Rewolucja w Amsterdamie? Chcą zakazać sprzedaży marihuany turystom

Władze Amsterdamu chcą ograniczyć "turystykę narkotykową" i rozważają zakaz sprzedaży marihuany osobom bez meldunku w Holandii. Pomysł budzi jednak sprzeczne reakcje wśród polityków i przedsiębiorców.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Turystyka WP
Natalia Gumińska

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

83

Władze Amsterdamu chcą ograniczyć "turystykę narkotykową" i rozważają zakaz sprzedaży marihuany osobom bez meldunku w Holandii. Pomysł budzi jednak sprzeczne reakcje wśród polityków i przedsiębiorców.

Stolica Holandii od lat kojarzona jest z marihuaną. Władze miasta próbują z tym walczyć i dlatego planowane jest wprowadzenie zakazu sprzedaży tego narkotyku turystom. Mieszkańcy Amsterdamu od dłuższego czasu skarżą się na turystów, którzy masowo przybywają do miasta tylko po to, aby móc legalnie kupić i zapalić marihuanę. Dlatego nie jest to pierwszy raz, kiedy głośno mówi się o tym pomyśle.

Sama marihuana nie jest dla mieszkańców Amsterdamu problemem. Natomiast turystyka, którą nakręca, już tak. W Amsterdamie powrócił więc plan wprowadzenia "kryterium rezydenta", które pozwoliłoby kupować w coffee shopach marihuanę wyłącznie osobom zameldowanym w Holandii. Celem ma być ograniczenie uciążliwej turystyki imprezowej.

To kolejny krok po wprowadzonym w zeszłym roku zakazie palenia na ulicy w słynnej dzielnicy czerwonych latarni.

Za rozwiązaniem opowiada się największa partia koalicyjna PvdA, a poparcie deklaruje też VVD. Politycy argumentują, że ograniczenie dostępu dla przyjezdnych mogłoby polepszyć sytuację wielu dzielnic miasta. D66 sprzeciwia się propozycji, a GroenLinks nie zajęła jeszcze stanowiska.

Przedsiębiorcy z Amsterdamu ostrzegają przed skutkami gospodarczymi i wizerunkowymi. Joachim Helms, właściciel coffee shopu, ocenia, że politycy mylą źródła problemu i że zakaz "zepsuje atmosferę w Amsterdamie". Obawy dotyczą również przeniesienia popytu do nielegalnego obrotu poza kontrolą władz i służb.

Doświadczenia Maastricht, miasta gdzie od lat obowiązuje "kryterium rezydenta”, są niejednoznaczne. Z jednej strony ograniczenia legalnej sprzedaży wpłynęły na rozwój handlu ulicznego. Z drugiej jednak strony władze Maastricht prezentują dane o spadku incydentów narkotykowych. Statystyki poprawiły się, lecz problem nie zniknął, co komplikuje ocenę, czy model sprawdzi się w znacznie większym i bardziej turystycznym Amsterdamie.

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

Lukk (niezweryfikowany)

A niech sobie zakazują już i tak w Niemczech jest dużo taniej i spora ilość klientów im odpada. Myślę że Holandia już przetaje być taką Mekką palenia.
Zajawki z NeuroGroove
  • Amfetamina

Czas jakiś temu byłam uzależniona od fety. Od pierwszego razu jechałam na tym ze trzy lata i to niemal codziennie. Po jakimś

czasie dopadły mnie porządne doły, zaczęłam pisać

dziwne "wiersze" i odcinać się od ludzi. W końcu udało mi się

przestać brać. Ale to nie był koniec. Po kilku miesiącach się

dopiero zaczęło. Najpierw bałam się ludzi. Unikałam wychodzenia

z domu. Potem chodziłam jak w transie, nie byłam w stanie

normalnie myśleć. Byłam przekonana, że ludzie słyszą moje myśli.

  • LSD-25
  • Marihuana
  • MDMA
  • Tripraport

Nastawienie pozytywne na trip, choć od kilku dni nasilające się mysli s, puste mieszkanie, łóżko-balkon-łazienka

Jako, iż ostatnimi czasy źle mi się żyło samej ze sobą postanowiłam, że potrzebuję ucieczki od nasilających sie myśli s. Nie były to mysli w stylu 'jezu jak mi źle, chce się zabić', tylko było to juz planowanie w jaki sposób mogę to zrobić. Zakupiłam w tym celu 4 piękne papierki nasączone LSD, gram MJ i 2 piguły po ok.270mg i udałam się do domu z bananem na twarzy.

19;30 T 00;00

  • Grzyby halucynogenne


W sobote z rana udałem się z ekipą z [cenzura] na grzybki, mój łup stanowilo około 17 zibenków normalnej wielkości.



Wieczorem przecisnąłem je przez wyciskarkę do czosnku i ugotowałem z grzybową kostką rosolową. Wypiłem niespiesznie.



Bania byla średnia, znów sie zapętlałem na pytaniach o sens życia, nie było to przyjemne, ale doła też nie miałem. Co myslicie o jedzeniu

takiej ilości grzybków?


  • Bad trip
  • Marihuana

Dobre nastawienie, mieszkanie na wynajmem kolegi, parę ziomkow w tym najlepszy kolega. Ogólnie wszyscy pozytywni i nakreceni. Choć mieszkanie miało mało mebli co mi akurat przeszkadzało.

Przeszliśmy do kolegi, wszyscy w dobrym nastroju, zapalismy najpierw po lufie. Nikomu z nas nic nie było więc zaczęliśmy robić wiadro. Po okołu 40 minutach walnalem wiadro jako ostatni. Zdusiło mnie w płucach, strasznie bolało aczkolwiek po chwili ból ustał i zaczęło mi się bardzo chcieć sikać. Do kibla oczywiście była kolejka więc czekałem już mocno porobiony, zacząłem sobie wkręcać że zaraz się zesikam, wszystko było tak spowolnione że ledwo trzymałem się na nogach.