Przyjęta substancja: 3 blottery 25I-NBOME 1mg HCL bez cyklodekstryny
Podczas przeprowadzonych czynności funkcjonariusze zabezpieczyli prawie 30 działek handlowych metamfetaminy oraz prekursory potrzebne do jej produkcji.
Policjanci z Wydziału Kryminalnego zgorzeleckiej komendy zatrzymali 44-letniego mężczyznę podejrzewanego o wytwarzanie narkotyków.
Podczas przeprowadzonych czynności funkcjonariusze zabezpieczyli prawie 30 działek handlowych metamfetaminy oraz prekursory potrzebne do jej produkcji. Podejrzany usłyszał już zarzuty. Za wytwarzanie środków psychotropowych grozi kara pozbawienia wolności do lat 3, a gdy jest ich znaczna ilość nawet do lat 15.
Zgorzeleccy „kryminalni” prowadząc czynności ukierunkowane na zwalczanie przestępczości narkotykowej w wyniku pracy operacyjnej ustalili miejsce, w którym może być produkowana metamfetamina. Podjęte działania skutkowały zatrzymaniem 44-letniego mieszkańca powiatu zgorzeleckiego u którego funkcjonariusze zabezpieczyli prawie 30 działek metamfetaminy oraz prekursory potrzebne do jej produkcji. Mężczyzna został przewieziony do zgorzeleckiej komendy, gdzie usłyszał zarzuty.
Za wytwarzanie środków psychotropowych grozi kara pozbawienia wolności do lat 3, a gdy jest ich znaczna ilość nawet do lat 15.
Lóżko w pokoju, przy otwartym oknie z widokiem na roślinność, później podwórko i las. Poprzedniego dnia jeszcze nie wiedziałem że będę wrzucał, rano sobie przypomniałem o tym, że posiadam kartony i się skusiłem, ale nastawienie pozytywne trochę się bałem body loadu.
Przyjęta substancja: 3 blottery 25I-NBOME 1mg HCL bez cyklodekstryny
Miałam nie pisać tego trip - raportu, gdyż wydawało mi się na
początku, że to co zażyłam dziś nie daje żadnego pozytywnego
efektu. Ale jednak się pomyliłam... . Wystarczyło tlyko trochę
poczekać na pierwsze efekty.
Z reguły jestem przeciwna mieszaniu wszelakich substancji
psychoaktywnych, no ale czasem można spróbować czegoś nowego,
prawda?
Bardzo zmieszany, zdenerwowany samą sytuacją. To był pierwszy raz, było to w bloku na balkonie w biały dzień. Ogólnie do mj byłem pozytywnie nastawiony, znajomi - najbliższi przyjaciele + moja dziewczyna.
Cześć. Chce tu opisać moją sytuacja po pierwszym razie, może Wam też się tak zdarzyło, może to normalne. Zaczęliśmy jakoś po południu, było jeszcze jasno na zewnątrz. Nie piliśmy nic przed, ani nic z tych rzeczy, paliliśmy na czysto. Atmosfera ogółem była ekscytująca, bo w sumie każdy pierwszy raz palił. Ja byłem zdenerwowany cała sytuacją, bo co tak w biały dzień palić koło sąsiadów? xD No ale mówię no co tam, zrobimy to w miarę skrycie. Zrobiłem całe oprzyrządowanie wiaderka i wynieśliśmy na balkon. Załadowaliśmy i każdy ściągnął po trochu z jednego wiadra.