Policjant pomagał

Były policjant z Dąbrowy Białostockiej stanie przed sądem oskarżony o to, że pomagał uniknąć kontroli drogowych i odpowiedzialności karnej osobom bez prawa jazdy czy pod wpływem alkoholu.

redakcja

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza

Odsłony

2135
Były policjant z Dąbrowy Białostockiej stanie przed sądem oskarżony o to, że pomagał uniknąć kontroli drogowych i odpowiedzialności karnej osobom bez prawa jazdy czy pod wpływem alkoholu. Informował je bowiem o tym, gdzie pracują patrole drogowe

Akt oskarżenia trafił do Sądu Rejonowego w Sokółce. Mężczyzna, który za swoje występki stracił pracę w policji, chce - bez rozprawy - poddać się karze więzienia w zawieszeniu, grzywny i 2-letniego zakazu wykonywania zawodu policjanta - mówi szefowa Prokuratury Rejonowej w Białymstoku Urszula Sieńczyło.

Zdarzenia miały miejsce w latach 2010-2011, wyszły na jaw za sprawą operacyjnych działań samej policji. Funkcjonariusz został najpierw zawieszony, w połowie września stracił pracę. W akcie oskarżenia jest mowa o siedmiu udokumentowanych przypadkach pomocy udzielonej przez niego osobom, którym zależało na uniknięciu kontroli drogowych, np. dlatego że były pozbawione sądownie prawa jazdy albo prowadziły pod wpływem alkoholu. Według prokuratury informował je o rozmieszczeniu patroli policyjnych i działaniach policji. Raczej nie dostawał za to gratyfikacji, raz było to kilka paczek papierosów.

Zarzucono mu też posiadanie i udzielanie narkotyków. W tym wątku sprawy oskarżono też cztery inne osoby. Były już funkcjonariusz chce poddać się, bez przeprowadzania rozprawy, karze dwóch lat i trzech miesięcy więzienia w zawieszeniu na 4 lata, 1 tys. zł grzywny oraz 2-letniego zakazu wykonywania zawodu policjanta.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

piękne naturalne otoczenie z raczej takim sobie nastawieniem.

Przychodzi taki dzień w życiu, kiedy trzymasz w swojej dłoni mniej więcej garść grzybów i jest Ci wszystko jedno, gdzie ślepy los zawieje twoje życie. Takiż dzień spotkałem na swojej drodze. Nagły impuls skierował mnie do lasu. Udaję się daleko od bezpiecznego miejsca, zastanawiając się nad sensem bezsensu moich decyzji. Mój pociąg odjechał, a ja rozgościłem się w nim jak czeska prostytutka w stodole. Trzymam fason i idę dalej.

  • Benzydamina
  • Pierwszy raz

  • 2C-E

Wiek: 18

Waga: 56

Doświadczenie: Nikotyna, Kofeina, Alkohol, 5-HTP, Marihuana, GBL, Piracetam, 4-Aco-DMT, Kocimiętka,

N2O, Alprazolam, Tujon, Pseudoefedryna, Belergot, L'Opium, Haszysz, DXM, Bk-MDMA, JWH-210

Set & setting: Jesienna, chłodna sobota. Z drzew spadają liście, gdzieniegdzie widać już gołe gałęzie. Słońce świeci bardzo jasno ale mnie nie ogrzewa.

Mam bardzo dobry nastrój, spotęgowany mała dawką alkoholu wypitego przed południem.

  • Grzyby Psylocybinowe
  • Przeżycie mistyczne

Byłem przez około 4 miesiące w stanach depresyjnych spowodowanych brakiem celu i prokrastynacją po rozwiązaniu wcześniejszych pewnych problemów z życia prywatnego, do tego dochodziło uzależnienie od marihuany, które z perspektywy czasu bardzo mocno wzmacniało prokrastynacje. Moi rodzice wyjechali na wakacje i zostawili mi wolne mieszkanie na tydzień, już wcześniej miałem ogarnięte grzyby, które tylko czekały na swój moment. Bardzo się stresowałem (jak przed każdym tripem, z tym że dochodził tu aspekt, że nigdy nie brałem tak dużej dawki). Moje oczekiwania były bardzo jasne, lecz jednak starałem się ich nie przekłuwać w wymagania, dlatego że zawsze gdy miałem zbyt duże oczekiwania to nie mogłem doznać prawdziwego oświecenia. Chciałem przemyśleć swoje uzależnienie od marihuany, to co chce w przyszłości robić w życiu, prokrastynacje i kilka prywatnych spraw.

Był wieczór około godziny 18, pogryzłem gorzki pokarm bogów i po około godzinie się zaczęło. Wszystko zaczęło się powoli kręcić, lampy na suficie były bardzo wyraźnie roztrojone, jednak byłem finalnie zdziwiony, że wizualizacje były słabsze niż na moim najmocniejszym tripie (2.8g), później okazało się, że odbiło się to na myślach, bo w mojej głowie był taki meksyk jakbym zjadł co najmniej 8g.