikwidowana. Nie mówię, że macie wpadać w entuzjazm z tego powodu - mówił premier odpowiadając między innymi na pytanie, co zrobił ws. wprowadzenia okręgów jednomandatowych.

Szef rządu był również pytany o palącą kwestie dróg i autostrad w Polsce. Według premiera sytuacja nie przedstawia się źle. - Oczywiście wolałbym, by ilość kilometrów autostrad rosła szybciej, niż liczba radarów. Jeśli ludzie klną jadąc przez Polskę, to nie dla tego, że się nie buduje, ale dla tego, że się buduje i nie da się przejechać - mówił Tusk.

Premier nie znał odpowiedzi na pytanie o to, dlaczego jego spotkanie z artystami wzbudziło tak wielkie zainteresowanie ludzi. - Gdybym to wiedział, to byłbym właścicielem jakiejś komercyjnej stacji telewizyjnej - powiedział Tusk. Premier odpowiadał na pytanie o to, dlaczego środowisko polityczne jest tak hermetyczne. - Jeśli ja jestem wodzem, to zapraszam do Francji, tam można zobaczyć, jak wygląda rządzenie w tamtejszych partiach. Nie chcę nawet wspominać, jak wyglądają konta tych polityków - mówił.

Oceń treść:

Average: 8 (1 vote)

Komentarze

JustOneFix (niezweryfikowany)

<p>Skoro premier tak sie upiera, żeby go usunąć to proponuje załozyc partie np. Polska Partia Przyjaciół Konopi i wejśc do sejmu. Bo jak sami nic nie zadziałamy to te osły (czytaj posły) nic nie zrabią.</p>
AstralWalker (niezweryfikowany)

<p>Nielegalność konopii (i innych używek) nie jest tak palącym i ważnym problemem by zakładać partię której przewodnim celem byłaby zmiana tego stanu rzeczy. Taka partia nie zdobyłaby poparcia nawet wśród średniorozgarniętych użytkowników narkotyków, nie mówiąc już o ludziach dla których wisi to, czy narkotyki są legalne, czy nie. Ja bym na taki twór nie zagłosował choćby to była jedyna partia popierająca legalizację. Partię powinny założyć osoby inteligentne, obyte w polityce, ekonomii, a nie ludzie nazywający siebie "przyjaciółmi konopii"</p>
Anonim (niezweryfikowany)

<p>'Partię powinny założyć osoby inteligentne, obyte w polityce, ekonomii'</p><p>&nbsp;</p><p>Pokaż mi taką partię na polskiej scenie politycznej, niech spełnia chociaż te 3 wymogi, jakoś mogliśmy mieć prezydenta elektryka ;)</p>
Anonim (niezweryfikowany)

<p>lepiej glosowac na WIP</p>
RubasznyRabarbar (niezweryfikowany)

<p>Lepiej nie głosować wcale, niż na WiP.</p><p>Ps: a ten błazen Kukiz niech spier*ala na drzewo. Wóda mu zrobiła z mózgu budyń i popiera skrajna prawicę, wozi się na marsze "niepodległości", pajac. Żaden to dla mnie sprzymieżeniec w walce o legalne konopie, czy też głos w dyskusji.</p>
Anonim (niezweryfikowany)

<p>PRECZ Z DONALDUŚIEM !!!</p>
Anonim (niezweryfikowany)

<p>cukier 6,5 zl, benzyna 5,5 zl, pracy dla nas młodych nie ma. Myśli ze sie utrzyma?&nbsp; Glosujmy na SLD miejmy nadzieje ze Balicki dotrzyma tego o czym mowil wczoraj.</p>
Anonim (niezweryfikowany)

<p>Naiwnie jest myśleć że którykolwiek z polityków zrobi coś, co obiecuje w kampani wyborczej.</p>
Anonim (niezweryfikowany)

<p>A już zwłaszcza polityk SLD</p>
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Marihuana
  • Miks

Nastawienie pozytywne. Lekka euforia, która mieszała się z obawą, bo biorę dzisiaj sam pierwszy raz. Ostatnimi czasy oglądałem filmy Lokator, Psycho, miałem to w podświadomości pewnie. Zastanawiałem się, czy mogę wziąć, czy nie mam czegoś na głowie, co może się ujawnić, jakiś problem. Uznałem że biorę.

 

  Mój trip odbył się na stancji, to miała być moja ostatnia jazda przed wakacjiami. Nie udało mi się namówić lokatora z pokoju na wspólną degustacje. Tak więc zostałem sam na opustoszałej stancj. Po ostatnim egzaminie w oczekiwaniu na wyniki trzy dni niemiłosiernie się nudziłem, oglądałem filmy i buszowałem w internecie. Wtedy to wpadłem na pomysł, że  będzie to ten dzień. Pełen entuzjazmu zarzucam kwasa, jeden karton.  Jest godzina 18. Jestem podekscytowany i czekam, aż  spojrze na obrazy i posłucham muzyki w innym stanie percepcji.

  • 25B-NBOMe
  • Bufedron
  • Mieszanki "ziołowe"
  • Pierwszy raz

Mieszkanie. Godzina około południa.

Zażycie 25B-nbome, było moim drugim spotkaniem z psychodelikami. Pierwszym był 2C-D, które bardzo mi się podobało, ponieważ dawało piękne efekty wizualne (trip raport do przeczytania w moich raportach), dlatego też zdecydowałem się na następne przygody z tymi pięknymi substancjami.

Rzecz działa się trochę ponad miesiąc temu, na spokojnie można było chodzić po dworze w krótkiej koszulce. W tym dniu świeciło słońce, było bezwietrznie oraz bardzo ciepło. Idealny dzień, do tego sobota; wolne.

  • Dekstrometorfan

Wiek: Ja 18, koleżanka 16.

Doświadczenie: MJ, Wszelkiego rodzaju mieszanki ziołowe, proszki kolekcjonerskie, tryptaminy, dxm.

Set & Setting: Mały las, przedmieścia jakiegoś dużego miasta w Polsce. Nastroje dobre, gdyż oboje mieliśmy długą przerwę z tą substancją.

  • Marihuana


Substancja:

Marihuana bliżej nieokreślonego pochodzenia.



Doświadczenia:


mj i hasz wiele razy, amf i meth spróbowałem, xtc, grzyby cubensis, san pedro, salvia, trochę aptecznych specyfików i ronson swojego czasu (ech, ta młodość...), CLONAZEPAM parę razy (zaznaczam, bo może mieć to wpływ na opisywane doświadczenie). Do wszystkiego podejście eksperymentalne (poza mj ofkoz:). Ostatnimi czasy przystopowałem i staram sie żyć w trzeźwości (po pewnym grzybowym bad-tripie, ale to już inna historia...)