Zdemolował aptekę, miał narkotyki, został zatrzymany na gorącym uczynku

Okazało się, że był poszukiwany, a w miejscu jego zamieszkania policjanci z białostockiej „trójki” zabezpieczyli ponad 100 gramów amfetaminy oraz uwaga - zatrzymali kolejną osobę poszukiwaną.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

KMP Białystok

Odsłony

423

Policjanci z Oddziału Prewencji Policji w Białymstoku zatrzymali mężczyznę, który zdemolował aptekę. Okazało się, że był poszukiwany i posiadał przy sobie narkotyki. Ponadto, w miejscu jego zamieszkania policjanci z białostockiej „trójki” zabezpieczyli ponad 100 gramów amfetaminy oraz uwaga - zatrzymali kolejną osobę poszukiwaną. Mężczyźni usłyszeli już zarzuty. Teraz ich dalszym losem zajmie się sąd.

Dyżurny białostockiej komendy, w minioną środę, został zaalarmowany o mężczyźnie, który demoluje wnętrze jednej z aptek na osiedlu Słoneczny Stok. Pod wskazany adres natychmiast udali się policjanci z Oddziału Prewencji Policji w Białymstoku, którzy na miejscu interwencji zastali zgłaszającą. Z jej relacji wynikało, że po godzinie 8.00 do apteki wszedł mężczyzna, który podał farmaceutce kartkę z nazwą leku prosząc o jego sprzedaż. Po otrzymaniu informacji, że medykament jest na receptę człowiek ten wpadł w furię i zaczął demolować pomieszczenie apteki. Między innymi przewrócił on znajdujące się na ladzie szklane witryny oraz półki z lekami. Wystraszona zachowaniem mężczyzny kobieta zamknęła się na zapleczu apteki i powiadomiła o całym zdarzeniu Policję. W tym czasie agresor po bezskutecznej próbie otwarcia drzwi zaplecza, uciekł z miejsca zdarzenia.

Po ustaleniu rysopisu mężczyzny policjanci bezzwłocznie rozpoczęli jego poszukiwania. W pewnym momencie, mundurowi przy jednym z bloków niedaleko apteki zauważyli mężczyznę, którego rysopis odpowiadał sprawcy. Policjanci natychmiast go zatrzymali. Podczas kontroli 33-latka mundurowi znaleźli przy nim szklaną lufkę z zawartością suszu roślinnego koloru zielonego. Wstępne badanie narkotesterem wykazało, że jest to marihuana. Już chwilę później okazało się również, że mieszkaniec Białegostoku jest poszukiwany listami gończymi.

W wyniku dalszych czynności, policjanci z Komisariatu Policji III w Białymstoku, tym razem miejscu zamieszkania 33-latka, zatrzymali dwie kobiety i mężczyznę. Okazało się, że 28-latka również była poszukiwana, natomiast przy jej rówieśniku mundurowi znaleźli blisko 20 gramów sproszkowanej substancji. Wstępne badanie narkotesterem potwierdziło, że jest to amfetamina. Ponadto, podczas przeszukania mieszkania policjanci zabezpieczyli ponad 80 gramów tej samej substancji, wagę elektroniczną i młynek. Wszyscy zatrzymani trafili do policyjnego aresztu. 33-latek i jego 28-letni kolega w piątek usłyszeli zarzuty. Teraz ich dalszym losem zajmie się sąd.

Oceń treść:

Average: 8 (2 votes)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

Nieco cięższe zaparcie?
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-MET
  • Przeżycie mistyczne

Pogoda: Pierwszy naprawdę słoneczny i ciepły dzień roku Miejsce: środek lasu Nastawienie: raczej dobre, niewielki stres spowodowany oczekiwaniami i podnieceniem Ludzie: z przyjacielem

Prolog

Z G. Spotykam się wieczorem nad rzeką. Odpalamy jointa aby lepiej nam się planowało jutrzejszy wyjazd.

- Las? – pyta G.

Od dłuższego czasu obiecaliśmy sobie hometa w lesie. W sumie to ja zawsze na to naciskałem bo obawiam się psychodelików w mieście. Miasto jest królestwem paranoi, hałas, smród, zamknięci, smutni ludzie – samo w sobie jest złym set and settings. Co innego las – natura, miliony bodźców, miliony kolorów.

  • Ketony
  • Retrospekcja

Ciepły letni wieczór, wolna chata, luby u boku, odpowiedni zapas hexenu- żyć nie umierać :-)

Może zacznę od tego, że rok temu obraziłam się na hexen i obecnie żyję jedynie jego wspomnieniem, a spożycie dragów ograniczyłam do fety raz w miesiącu ,,na wypłatę". Lubię sobie jednak powspominać, ale tylko te pozytywne loty...

A oto moja najlepsza faza życia, jaka mi się do tej pory przytrafiła!

Pewnego wieczoru razem z lubym pilnowaliśmy domu mojej ciotki, która wyjechała na wczasy i stwierdziliśmy, że zabalujemy we dwoje.

Po zamówionych jakiś czas temu 5g hexenu została jedna torebka z absurdalną porcją 350 mg.

  • Grzyby halucynogenne

S&S: grudniowy wieczór 2009, uprzątnięty i czysty pokój; świeżo po lekturze „Pokarmu Bogów” Terence’a McKenna

Wiek i doświadczenie: 24 lata, mj, hasz, bzp, ziółka a’la dopalacze

Ilość: 1g suszonych psilocybe cubensis b+

  • Alprazolam
  • Etanol (alkohol)
  • Katastrofa
  • Marihuana
  • Marihuana

Miałem całkiem udany dzień. Mieszkam z bratem i jednym koleżką, który bardzo lubi maryśkę. Ten drugi namówił mnie, żeby spróbował nowego sortu ganji, którego niedawno kupił. Myślałem, żeby tego nie robić, bo zażyłem już karmelka, ale potem powiedziałem sobie, że raz się żyje. Całe zdarzenie miało miejsce wieczorem, w naszym mieszkaniu. Puściliśmy muzykę, która z początku była przyjemna, ale później to się zmieniło. Tripowałem z bratem i jego koleżką. Byłem zrelaksowany i nic za bardzo mnie nie dręczyło.

Ten dzień uchodził do przeszłości, więc pomyślałem, że zarzucę sobie karmelka z THC i posłucham sobie ulubionych nutek, które zaprawią mnie do pięknych wizji sennych. Nagle do mieszkania wpada koleżka i rozmawia z moim bratem o tym, że trzeba dziś spróbować tego Green Cracku, który został zakupiony jakiś czas temu, ale w sumie to nie tak dawno temu. Wbija do mojego pokoju i pyta sie czy będę z nimi jarał. Ja nieco zaskoczony i podjarany, mówię że jeszcze jak, jak najbardziej.