The Shulgin Index, vol. 1

Nowa książka Alexandra Shulgina!

Na stronie http://www.transformpress.com można kupić nową książkę A. Shulgina "The Shulgin Index, vol. 1", poświęconą fenyloetyloaminom.

Poniżesz zamieszczamy kilka fotek z wnętrza, by zaspokoić ciekawość i skłonić do ew. zakupu.

Przypominamy, że ostatnio Shulgin leczy następstwa wylewu, licząc na Wasze wsparcie (http://hyperreal.info/alexander-shulgin-potrzebuje-twojej-pomocy).

 

Po lewej stronie zamieszczamy zdjęcia:

- strony poświęcone metylonowi

- strony poświęcone MDMA

- widma masowe związków

- indeksy i spisy

 

Książka liczy ok. 850 stron, wydana jest w twardej oprawie.

Oceń treść:

Average: 7.5 (4 votes)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

zgaduję że na polską wersję językową nie ma co liczyć

redakcja

... jak przetłumaczysz :)

Anonim (niezweryfikowany)

Trochę słaba jakość tych screenów i nic nie mogę odczytać z nich. Możesz streścić jaką ma opinię o  metylonie ?

 

noname

jak już wyświetli ci się zdjęcie - kliknij na ten krzyżyk w prawym dolnym rogu - powiększy się.

Zajawki z NeuroGroove
  • Ketamina
  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

Dobry nastrój, ciekawość, puste mieszkanie w nocy, mistyczny klimat i muzyka

Wielokrotnie zabierałem się za pisanie tego raportu, mogło to być nawet kilkanaście razy, ale za każdym razem w końcu się poddawałem, usuwałem wszystko i wracałem do punktu wyjścia. Opisanie tego tripu w jakkolwiek spójny, nieimprowizowany sposób wydawało się niemożliwe już dzień po, dlatego ostatecznie decyduję się zamieścić wiadomości, które pisałem do znajomego bezpośrednio po „przebudzeniu się” z tripa, kiedy tylko jako tako odzyskałem świadomość tego kim jestem i gdzie się znajduję (po drobnych poprawkach).

  • Bad trip
  • Marihuana

To moja przyjaciółka od wielu lat, myślałam, że znamy się dobrze...Samotna noc w pokoju, w łóżku, od lat to mój rytuał

Myślałam, że znamy się dobrze. Już kilkanaście dobrych lat razem idziemy przez życie. Choć czasem potrafiła ranić, wiedziałam jak sobie z tym radzić. Nie miałam jej tego za złe, zawsze wytykała błędy, czasem w bolesny sposób, ale pomagała mi zmienić życie na lepsze. Otworzyła mi oczy na wiele spraw...Noc, noce są moje, to namiastka wolności. Mogę pobyć sama ze sobą, zatracić się w sobie, pomyśleć. Jestem introwertykiem, wiec czerpie energię z samotności. 2 w nocy łóżko, muzyka i tylko Ja.

  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

psytrance party & spokojna głowa

Zacznę od tego, że odkąd jestem użytkownikiem substancji psychoaktywnych branie psychodelików na imprezach uważałam za bezsensowne i dalej poniekąd tak uważam. Jednak chęć eksploracji umysłu skłoniła żeby sprawdzić to na własnej skórze.