USA: Rekordowe zyski z uprawy marihuany

Marihauana wyprzedziła ostatnio w Stanach Zjednoczonych pod względem dochodów z uprawy tradycyjnie najpopularniejsze rośliny, jak kukurydza, fasola, pszenica czy soja - wynika z najnowszych badań.

syncro

Kategorie

Źródło

wp.pl

Odsłony

2136
Marihauana wyprzedziła ostatnio w Stanach Zjednoczonych pod względem dochodów z uprawy tradycyjnie najpopularniejsze rośliny, jak kukurydza, fasola, pszenica czy soja - wynika z najnowszych badań. W Stanach produkuje się rocznie marihuanę o wartości 35 miliardów dolarów, z czego 13.8 mld przypada na Kalifornię - podaje za raportem Jona Gettmana, ekonomisty z George Mason University, portal GraphicNews. Dla porównania produkcja kukurydzy przynosi rocznie dochody w wysokości 23,3 mld dolarów, soji - 17,6, a warzyw - 11,1 mld.

Oceń treść:

Average: 8.5 (2 votes)

Komentarze

fibon (niezweryfikowany)
no i kiedy wy idioci zrozumiecie ze nie ma sensu oddawac tych pieniedzy zlym ludziom? niech by juz lepiej bush kupowal za to bomby do zabijania irakijczykow. przynajmniej robil by to legalnie. albo drogi budowac czy cotam
Konopix (niezweryfikowany)
komu by się chciało zabijać jakby wszyscy jarali baczkę? ludzie sławiliby pokój i spadłyby słupki zbrojeniówki. Pokój się nie opyla. Wojna to krowa dojna!
Zajawki z NeuroGroove
  • Benzydamina
  • Katastrofa

morale: chujowe okoliczności: zbyt skomplikowane żeby tu pisać

Dobra, dosyć pierdolenia! moja (nie)przygoda zaczęła się pewnego sobotniego wieczoru kiedy to pod wpływem kilku piw wypitych z... komputerem zabrałem pieska na spacer i poszedłem do świątyni gimnazjalnych ćpunów... apteki.
-"Dzień dobry, mogę czymś pomóc?" - spytała farmaceutka
-"Poproszę 5 saszetek tantum rosa" - wyszeptał podchmielony placebo.
-"a czy to nie jest..."
-"tak... mama wstydziła się przyjść" - przerwał jej placebo

  • Bromo-DragonFLY
  • Klonazepam
  • Oksybutynina

Wstępik. Będąc u mojej schorowanej babci poprzeglądałem jej apteczkę z lekami :p Znalazłem ten o to ciekawy specyfik. Trip raport pisany na żywo, później poddałem go korekcie. Faza miała miejsce 18. grudnia.

16:50 Zarzuciłem dwie tabletki i popiłem czarną herbatą. Aaa, zapomniałbym, lek stracił datę ważności jakieś dwa lata temu.

  • Szałwia Wieszcza


0:00


Nabijam faję. Trudno podjąć decyzję -- czy zapalić? Kilka razy

uruchamiam zapalniczkę, gaszę, uruchamiam... W końcu szybka decyzja:

niech się dzieje co chce! Pierwszy mach trzymam około 30 sekund. Nic

nie czuję, ale nie czas na zastanawianie się -- biorę drugi, zaczynam

liczyć. I nagle uczucie, jakby dym uciekał z płuc do głowy! Zrobiłem

już wydech? Jeszcze nie? Trzymać jeszcze ten cholerny dym, czy w

  • LSD-25
  • Tripraport

SET Stan psychiczny - ok, brak zmartwień Oczekiwania - 1. przetestować microdosing, 2. przeżyć psychodeliczne doświadczenie nad morzem. Podszedłem do sprawy niestety trochę bezrefleksyjnie i nie miałem żadnych oczekiwań psychicznych, chociaż i tak w tym raporcie nie skupiam się zbytnio na mojej psychice, więc nie ma to większego znaczenia SETTING Znani mi ludzie, tolerujący stosowanie psychodelików (jednak tym razem trzeźwi), chill na plaży nad morzem, wakacje, ciepło, słonecznie

Jakoś tak wyszło, że w mojej lodówce leżał sobie jeden, hipotetyczny, starannie zawinięty, kartonik [znany europejski vendor na G (albo P), 155 ug], czekając na odpowiedni na jego spożycie dzień. I jakoś tak wyszło, że podzieliłem go w bardzo nierównych proporcjach. Opiszę 2 hipotetyczne spotkania z LSD, jedno w tak zwanym "microdosingu" (chociaż chyba przegiąłęm trochę z dawką...), a drugie w normalnej, optymalnej dawce.

Spotkanie nr 1