T+0
Około północy zarzuciłem karton i wyszedłem z kumplem połazić nad jezioro i inne miejsca pogadać, w domu spał mój brat i rano wstawał do pracy, więc nie chcieliśmy hałasować
T+90min.
Zapisy ustawy zakazujące uprawy i posiadania marihuany nie są sprzeczne z konstytucją - orzekł dziś Trybunał Konstytucyjny. W jednym zgodził się ze skarżącym: brak jest uzasadnienia dla zakazu posiadania marihuany ze względów zdrowotnych.
Zapisy ustawy zakazujące uprawy i posiadania marihuany nie są sprzeczne z konstytucją - orzekł dziś Trybunał Konstytucyjny. W jednym zgodził się ze skarżącym: brak jest uzasadnienia dla zakazu posiadania marihuany ze względów zdrowotnych. Dlatego zdecydował o wydaniu postanowienia sygnalizacyjnego, którym zasugeruje ustawodawcy konieczność dokonania zmian w przepisach.
Trybunał Konstytucyjny badał konstytucyjność zapisów ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii zakazujących zarówno uprawy, jak i posiadania marihuany. Ustawę zaskarżył obywatel Łukasz Polakowski, w którego mieszkaniu policja znalazła uprawę konopi oraz ususzoną już marihuanę. Sąd skazał go na więzienie w zawieszeniu. Mężczyzna zdawał sobie sprawę z karalności czynu, jakiego się dopuścił. Jak jednak podkreślił w skierowanej do Trybunału skardze, "nie mógł zgodnie z własnym sumieniem i poczuciem godności przestrzegać takiego zakazu, ponieważ wiadome mu było od dawna, że zakaz ten nie ma podstaw racjonalnych". Jego zdaniem przepisy o karaniu za uprawę bądź posiadanie marihuany są sprzeczne z artykułami konstytucji gwarantującymi obywatelom prawo do ochrony życia prywatnego, "decydowania o swoim życiu osobistym" (art.47), wolności sumienia (art. 53), ochrony zdrowia (art. 68) oraz zakazującymi "okrutnego, nieludzkiego lub poniżającego traktowania" (art. 40). Brak uzasadnienia dla zakazu posiadania marihuany jako leku Po trwającej kilka godzin rozprawie Trybunał zdecydował, że wyda orzeczenie tylko o zgodności ustawy z art. 47 konstytucji, w pozostałym zaś zakresie postępowanie umorzy. Sędziowie doszli do wniosku, że zapisy zakazujące uprawy i posiadania marihuany z konstytucją sprzeczne nie są.
- Ochrona prawna życia prywatnego i do decydowania o swoim życiu osobistym nie ma charakteru absolutnego - uzasadnił orzeczenie sędzia sprawozdawca Piotr Tuleja. Nawiązał w ten sposób do art. 31 konstytucji precyzującego powody, dla których ustawodawca może wprowadzić "ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw". To sytuacje, w których w ten sposób zapewnia on "bezpieczeństwo lub porządek publiczny bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób". Sędzia Tuleja zwrócił uwagę, że Trybunał musiał ocenić, czy ograniczenie wolności, które - jak podkreślił - w tym przypadku "niewątpliwie ma miejsce", jest zasadne. Sędziowie uznali jednak, że dbałość o porządek publiczny oraz ochrona zdrowia w aspekcie indywidualnym i ogólnym takie ograniczenie uzasadniają. Trybunał zgodził się jednak ze skarżącym, że nie ma uzasadnienia dla zakazu posiadania marihuany ze względów zdrowotnych. Dlatego zdecydował o wydaniu postanowienia sygnalizacyjnego, w którym zasugeruje ustawodawcy konieczność dokonania zmian legislacyjnych w tym zakresie. Jak obywatel może udowodnić, że nie wyrządza nikomu zła
"Najbardziej dolegliwa i krzywdząca z punktu widzenia zasady ochrony godności człowieka i wolności jednostki jest niemożliwość wykazania przed niezawisłym sądem, że człowiek nie wyrządza zła ani nie stwarza zagrożenia obiektywnie zasługujących na potępienie i karę, ponieważ przesłanki zagrożenia i kary zdefiniował ustawodawca w sposób arbitralny, przy okazji penalizowania kwestii dotyczących ochrony społeczeństwa przed szkodliwymi substancjami" - napisał w skardze.
