REKLAMA




„Wykaz domen internetowych służących do oferowania towarów i usług niezgodnie z przepisami prawa”

Po gruchnięciu mamy jasność: rząd chce zlikwidować ledwie co powołany (nowelizacją ustawy o grach hazardowych) Rejestr domen służących do oferowania gier hazardowych niezgodnie z ustawą — w jego miejsce ma powstać, zgodnie z propozycją przedstawioną przez Ministerstwo Cyfryzacji jeszcze lepszy „Wykaz domen internetowych służących do oferowania towarów i usług niezgodnie z przepisami prawa”.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Czasopismo Lege Artis
Olgierd Rudak

Odsłony

214

Po wczorajszym gruchnięciu mamy jasność: rząd chce zlikwidować ledwie co powołany (nowelizacją ustawy o grach hazardowych) Rejestr domen służących do oferowania gier hazardowych niezgodnie z ustawą — w jego miejsce ma powstać, zgodnie z propozycją przedstawioną przez Ministerstwo Cyfryzacji jeszcze lepszy „Wykaz domen internetowych służących do oferowania towarów i usług niezgodnie z przepisami prawa”.

Czyli regulacja pozwalająca dość swobodnie — głównie wskutek tego, że wykaz ma mieć charakter ramowy — blokować dostęp do niektórych serwisów internetowych oraz inwigilować użytkowników internetu, którzy spróbują odwiedzić ocenzurowaną domenę.

A mianowicie:

  • w głównej mierze propozycja zmian sprowadza się do powołania jednolitego „Wykazu domen internetowych służących do oferowania towarów i usług niezgodnie z przepisami prawa” (art. 1 ust. 2a uośude oraz art. 15a ust. 1 uośude);
  • Wykaz domen internetowych ma być prowadzony przez ministra właściwego do spraw informatyzacji (obecnie jest to resort Cyfryzacji), w sposób jawny („każdy ma prawo dostępu do danych w nim zawartych”), umożliwiający automatyczne przekazywanie informacji przedsiębiorcom telekomunikacyjnym oraz dostawcom usług płatniczych;
  • propozycja nowelizacji ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną oznacza wyłącznie zakreślenie ram technicznych i organizacyjnych dla prowadzeniu wykazu — podstawą do wpisu konkretnej domeny ma być przepis szczególny, upoważniający określony organ do uznania domeny internetowej jako służącej do oferowania towarów i usług niezgodnie z przepisami prawa (art. 15a ust. 4-5 uośude, o tym więcej poniżej);
  • przedsiębiorca telekomunikacyjny świadczący usługi dostępu do internetu będzie miał obowiązek (i) bezpłatnie zablokować dostęp każdej domeny wpisanej do Wykazu, w ciągu 48 godzin od jego dodania; (ii) przekierować domenę na stronę informacyjną oraz (iii) odblokować domenę, która zostanie wykreślona z Wykazu, w ciągu 48 godzin (art. 15a ust. 6 uośude); obowiązki te nie będą dotyczyły domen przekierowujących na „zakazaną” domenę ani subdomen w obrębie domeny (art. 15a ust. 8);
  • analogiczne obowiązki dotyczyć mają dostawców usług płatniczych — nie będzie wolno im obsługiwać płatności za usługi i towary oferowane w serwisie korzystającym z domeny wpisanej do Wykazu domen internetowych służących do oferowania towarów i usług niezgodnie z przepisami prawa, a na wdrożenie zakazu będą mieć 30 dni od pojawienia się domeny w Wykazie (art. 15b uośude);
  • jakie organy mają mieć prawo dopisywania domen do Wykazu — bo chociaż Wykazem zarządzać ma Minister Cyfryzacji, jego użytkowników będzie więcej — i jakiego rodzaju usługi i towary mogą być zakazane? propozycja ustawy sama w sobie przewiduje dwie kategorie: środki zastępcze w rozumieniu ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii (czyli dopalacze) oraz gry hazardowe oferowane przez internet (i tutaj Wykaz domen internetowych zastępuje znany już Rejestr domen służących do oferowania gier hazardowych niezgodnie z ustawą);
  • kompetencje do wpisania adresów serwisów przez internet oferujących dopalacze klientom w Polsce mają przysługiwać Głównemu Inspektorowi Sanitarnemu (propozycja przewiduje dodanie art. 24c-24d do ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii); zainteresowany będzie miał 2 miesiące na wniesienie sprzeciwu (do tego samego GIS) przeciwko wpisaniu jego adresu do Wykazu, GIS będzie wydawał w tej sprawie decyzję administracyjną (zaskarżalną do sądu administracyjnego);
  • ciekawie wygląda przepis pozwalający na kontrolę blokowania domen i płatności poprzez de facto inwigilację internautów — otóż w tym celu GIS ma mieć prawo do przetwarzania informacji podlegających retencji telekomunikacyjnej (art. 180c ust. 1 PT), z wyłączeniem treści przekazu (który podlega tajemnicy telekomunikacyjnej) — operator będzie miał obowiązek bezpłatnego udostępnienia danych o ruchu i użytkownikach, którzy próbowali wejść na stronę wpisaną do Wykazu domen internetowych;
  • (identycznie wygląda kwestia dopisywania do Wykazu domen służących do oferowania hazardu w sposób naruszający przepisy ustawy o grach hazardowych, z tym, że tu kompetencje mają przysługiwać Ministrowi Finansów — dodaje się art. 15k-15l ustawy, uchyla się art. 15f-15h ustawy);
  • dostawca internetu lub dostawca usług płatniczych, którzy nie wypełniają swoich obowiązków w zakresie blokowania domen internetowych podlegać będą karze do 250 tys. złotych w przypadku serwisów z dopalaczami (art. 56a ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii), podobnie w przypadku serwisów hazardowych (art. 89 ust. 1 pkt 5 i pkt 7 ustawy o grach hazardowych);
  • propozycja zakłada, że ustawa wprowadzająca „Wykaz domen internetowych służących do oferowania towarów i usług niezgodnie z przepisami prawa” weszłaby w życie 1 listopada 2018 r. (z pewnymi wyjątkami, gdzie przewidziano 6-miesięczne vacatio legis).

