Większość mojej wiedzy o substancji i tym jak może działać wziąłem z tego TR:
https://neurogroove.info/trip/ubulawu-0
Dzień 1
Od czwartku za palenie marihuany w dzielnicy czerwonych latarni w Amsterdamie grozi kara w wysokości 100 euro. Zakaz palenia tzw. trawki w ścisłym centrum miasta ma zmniejszyć uciążliwości dla mieszkańców stolicy Holandii.
Od czwartku za palenie marihuany w dzielnicy czerwonych latarni w Amsterdamie grozi kara w wysokości 100 euro. Zakaz palenia tzw. trawki w ścisłym centrum miasta ma zmniejszyć uciążliwości dla mieszkańców stolicy Holandii.
Holandia słynie z liberalnego podejścia do miękkich narkotyków. Szczególnie jej stolica jest każdego roku odwiedzana przez wielu turystów, dla których głównym celem nie jest podziwianie uroków miasta, ale chęć legalnego zapalenia jointa. W czwartek weszła w życie decyzja władz Amsterdamu, która znacznie ograniczy im tę możliwość.
Reklama
Wprowadzony zakaz obowiązuje w dzielnicy czerwonych latarni, placu Dam, Damraku i Nieuwmarkt, czyli w ścisłym centrum miasta, szczególnie polarnym wśród odwiedzających miasto turystów. Mieszkańcy tych rejonów od lat narzekają na uciążliwości spowodowane przez odurzonych amatorów trawki. Z zakazu wyłączone zostały tarasy kawiarni sprzedających marihuanę.
W tym tygodniu w centrum Amsterdamu pojawiły się już duże tablice informujące o zakazie i karach grożących za jego złamanie. Pod koniec 2022 roku stołeczny ratusz przedstawił działania mające na celu zmniejszenie uciążliwości powodowanych przez turystów w centrum miasta. Obejmuje on m.in. zaostrzenie zakazu sprzedaży alkoholu oraz ograniczenie świadczenia usług przez prostytutki.
Jednocześnie od kilku tygodni trwa kampania „Stay away” (trzymaj się z daleka), mająca na celu zniechęcenie młodych Brytyjczyków do przyjazdu do Amsterdamu. Kampania, której pomysłodawcą są władze miasta, rozpoczęła się w marcu i jest skierowana do Brytyjczyków w wieku od 18 do 35 lat, którzy zostali określeni jako "potencjalnie uciążliwi turyści"
Z Amsterdamu Andrzej Pawluszek (PAP)
Oczekiwania spore, liczyłem na mocno psychodeliczne sny, lepszą ich zapamiętywalność i większą ich ilość.
Większość mojej wiedzy o substancji i tym jak może działać wziąłem z tego TR:
https://neurogroove.info/trip/ubulawu-0
Dzień 1
Chciałem wykorzystać wyjazd do klubu jako odskocznię od wrednej rzeczywistości, byłem w kompletnej rozsypce psychicznej. Przestałem się przejmować konsekwencjami i tym jak dużo biorę. Liczyło się jak największe oderwanie od bólu i zapomnienie o problemach natury egzystencjalnej. Otoczenie do takiego doświadczenia wybrałem bardzo źle, ale też przez to, że nie widziałem z czym przyjdzie mi się zmierzyć.
Trip był w okresie, kiedy codziennie marzyłem o tym, żeby się zabić.
Mniej więcej było to tak, że zabrałem się ze swoimi kolegami na imprezę. Tym razem miało być inaczej, bardziej grubo. Na odwagę zaczęło się tradycyjnie od trawy w niewielkich ilościach. Trochę zmuliło ale wprowadziło też w odmienny nastrój. Potem leci feta. Niestety diler dał ciała i nie był to produkt pierwszej klasy, nie klepał.
—Set— Stan psychiczny: Tragiczny w potrzebie wyjebania z kapci. Lęk przed wszystkimi formami robactwa Nastrój: Lekka ekscytacja Oczekiwania: Odjebać się jak Szczur na otwarcie kanału —Setting— Lato, Dom, uczucie nienawiści do siebie od wewnatrz jak i rodziny Przykra atmosfera ciągnąca się latami Czas uciekać!
Rok: 2016
Wiek: 15
Waga: +/-85 kg
Wzrost: 180cm
Zdolności racjonalnego myślenia: brak
W skutek własnej głupoty a także chęci bycia w innym świecie znalazłem się w okresie lekkiej i przelotnej fascynacji pewnym środkiem irygującym pochwę
nazwa subst. grzyby (łysiczka lancetowata chyba)
poziom dosw. sredni (ziele, grzyby)
dawka : ... pomyslmy... 30 w kanapce z dzemem, nastepnie 15 a potem jeszcze 15 (doustnie)
set&setting: dyskoteka :) podekscytowanie (koncert dramowy;) )