USA: Rekordowe zyski z uprawy marihuany

Marihauana wyprzedziła ostatnio w Stanach Zjednoczonych pod względem dochodów z uprawy tradycyjnie najpopularniejsze rośliny, jak kukurydza, fasola, pszenica czy soja - wynika z najnowszych badań.

syncro

Kategorie

Źródło

wp.pl

Odsłony

2151
Marihauana wyprzedziła ostatnio w Stanach Zjednoczonych pod względem dochodów z uprawy tradycyjnie najpopularniejsze rośliny, jak kukurydza, fasola, pszenica czy soja - wynika z najnowszych badań. W Stanach produkuje się rocznie marihuanę o wartości 35 miliardów dolarów, z czego 13.8 mld przypada na Kalifornię - podaje za raportem Jona Gettmana, ekonomisty z George Mason University, portal GraphicNews. Dla porównania produkcja kukurydzy przynosi rocznie dochody w wysokości 23,3 mld dolarów, soji - 17,6, a warzyw - 11,1 mld.

Oceń treść:

Average: 8.5 (2 votes)

Komentarze

fibon (niezweryfikowany)

no i kiedy wy idioci zrozumiecie ze nie ma sensu oddawac tych pieniedzy zlym ludziom? niech by juz lepiej bush kupowal za to bomby do zabijania irakijczykow. przynajmniej robil by to legalnie. albo drogi budowac czy cotam
Konopix (niezweryfikowany)

komu by się chciało zabijać jakby wszyscy jarali baczkę? ludzie sławiliby pokój i spadłyby słupki zbrojeniówki. Pokój się nie opyla. Wojna to krowa dojna!
Zajawki z NeuroGroove
  • Atropa belladonna (pokrzyk wilcza jagoda)
  • Pozytywne przeżycie

Nie dotyczy

Trip raport z 17 jagód wilczej jagody który napisałem tydzień temu to tylko tłumaczenie z erowida, więc ten nie ma z tamtym nic wspólnego. 

Zafascynowany naszymi rodzimymi roślinami psychoaktywnymi postanowiłem zakupić nasiona wilczej jagody oraz bielunia w celu uprawy ich. Roślinki już są spore, więc pokusiłem się o przetestowanie "mikro-dozowania" liści wilczej jagody, bo spotkałem sie z (jeszcze) niepotwierdzonymi informacjami jakoby małe dawki alkaloidow tropanowych powodowały realistyczne i wyraźne marzenia senne. 

  • DXM
  • Hydroksyzyna
  • N2O (gaz rozweselający)
  • Przeżycie mistyczne
  • Sertralina

Set: Spokojny, pozytywnie nastawiony, Setting: Sam we własnym mieszkaniu, cisza i spokój

Opiszę przeżycie, które zmieniło mój odbiór świata. Był to najlepszy trip, który przeżyłem. Do moich podróży długo się przygotowuję, jestem wtedy pewien, że będą one dla mnie przyjemne i bezpieczne. Celem tego tripa było odkrycie wnętrza mojego umysłu.

 

  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Marihuana
  • Mefedron
  • Miks
  • Tytoń

Byłem w kiepskim stanie psychicznym, dziewczyna mnie zostawiła, miałem ciąg parę dni alkoholu i tabletek psychotropowych, brakowało sił, ale to była impreza na którą byłem strasznie napalony, ja w ogóle nie chodzę na imprezy, także było to dla mnie bardzo ekscytujace wydarzenie i trochę się denerwowałem i czułem lek, że coś pójdzie nie po mojej myśli. To był mój dzień i na mówiłem dwóch kolesi, żeby tam ze mną poszli. O nich też się martwilem, bo wszystko dokładnie zaplanowałem, a oni mieli w dupie, to co ja chcę.

Na początek chciał bym poinformować, że tekst napisany przeze mnie, to żartobliwie napisana opowieść z mojego życia. Nie twierdzę, że jakie kolwiek substancje psychoaktywne są fajne. Pisząc ten epizod z mojego życia starałem się, możliwie realistycznie przedstawic jak myśli osoba uzależniona. 

  • MDMA (Ecstasy)
  • Pozytywne przeżycie
  • Tabaka
  • Tytoń

Więc ogólnie dzień był słoneczny, moje nastawienie do świata zewnętrznego też było dobre. Zaczynając, przyszedłem do kolegi nazwijmy go G. (był tam jeszcze jeden - tego nazwiemy D.) Usiadłem w jego salonie, zarzuciłem spongeboba (dla mocniejszego efektu pogryzłem go [ jako iż smak był nie zbyt zachęcający zapiłem to piwem]) po odczekaniu 30 minut zażyłem kolejną pigułe ( w ten sam sposób jak poprzednią, z tym że ta to był własnie owy "smile")

T-15 minut (+ 30 minut od zarzycia poprzedniego Tabsa)

               [Na wstępie pragne dodać że koleszcy z którymi wtedy byłem (chodzi o G,D.) Byli na tym samym co ja]