Andrzej Dołecki, prezes stowarzyszenia Wolne Konopie, zatrzymany przez policję i aresztowany

- To akcja polityczna - mówi rzecznik Ruchu Palikota. Dołecki miał być honorowym gościem kongresu tej partii.

redakcja

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza

Odsłony

3699

- To akcja polityczna - mówi rzecznik Ruchu Palikota. Dołecki miał być honorowym gościem kongresu tej partii.

Dołecki został zatrzymany we wtorek rano. Na stronie stowarzyszenia Wolnych Konopi czytamy: "Represje państwa Tuska wobec działaczy opozycyjnych nie słabną. Dzisiaj o 6.45 po raz kolejny w tym roku do miszkania Andrzeja Dołeckiego wkroczyła policja z wydziału antynarkotykowego KSP i dokonała zatrzymania. Policjanci nie zainteresowali się leżącą na stole marihuaną, a jedynie zabrali Andrzeja bez postawienia mu jakichkolwiek zarzutów. Władza najwyraźniej panicznie boi się opozycji. Niezależnie od represji wobec organizatorów marszu anty-ACTA nie słabną działania mające na celu osłabienie działaczy Wolnych Konopi".

Andrzej Dołecki tego dnia miał być gościem honorowym kongresu Ruchu Palikota.

"Sprawa jest bardzo symboliczna, bo jak wiadomo - na tym kongresie Wolne Konopie miały się porozumieć z Ruchem Palikota w sprawie dalszych działań prolegalizacyjnych" - czytamy w dalszej części komunikatu.

- To na pewno nie był przypadek, ale akcja polityczna - twierdzi Andrzej Rozenek, rzecznik klubu poselskiego RP. - Najwyraźniej siły policyjne próbują zastraszyć działaczy Wolnych Konopi, zresztą nie pierwszy raz.

Policja o sprawie informuje lakonicznie: - Potwierdzam, że zatrzymaliśmy taką osobę. Cały zebrany w tym śledztwie materiał przekazaliśmy prokuraturze - mówi mł. insp. Maciej Karczyński.

- Mogę tylko powiedzieć, że podejrzany został zatrzymany pod zarzutem obrotu środkami odurzającymi, a sąd aresztował go na trzy miesiące - mówi prok. Andrzej Zwoliński, wiceszef Prokuratury Rejonowej w Pruszkowie, która nadzoruje śledztwo przeciwko Dołeckiemu.

Andrzej Rozenek deklaruje, że złoży poręczenie osobiste za Andrzeja Dołeckiego, aby mógł odpowiadać w sprawie z wolnej stopy. - Znam go od kilku miesięcy. To jest człowiek, który doskonale wie, że jest ciągle inwigilowany przez policję. Byłby idiotą, gdyby zajmował się jakimś handlem narkotykami. W tej sprawie, z tego, co wiem, nie ma żadnych dowodów poza pomówieniami trzech osób. To może być też próba zastraszenia uczestników Marszu Wolnych Konopi, który ma się odbyć za trzy tygodnie.

Poręczenia mają też złożyć inni posłowie Ruchu Palikota.

Według naszych informacji zatrzymanie prezesa Wolnych Konopi ma związek ze zlikwidowaniem przez policję w ostatnim czasie dwóch dużych plantacji marihuany.

Tymczasem na Facebooku trwa już akcja pt. "Uwolnić Andrzeja Dołeckiego". Na przyszły tydzień planowana jest też pikieta przed Ministerstwem Sprawiedliwości.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

<p>Mnie się wydaje, że to kolejna ściema palikota.</p>
Anonim (niezweryfikowany)

<p>marionetka tuska niech się nie wypowiada</p>
Anonim (niezweryfikowany)

<p>To wolne konopie są marinetką Plokota</p>
Zajawki z NeuroGroove
  • Mefedron
  • Retrospekcja

Wyjaśnienie osób i zdarzeń w pierwszej części czyli tu: https://neurogroove.info/trip/moda-na-mefedron-vol1

Chciałabym mieć plik na dysku z zapisem tego wydarzenia, tak żeby móc je jak najprawdziwiej przedstawić. Ponieważ nie mam będę korzystać z zasobów mojej ułomnej pamięci, gdzieniegdzie luki uzupełniając fantazją pisarską.

 

Mijały dni, mijały noce. Zostaliśmy sami: ja i mefedron. Praktycznie nie wychodziłam przez ten czas z pokoju. Przemek mnie nie odwiedzał, musiał być zajęty ogarnianiem swoich spraw rodzinnych.

 

  • Marihuana
  • Odrzucone TR
  • Pierwszy raz

Miejsce : las , domek na drzewie Osoby : jedna osoba oprócz mnie Nastrój : wesoła Myśli : moj chłopak nie był by zadowolony jak by sie dowiedział co robię Oczekiwania : chce być po tym wyluzowana i chce sie śmiać

Mój pierwszy raz z marihuaną według mnie był to bad trip. 12.00 rano poszłam z koleżanka nazwijmy ją litera P do lasu na taki domek na drzewie. Miałyśmy ze sobą 2 piwa i zielone. Nie wiem skąd ono było (zielone) bo to było P. Mojej koleżanki to nie był pierwszy raz mówiła,że jest fajnie , że jest sie wyluzowanym i sie ze wszystkiego śmieje. Stwierdziłam ze czemu nie można spróbować. 12.30 byłyśmy na miejscu. Siedzimy juz w domu na drzewie otworzyłyśmy piwa. P nabiła fifke i dała mi ją. Powiedziała, że mam palić pierwsza.

  • 25D-NBOMe
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie
  • Tytoń

Mieszkanie kumpla K, który przeżywał wtedy pierwszy raz na psychodelikach. W tripie biorą udział również Kurwik i J. W mieszkaniu jest również siostra i dziewczyna K. Trzeźwe. :) Moje nastawienie bardzo pozytywne, choć z lekką dozą niepewności po ostatniej przygodzie z 4-HO-METem.

Substancja w moim odczuciu jest bardzo psychodeliczna, z dużą dozą euforii i dość sporą czystością umysłu, łatwością komunikowania się nawet z trzeźwymi ludźmi zupełnie spoza klimatu. Cechuje się szybkim ładowniem się (po 15 minutach było już bardzo konkretnie), krótkim czasem działania -- efekty utrzymywały się na rozsądnym poziomie przez 5 godzin, ale takiej konkretnej psychodeli było tylko jakieś 3 godziny. Gdyby nie dość długi czas trwania potripowej zmuły byłaby to bardzo zajebista, rekreacyjna substancja, tak raczej nie ma groźby nadużywania jej.

  • Bad trip
  • Dekstrometorfan

13.11.2008

[chyba już kultowy raport, przynajmniej w dziale DXM, a założę się, że wiele osób i tak jeszcze go nie miało okazji przeczytać, więc poznajcie jeden z niewielu polskich opisów plateau sigma]

To co wam opiszę wydarzyło się naprawdę i nic nie będę ściemniał. Miałem już więcej nie zaglądać, ale to trzeba wam napisać. Tylko proszę by zostało to tu na forum.