The Shulgin Index, vol. 1

Nowa książka Alexandra Shulgina!

Na stronie http://www.transformpress.com można kupić nową książkę A. Shulgina "The Shulgin Index, vol. 1", poświęconą fenyloetyloaminom.

Poniżesz zamieszczamy kilka fotek z wnętrza, by zaspokoić ciekawość i skłonić do ew. zakupu.

Przypominamy, że ostatnio Shulgin leczy następstwa wylewu, licząc na Wasze wsparcie (http://hyperreal.info/alexander-shulgin-potrzebuje-twojej-pomocy).

 

Po lewej stronie zamieszczamy zdjęcia:

- strony poświęcone metylonowi

- strony poświęcone MDMA

- widma masowe związków

- indeksy i spisy

 

Książka liczy ok. 850 stron, wydana jest w twardej oprawie.

Oceń treść:

Average: 7.5 (4 votes)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

zgaduję że na polską wersję językową nie ma co liczyć

redakcja

... jak przetłumaczysz :)

Anonim (niezweryfikowany)

Trochę słaba jakość tych screenów i nic nie mogę odczytać z nich. Możesz streścić jaką ma opinię o  metylonie ?

 

noname

jak już wyświetli ci się zdjęcie - kliknij na ten krzyżyk w prawym dolnym rogu - powiększy się.

Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-MET
  • Retrospekcja

wakacyjny wyjazd, pozytywne nastawienie, w otoczeniu przyjaciół, lasy i polany

Fuck the Club! - czyli gdzie zaprowadził mnie maHOMET..

 

  • Lorazepam

Nazwa specyfiku: Lorafen 2mg [sa tez 1 mg], substancja: Lorazepanum





Poziom doswiadczenia: ten lek jadlem pierwszy raz. Mialem kontakt z:

alkoholem [wiele razy], nikotyna [wiele razy], marihuana [wiele razy],

amfetamina [4x], Klonozepanum [przez tydzien], SD [raz] oraz z galka

muszkatalowa [raz].





Dawka oraz metoda zaaplikowania: jedna tabletka [2mg], doustnie.

  • Heimia salicifolia
  • Inne
  • Leonotis leonurus (wild dagga)
  • Marihuana
  • Mieszanki "ziołowe"
  • Tripraport
  • Tytoń

Bywało różnie, ale nie jest to zbyt kapryśna używka i nie wymaga idealnych. O ile się mniej więcej z nią zaznajomiło.

Dostaję przesyłkę. Ależ szybko wysyłają! Mała paczuszka "kompozycji z natury" czeka na otwarcie.

Dopalacz, czy nie dopalacz? Z jednej strony wiara w to, że owego specyfiku nie kropią żadną chemią, jest naiwna. Z drugiej- coś mi mówi, że może to wcale nie pryskane.

Zamówiłem ten mix w celach relaksacyjnych, a co! Zamierzałem go palić, palić i leżeć na łóżku. Miałem z nim do czynienia wcześniej dwa razy i za każdym razem pozytyw. Po ostatnich przygodach z divinorum nic nie wydawało się tak kuszące, jak nic-nierobienie. No i nic-nie-myślenie.

  • LSD-25


Miało to miejsce gdzieś w roku 1997-98.


Pewnego razu wraz z dwoma kolesiami postanowiliśmy zażyć papiera.


Udaliśmy się do Szczecina moim maluszkiem(mieszkam nie daleko) i zakupiliśmy

jeden blotter Panoramixa. Pierwsze wrażenie - `kurwa i to na trzech?!!! No

trudno. powalczyliśmy z żyletką i po chwili każdy ssał namiętnie malutki

kartonik.


Śmieliśmy się z własnej naiwności twierdząc, że można było za tę sumę (35,-)

kupić sobie ziółka.