Z argumentami skarżącego wcześniej nie zgodziły się już Prokuratura Generalna i Sejm, które domagały się uznania obowiązujących przepisów za zgodne z konstytucją.
- Niewątpliwie zażywanie konopi innych niż włókniste jest czynem, który uderza w wartość, jaką jest zdrowie publiczne. Narkomania nie jest tylko problemem indywidualnym, ale społecznym. Badania wykazują, że o ile spożywanie alkoholu jest procesem, który można kontrolować, o tyle zażywanie narkotyków już nie - przekonywał podczas rozprawy przedstawiciel Prokuratora Generalnego Krzysztof Karsznicki.
Pełnomocniczka skarżącego Ewa Stępniak sugerowała, że w stanowisku prokuratury i Sejmu słowo "marihuana" bez problemu można zastąpić słowem "alkohol", który jest o wiele bardziej szkodliwy niż konopie. Opowiadała o leczeniu nimi. i o tym, że kara nie spełnia tu swojej roli zapobiegawczej, bo wcale nie zmniejsza się liczba osób używających marihuanę.
- Jakie były rzeczywiste przyczyny wprowadzenia takiego prawa? Wcale nie prewencja ogólna i szczególna. Powodem było to, że jest czynnikiem obcym kulturze, bo tradycyjnie spożywa się u nas alkohol. A w stanowisku Sejmu możemy się doszukać informacji, że również dlatego, że policja była nieskuteczna w zatrzymywaniu dealerów - mówiła Stępniak.
Pozytywne nastawienie, chęć przeżycia samotnego nocnego tripa, domek nad jeziorem, pełnia księżyca, Jowisz na południowym niebie, niecały miesiąc do przesilenia letniego. 24h bez jarania trawy (dla mnie to spora przerwa) 3 piwa wypite w ciągu dnia, ostatni łyk ponad 2h przed zarzuceniem
T+0
Około północy zarzuciłem karton i wyszedłem z kumplem połazić nad jezioro i inne miejsca pogadać, w domu spał mój brat i rano wstawał do pracy, więc nie chcieliśmy hałasować
T+90min.
Salvia Divinorum ekstrakt 12x ponoć
Poziom doświadczenia: pierwszy raz
Metoda spożycia: palenie przez lufę wodną
Set & Setting: plener w aucie
Dotychczsowe środki: Maria, MDMA, DXM, LSD, Grzybki, Feta, N2O (wszystko to nie za często) oprócz Marii ;)
pozytywny nastrój chęć wzięcia DXM poraz pierwszy samemu. Mieszkanie, własny pokój.
Jest godzina 02:08 14 lutego 2019 roku, czwartek.
Jestem dalej pod wpływem mojego drugiego razu z "DXM".
Powoli ustępuje lecz wzrok dalej płata figle, focus ma errory.
Chciałbym opisać swój drugi raz z DXM, jako że jest to mój pierwszy raz samemu(prawie, jest na mieszkaniu współlokator, nazwijmy go W).
[Środa]
[Godzina 10]
Wyszedłem z ostatniego egzaminu na który nie przygotowałem się jakoś super, wykładowca wziął sobie zadania z kosmosu,
Psychodeliki
- mówi mama
rację ma ma
rac nie pali,
a czytając
faję tli
< niebezpiecznie.. >
Wiem już niestety
na czym polega prawdziwa paranoja,
jestem w szoku!
Po trochu
przyswaja mi się świat realny
na nowo
kolorowo być miało
się zeschizowało
Komentarze