Amsterdam zamknie 43 coffee shopy

Amsterdam zamknie do 2011 r. 43 coffee shopy zgodnie z wytycznymi rządowymi, zakazującymi obecności tych lokali, gdzie można kupić narkotyki, w pobliżu szkół - zapowiedziały władze miejskie.

Koka

Kategorie

Źródło

onet.pl

Odsłony

1636

Amsterdam zamknie do 2011 r. 43 coffee shopy zgodnie z wytycznymi rządowymi, zakazującymi obecności tych lokali, gdzie można kupić narkotyki, w pobliżu szkół - zapowiedziały władze miejskie.

W wytycznych napisano, że "nie może być coffee shopów w promieniu 200 metrów bezwzględnej odległości wokół szkół, a co najmniej 250 metrów dystansu rzeczywistego" - podały władze miejskie.

Burmistrz miasta Job Cohen powiedział w radiu publicznym NOS, że dostosuje się do wytycznych, chociaż sam nigdy by nie wydał takiego zarządzenia, bo coffee shopy nie stwarzają w mieście żadnego problemu. Ratusz zapowiedział jednak, że wytyczne zrealizuje tylko w szkołach, do których chodzą dzieci powyżej 12. roku życia, bo wśród młodszych praktycznie nie pali się marihuany.

Amsterdam obawia się też, że jeśli zostanie zlikwidowanych zbyt wiele coffee shopów, w szkołach zaczną się pojawiać dilerzy narkotyków. W Amsterdamie działa obecnie 228 coffee shopów, czyli jedna czwarta wszystkich lokali tego rodzaju w Holandii.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)
Co za różnica, pójdzie sobie paręset metrów dalej...
Anonim (niezweryfikowany)
to dla zdroqwia mlodzierzy, takie spacerki ;d
gwatemel (niezweryfikowany)
o kurwa- mam nadzieję, że Holandia nie przejdzie na delegalizację tego co jest teraz legalne- MJ i haśiś :)
Hunahpu
Jest zdepenalizowane, nie legalne. Media kręcą głupię plotkę. Na WP już widziałem tytuł "Holendrzy mają dość coffeshopów", a to gównoprawda za wybaczeniem. Zamykane są tylko te przy granicy, bo Belgowie się pultają, a także te tuż przy szkołach, przedszkolach itd. Poza tym to jest biznes nie do ruszenia więc spokojna głowa, z całej swojej polityki się nie wycofają.
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Tripraport

Pozytywne nastawianei do świata, radosne oczekiwanie na THC. Dom kolegi, wolny od jakichkolwiek niewtajemniczonych osób.

Szedł chodnikiem, czując się na wpół przytomny. Ostatnio źle sypiał i jego „trzeźwość” była absurdem, względna niczym filozoficzne prawdy, w które starał się wierzyć, by jakoś odnaleźć swoje miejsce w świecie. Bez używek wcale nie był skupiony i obecny. Odpływał. Niemalże śnił na jawie. Wmówienie sobie, że to, co obecnie widział, jest projekcją umysłu, było jednakowoż trudne. Każdy detal tego jesiennego dnia raził oczy urzekającym pięknem, szczegółowością. Jego los zachowywał porządek i trzymał się resztek ładu, co w snach zdarza się rzadko.

  • #LSD
  • Bad trip
  • LSD-25

Delikatna nerwowość, ale też ekscytacja wywołana wyczekiwanym pierwszym razem na kwasie. Stresujący tydzień, dzień wcześniej zdane prawko, co poprawiło mi bardzo humor. Miejsce: dom ziomka, brałem z dziewczyną, najlepszym przyjacielem, jego dziewczyną i paroma innymi ludźmi, których wcześniej nie znałem.

Piszę ten tripraport, aby spróbować poukładać sobie w głowie i przypomnieć co się działo tamtego wieczoru i przy okazji się tym z kimś podzielić. Ramy czasowe nie będą zbyt dokładne, ponieważ całkowicie straciłem poczucie czasu, także nie sugerujcie się nimi za bardzo.

 

  • Marihuana
  • Mefedron
  • Pierwszy raz

Nie planowałem tego kompletnie, do późnego wieczora nie wiedziałem w jaki sposób będzie mi dane spędzić dzisiejszą noc. Po 6 godzinach snu i całym dniu palenia skuna (łącznie ok 1g w godzinach 14-21). Ogólne samopoczucie - bardzo dobre. Czas i miejsce: 23:00, sam w domu.

Całkiem spontanicznie miałem okazje mieć trochę mefa. Moje podejście do walenia po nosie jest jednoznaczne — od zawsze mnie to brzydziło. Straciłem przez to bliskie mi osoby (one popłynęły z tematem). Parę lat temu koledzy sobie kupili matiego na spróbowanie. Kiedy dostali to do rąk, usłyszeli „do zobaczenia za pół godziny“. Wtedy jeszcze nie wiedzieli, o co chodziło i co ich czeka. Po 30 minutach zadzwonili po drugie tyle. Taka wstępna anegdotka z życia.

 

  • Flunitrazepam

Zrobiłem wczoraj zakupy i zakupiłem 1 opakowanie Rohypnolu (10x2mg) oraz 2 opakowania Benalginu (40x50mg), przedtem zadzwoniłem do apteki i zapytałem czy mają, żeby na darmo nie zapierdalać.. ; (w ciągu dnia trochę jarałem (połówkę na trzech)) poszedłem z kumplem połazić po Gdańsku i później mieliśmy iść na techno. O 21:00 miałem jedno piwo w czubie i zżarłem 2 rohypnole.

randomness