"Elitarny" narkotyk w więzieniu

„Venus”, „Erox”, „Nexus”, „MFT” lub po prostu: 2C-B, czyli tzw. (przez kogo?) elitarny narkotyk, który od co najmniej dwóch lat jest na topie wśród bywalców wielkomiejskich klubów, znalazła pielęgniarka z Zakładu Karnego w Chełmie. Przesyłka miała trafić do jednego z osadzonych.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Nowy Tydzień

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

605

„Venus”, „Erox”, „Nexus”, „MFT” lub po prostu: 2C-B, czyli tzw. elitarny narkotyk, który od co najmniej dwóch lat jest na topie wśród bywalców wielkomiejskich klubów, znalazła pielęgniarka z Zakładu Karnego w Chełmie. Przesyłka miała trafić do jednego z osadzonych.

– W trakcie wykonywanych obowiązków funkcjonariuszka służby zdrowia Zakładu Karnego w Chełmie udaremniła dostarczenie na teren jednostki substancji niedozwolonych – informuje kpt. Łukasz Bielak, rzecznik prasowy ZK w Chełmie.

Paczka z medykamentami miała trafić do jednego z osadzonych w chełmskim ZK. Jednak w trakcie kontroli przesyłki pielęgniarka zwróciła uwagę, że w jednym opakowaniu leków znajdowały się niebieskie tabletki, zaś w drugim – białe. – Tabletki zabezpieczono oraz przebadano testem na zawartość środków odurzających. Wstępne badanie narkotesterem dało wynik pozytywny, wskazało substancję 2C-B – dodaje Bielak.

Należący do rodziny amfetaminy 2C-B istnieje na rynku od 1974 roku. Formułę substancji, którą początkowo sprzedawano jako afrodyzjak, opracował w laboratorium w Kalifornii Aleksander Shulgin. W Polsce od pięciu lat znajduje się ona na liście substancji psychotropowych (na jej wytwarzanie, posiadanie oraz wszystko, co się z tym wiąże trzeba mieć specjalne zezwolenie zgodne z wymogami ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii). 2C-B to niewielkie pigułki, które działają silnie na receptory serotoninowe, wywołując poprawę nastroju i pobudzenie, ale także halucynacje i zmiany percepcji.

Badania pokazują, że wywołane przez nie stany euforyczne mogą uszkodzić układ nerwowy, natomiast po przedawkowaniu nierzadko zdarzają się bóle głowy, a nawet zaburzenia pracy serca. – Kolejny raz dzięki czujności i sumiennej pracy funkcjonariuszy Służby Więziennej udało się zapobiec przedostania na teren jednostki substancji szczególnie groźnych dla życia i zdrowia osadzonych, a także bezpieczeństwa jednostki – podkreśla z dumą rzecznik.

Zabezpieczone narkotyki zostały przekazane policji. W sprawie prowadzone jest postępowanie.

Oceń treść:

Average: 6 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Etanol (alkohol)
  • Gałka muszkatołowa
  • Pierwszy raz

Ogromna ciekawość działania ze względu na dużo różnorodnych, sprzeciwiających się sobie nawzajem opinii na temat tripa po gałeczce, humorek niezły, lekki stres, ale raczej z podekscytowania nowym "psychodelikiem naturalnym". Miejscóweczka - mieszkanko, łóżko.

Niedziela, 9 czerwca 2013, godzina 00:32; 4 godzina trwania stanu otumanionej ekstazy i euforii po zażyciu gałki muszkatołowej, w ilości orzechów startych - 6 sztuk. Gałka przyjmowana (wypijana) była od godz. 16:55 do 17:26 dnia 8 czerwca, w sobotę. 

Recenzja poetyckiej fazy gałczanej z niby-marihuanowym tłem bez użycia THC.

Zjaraliście się kiedyś tak mocno, że byliście na krawędzi ogarnięcia świata i umysłu, o mało nie wpadając w przepaść przepalonej bani z czarnym tłem?

  • Inne

Od pewnego czasu towarzyszy mi zmęczenie spowodowane zarywaniem nocy oraz ogólna ospałość i niemoc wywołana małą iloścą ruchu. Postanowiłem wykorzystać swoje doświadczenie zielarskie, żeby w dość naturalny sposób sobie pomóc

Ten raport może zdecydowanie odbiegać od większości zamieszczonych na neurogroove wpisów, z racji tego, że użyte substancje są stosowane głównie w postaci przypraw. Ich synergiczne działanie doprowadziło mnie jednak do tak ciekawego stanu, że postanowiłem że naprawdę warto się tym doświadczeniem podzielić i polecić tą mieszankę wszystkim, którym dokucza chroniczne zmęczenie.

  • Inne
  • Tripraport

Noc, pierwszy tydzień kwietnia, ciepło i bez deszczu. Dom, pobliski las, naturalne otoczenie .

  Napisanie tego tekstu wpadło mi do głowy wczoraj paląc dzojnta ,pomyślałem ,że skoro mam wolny weekend i nic nie mam do roboty to posiedze przy piwku i blancie i zrobie to co zawsze chciałem - napisze trip raport;P Mam nadzieje ,że uda mi się opisać wszystko dość klarownie .Postran sie nie rozpisać za bardzo i opisze tylko te efekty ,które dają najlepszy opis tego co czułem .Nie uznaje tego za bad trip ,bardziej ciekawa nauka która pomogła mi inaczej spojrzeć na otaczający mnie świat, ludzi i mnie samego. Miłego czytania .