Czesi kupują u nas leki i robią z nich narkotyki!

Śledczy ustalili, że narkotyki na masową skalę były produkowane z leku o nazwie "Cirrus", który według wszystkich poszlak, pochodził z Polski.

redakcja

Kategorie

Źródło

Gazeta Wrocławska
Policja czeska

Odsłony

5194

W Albrechitcach przy granicy z Polską, Czesi zlikwidowali fabrykę "piko", z której narkotyki mogły trafiać do wielu miejscowości w Kraju Libereckim (czeski odpowiednik np. województwa, region sąsiadujący z Dolnym Śląskiem), a także do miejscowości z naszego regionu znajdujących się przy polsko-czeskiej granicy. - W akcji pod kryptonimem "Slalom" udało się zatrzymać dwóch mężczyzn w wieku 36 i 32 lat, którzy produkowali oraz brali udział w sprzedaży narkotyku - informuje Por. Bc. Vladimir Šrýtrová, rzecznik policji w Libercu.
Co ciekawe akcję przeprowadziła specjalna grupa policyjna "Toxi" zajmująca się zwalczaniem przestępczości narkotykowej w Czechach. Ustalono, że obaj mężczyźni narkotyki produkowali co najmniej od maja do września bieżącego roku. Policjantom już udało się udowodnić jednemu z podejrzanych wyprodukowanie 640 gramów metamfetaminy. - Ze 100 gramów metamfetaminy można utworzyć nawet tysiąc działek handlowych narkotyku - podkreśla Srytrova. - Jeden gram sprzedawany jest za około tysiąc koron, a więc zysk ze sprzedaży wynosił ok. 640 tysięcy koron (czyli ponad 100 tysięcy złotych, red.) - dodaje.

"Piko" z leków z Polski

Śledczy ustalili, że narkotyki na masową skalę były produkowane z leku o nazwie "Cirrus", który według wszystkich poszlak, pochodził z Polski. W naszym kraju lek ten sprzedawany jest w aptekach bez recepty i stosowany przy zapaleniu górnych dróg oddechowych. Jednym z jego składników jest pseudoefedryna, która wykorzystywana jest w domowych laboratoriach, w których powstaje metaamfetamina. Lek w polskich miejscowościach przy granicy kupował 32-letni zatrzymany. Według czeskiego prawa obaj przestępcy mogą trafić do więzienia na czas od 2 do 10 lat.

Przemytnicy z Polski

Oprócz zlikwidowanej fabryki czeskim policjantom w ostatnim czasie udało się także zatrzymać mężczyznę przewożącego znaczną ilość leków zawierających pseudoefedrynę. W Hradku nad Nysą tuż po przekroczeniu polsko-czeskiej granicy okazało się, że kierowca przewoził prawie 1,5 tysiąca tabletek"Claritine Active". 31-latek ukrył lek w plastikowych torbach. Według nieoficjalnych informacji wiadomo, że lek mógł pochodzić z jednej z aptek znajdujących się na terenie Bogatyni.

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)
<p>Kto to wyliczał 1000 porcji ze 100g a cena jest podana za gram a nie 0,1</p>
Zajawki z NeuroGroove
  • Kodeina
  • Pierwszy raz

Napalony na przeżycie inne niż znane mi już tabletki wróciłem pośpiesznie do domu i w pośpiechu zacząłem zabawę, piszę to w czasie teraźniejszym więc jestem bardzo podekscytowany

Zacznę od małego wprowadzenia, więc wiecie że w Stanach i ogólnie jest moda na kodeine,double cupy,dirty sprite itp. prawda? Ja jako doświadczony kodeiniarz biorący jednak tylko thiocodin poczułem wielką chęć skosztowania takiego "leana" no ale u nas w polsce niestety nie ma tego sławnego fioletowego syropu więc zadowoliłem się zwykłym syropem Thiocodin za 9.99zł 100ml.

  • Amfetamina
  • Benzydamina
  • Dekstrometorfan
  • Etanol (alkohol)
  • Gałka muszkatołowa
  • Grzyby halucynogenne
  • Kodeina
  • Kofeina
  • Marihuana
  • MDMA (Ecstasy)
  • Mefedron
  • Pentedron
  • Przeżycie mistyczne
  • Pseudoefedryna
  • Tabaka
  • Tytoń

zajebisty nastrój, oczekiwanie na wcześniej niedoświadczone halucynacje wizualne, rodzice w domu

Wydarzenie miało miejsce z piątku na sobote 16-17 grudnia, poszedłem do apteki po 3 paki tantum rosy, jako, że nie chciało mi się czekać z dojściem do domu,  wsypałem całość(start 19;30) do pół litrowej butelki wody, nie bez problemów wypiłem cały roztwór. Zgarnąłem 2 ziomków, po czym ruszamy do mnie. Jakieś 500 metrów od klatki zaczynam czuć lekkie otłumienie, ale i radość, czułem się jakby trochę podpity. Wchodzimy do domu, matula robi kawkę, a ja z kolegami słuchamy muzy i rozmawiamy.  W pewnym momencie(start+1.5h) wpatrując się w komputer machnąłem ręką do kolegi

  • Inne



Substancja: Wild dagga ( lion's tail )



Dagge paliłem wiele razy, ale w sumie tylko 2 razy udało mi się upalić tak, aby poczuć coś konkretniejszego. Oba te razy były po uwczesnym przypaleniu maryhuany. Paliłem zawsze same wysuszone kwiatki z lufki ( kręcenie batów z tego nie zdaje egzaminu ).


  • Dekstrometorfan

Wiek: Ja 18, koleżanka 16.

Doświadczenie: MJ, Wszelkiego rodzaju mieszanki ziołowe, proszki kolekcjonerskie, tryptaminy, dxm.

Set & Setting: Mały las, przedmieścia jakiegoś dużego miasta w Polsce. Nastroje dobre, gdyż oboje mieliśmy długą przerwę z tą substancją.

randomness