Co łączy wietnamską mafię w Czechach i polską pseudoefedrynę?

Czeska policja poinformowała o zatrzymaniu mężczyzny, który z leków zawierających pseudoefedrynę z polskich aptek wyrabiał metamfetaminę. Metodę przerabiania leków na narkotyk, którą zastosował, opracowała wietnamska mafia operująca w Czechach.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

nysa.naszemiasto.pl, LJ/ rynekaptek.pl
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

523

Czeska policja poinformowała o zatrzymaniu mężczyzny, który z leków zawierających pseudoefedrynę z polskich aptek wyrabiał metamfetaminę. Metodę przerabiania leków na narkotyk, którą zastosował, opracowała wietnamska mafia operująca w Czechach.

Mężczyzna sprowadzał z Polski leki zawierające pseudoefedrynę. Następnie przerabiał je na narkotyki w mieszkaniach, a nawet w lesie w rejonie przygranicznego Jesenika i Jawornika.

Wietnamska mafia w Czechach rozpowszechniła domowe metody przerabiania leków na narkotyk, który stopniowo wchodzi także na polski rynek, bo jest stosunkowo tani - informuje portal nysa.naszemiasto.pl.

Mimo wprowadzenia ograniczeń w zakupie leków leki zawierających pseudoefedrynę, dekstrometorfan i kodeinę w Polsce w 2015 roku do jednego opakowania, nie ma problemu z nabyciem większej liczby produktów.

Samo Ministerstwo Zdrowia przyznaje, że ograniczenie w wydawaniu produktów leczniczych w ramach jednorazowej sprzedaży, nie rozwiązało problemu nadużywania leków zawierających substancje psychoaktywne.

- Wydaje się, że jedynym skutecznym rozwiązaniem opisanego problemu byłaby zmiana kategorii dostępności produktów leczniczych zawierających pseudoefedrynę, dekstrometorfan i kodeinę z leków „OTC” na „Rp” i sprzedaż ich na podstawie recepty lekarskiej - ocenił w marcu br. wiceminister zdrowia, Maciej Miłkowski.

To, że ograniczenie nie jest skuteczne, przekonana jest też czeska policja i celnicy - ciągle zatrzymują przemytników, wiozących z Polski duże ilości tabletek.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan

data zatrucia ;-): 06.10.2001r.


dawka trucizny: 2 razy po 150mg bromowodorku DXM (Acodin tabletki po 15mg - wrzucone 20 tabletek po 10 w odstępie 10-15 minutowym, rozgryzione i popite yerba mate

godzina: opis:

  • LSD-25


najpotezniejszy mix jakiego w zyciu zapodalem i ktorego byc moze jeszcze zapodam ale sie baaardzo boje bo chyba od tamtej pory nie jestem taki jak bylem wczesniej, choc niewiem czy nie bylo to spowodowane ciągiem kwasowym było

DXM + LSD w dawce 420mg DXM + 3 papierki (wrony) LSD, powiem krotko.



To te:





Rano zjedlismy po 3 kwasniki z Y., był jeszcze z nami ewangelik Ł. który w dalszych epizodach pragnął wyssać suczkę, ale nie o nim mowa .

  • Grzyby halucynogenne

nazwa substancji: GRZYBKI (PSYLOCYBINA)


poziom doświadczenia użytkownika: DRUGI RAZ


dawka, metoda zażycia: NIECALY GRAM, ZJEDZONE


"set & setting": WIELKA OCHOTA NA NOWA PRZYGODE

  • MDMA (Ecstasy)

Wrocilem z Leby i nakresle, jak ksztaltuje sie tam sytuacja-

worek 9 luf-35 zl; # kosc 3,5 cm na 4 cm (duza :))-30 zl; pigulka

e-mail (71 mg MDMA-jedna z najmocniejszych)-30 zl; kwas w

krysztale-35 zl. Cpunskie warunki idealne, sa i kluby techno i

przyjemne puby z drewnianym wystrojem i muza na zywo. Co do

towarzystwa to mozna spotkac pierdolonych hip-hopowcow ktorzy

przyjechali zeby nakrasc i miec kase na material (uwielbiam te

randomness