REKLAMA




Zlikwidowana linia produkcyjna metamfetaminy

Zlikwidowana, czynna linia do produkcji metamfetaminy, zabezpieczone bardzo duże ilości prekursorów do wytwarzania środków odurzających oraz kilkaset porcji gotowego już narkotyku...

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

KPP w Zgorzelcu
asp. szt. Paweł Petrykowski

Odsłony

452

Zlikwidowana, czynna linia do produkcji metamfetaminy, zabezpieczone bardzo duże ilości prekursorów do wytwarzania środków odurzających oraz kilkaset porcji gotowego już narkotyku, to efekt działania policjantów ze Zgorzelca wspieranych przez funkcjonariuszy z policyjnej dolnośląsko – saksońskiej grupy NYSA. W chwili, gdy policjanci weszli do pomieszczenia, urządzenia pracowały produkując bardzo groźną, silnie uzależniającą substancję zwaną też „piko”. Zatrzymany mężczyzna, zajmujący się produkcja narkotyków, został już decyzją sądu tymczasowo aresztowany. Teraz grozi mu kara nawet do 15 lat pozbawienia wolności.

Tuż przed świętami funkcjonariusze służb operacyjnych z Komendy Powiatowej Policji w Zgorzelcu wspierani przez policjantów z dolnośląsko – saksońskiej grupy NYSA prowadzili działania wymierzone przeciwko przestępczości narkotykowej. Na podstawie wnikliwie prowadzonych sprawdzeń i obserwacji, funkcjonariusze wytypowali posesję, gdzie może się odbywać produkcja narkotyków. Na podstawie zebranego materiału, wcześnie rano policjanci weszli do wytypowanego przez nich pomieszczenia, gdzie znaleźli linię do produkcji metamfetaminy. W chwili, gdy funkcjonariusze weszli do środka, urządzenia pracowały produkując silnie uzależniającą substancję zwaną też „piko”.

Podczas dalszych przeszukań posesji, policjanci znaleźli ukryte w różnych miejscach substancje krystaliczne koloru białego. Już wstępne badania potwierdziły, że była to metamfetamina. Oprócz narkotyków funkcjonariusze znaleźli także prekursory do produkcji środków odurzających. Łącznie zabezpieczono kilkaset porcji gotowego narkotyku, który nie trafi już na rynek. Policjanci zatrzymali także 59 - latka podejrzanego o produkcję środków odurzających. Mężczyzna usłyszał już w tej sprawie zarzuty. Za wytwarzanie narkotyków grozi kara do 3, a gdy przedmiotem produkcji jest znaczna ilość środków odurzających, nawet do 15 lat pozbawienia wolności.

Podejrzany, na wniosek prokuratury, został już decyzją sądu tymczasowo aresztowany. Obecnie policjanci dalej szczegółowo wyjaśniają wszystkie okoliczności tej sprawy. Sprawdzają m.in. czy zatrzymany ma na swoim koncie jeszcze inne przestępstwa narkotykowe. Przypomnijmy też, że za posiadanie środków odurzających grozi kara do 3, a gdy przedmiotem przestępstwa jest ich znaczna ilość, nawet do 10 lat pozbawienia wolności. Natomiast handel narkotykami zagrożony jest karą do 8, a gdy w grę wchodzi ich znaczna ilość nawet do 12 lat pozbawienia wolności.

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

Asdf (niezweryfikowany)
No i git. Ale żeby za zielsko tyle samo rzucali to przesada.
bb (niezweryfikowany)
Pewnie dowiedzial sie ze ma raka i chcial rodzinke ustawic<strong><<<<<< This comment was blocked and unpublished because <a href="http://www.projecthoneypot.org/">Project Honeypot</a> indicates it came from a suspicious IP address.</strong>
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne

Kiedys ciekawilo mnie, czy mozna zjesc malo grzybkow tak zeby normalnie sie zachowywac i funkcjonowac ale byc weselszym czlowiekiem. Po 10 grzybach najpierw pobiegalem troche po pokoju, pobieglem sie wykąpac, przybieglem z powrotem in posprzatalem pokoj, troche pobiegalem w kolko. Polozylem sie i pownikalem w sufit i znowu posprzatalem pokoj. Pozniej pobieglem umyc glowe. 10 grzybkow wcale nie dziala tak ze bedziemy "normalni" tylko weselsi. Niestety. Pojawiaja sie typowe grzybowe objawy tylko w skali mikro i widziany obraz ma taką fajną głębię :)

  • Bad trip
  • Diazepam
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana

Pewnego dnia odbyławy się zawody sportowe w biegach długo dystansowych jak i krótko dystansowych. Ja brałem udział w biegu na 1500. Dobór substancji użytych dla dopalenia jest swoistym nieporozumieniem, wszystkie substancje zostały zażyte z pełną świadomośćią konsekwencji utraty siły fizycznej.

Ku zdziwieniu wszystkich wcale nie planowałem zająć pierwszego miejsca w zawodach, były raczej oderwaniem od strasznej rzeczywistości przytłaczającej mnie każdego dnia. Postaram się jakoś klarownie zredagować moje przeżycia. Więc jedziemy!

8:00

Przyjeżdżam do punktu samochodem ze staraszym. Atmosfera dziwna, nikogo nie ma, no cóż.  Czas walnąć sobie 3 tabletki w kiblu.

8:30

Zaczyna się bardzo przyjemne wejśćie Relanium. Wszystko wokół staje się bardzo spokojne. Cała atmosfera nakręca się całkiem całkiem.

8:47

  • Katastrofa
  • Powój hawajski

Kompletny nieogar, zmęczenie, brak konkretnie ustalonego miejsca, w którym można by przeżywać podróż. Lekka niepewność połączona z ciekawością (i bezmyślnością oraz brakiem umiejętności planowania...). Otoczenie zmieniało się podczas podróży i nie było to z pewnością przyjemne, tułaliśmy się z miejsca na miejsce w poszukiwaniu dogodnego miejsca dla ćpunków.

Dobra, przełamię się wreszcie i napiszę może trochę o moich własnych przeżyciach oraz przemyśleniach po spożyciu około 10 g powoju od firmy Rekwiat z kumplem (również 10 g).

  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Początkowo złe samopoczucie, wywołane niewielkimi problemami z zatruciem pokarmowym. Za to - wyostrzone zmysły i ogólne zrelaksowanie, które towarzyszy tuż po przebudzeniu. Całość wydarzeń utrzymana jest w godzinach 5:03 - 7:34 AM.

Przebudził mnie ból.

 

Nie mogłem w to uwierzyć, ale wszystko wskazywało na dokuczliwe zatrucie pokarmowe. Czułem, że... Nie no, czy ja zbliżam się do etapu wymiotowania z chwilowymi przystankami na dogorywanie agonalne w łóżku?!

 

Myślę, analizuję...

 

Nie no, że poważnie...?

 

Pierdolony cukier...

 

Nie mogę w to uwierzyć, przecież to było tylko kilkanaście niewinnych rurek z kremem, trochę żelków, pączek i odrobina ciasta!

 

Tego naprawdę prawie nie było!