Tytułem komentarza: nie wiem co jeszcze musi zrobić obecna władza, żeby ludziom opadły klapki z oczu.

Generalny, „ramowy” wykaz domen internetowych podlegających cenzurze, dostęp do których będzie blokowany na podstawie decyzji administracyjnej, inwigilacja użytkowników wpisujących adresy takich serwisów — pod pozorem kontroli wykonania obowiązków przez dostawców internetu i podmiotów obsługujących płatności — oczywiście na razie ograniczone do aspektów negatywnie odbieranych społecznie (trudno kochać dopalacze i nielegalny hazard internetowy — chociaż przyznam, że teza o ogólnej szkodliwości nieszczególnie do mnie przemawia, równie dobrze mógłbym uzależnić się od dropsów krówek, grześków czy michałków lub… herbaty, wydając na nie ostatnie zaskórniaki i obciążając otoczenie moim otoczeniem; z czasem będzie można dodawać inne „trefne” towary do listy łapiącej się na „Wykaz domen internetowych”) to z jednej strony przedbiegi — jednak jakże obłudne w przypadku polityków, którzy jeszcze niedawno krzyczeli o „ACTA 2” (przeciwko dyrektywie o prawach autorskich protestowali także eurodeputowani PiS) — z drugiej oczywiście klasyka „kija i marchewki”.

Oczywiście z kar nie uzbiera się pieniędzy na 500+, ale już zwiększenie kontroli nad internautami — takie informacje mogą przydać się np. w postępowaniach przeciwko nabywającym dopalacze lub oddającym się zakazanym formom hazardu — plus otwarta opcja dopisywania innych rodzajów „towarów i usług niezgodnych z przepisami prawa” to gratka sama w sobie.

Oceń treść:

Average: 8 (1 vote)