Narkotyki w centrum

Złapiemy także i dilerów z Suraskiej

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza

Odsłony

1838

Wysoki, szczupły blondyn z charakterystyczną blizną na lewym policzku, najwyżej dziewiętnaście lat. Pozostali dwaj są dużo młodsi, niżsi, ogoleni na krótko. To oni w centrum miasta handlują narkotykami. Policja: - Wiemy o wszystkim

Mieszkańcy ul. Suraskiej twierdzą, że w ich okolicy od kilku tygodni sprzedawane są narkotyki. Rozprowadzają je zawsze ci sami nastoletni chłopcy.

- Zazwyczaj stoją na skwerku przy Ratuszu, koło budek z hamburgerami przy Centralu lub między blokami koło Podlasiaka - tłumaczy emeryt mieszkający przy ul. Suraskiej. - W weekendy [gdy dużo młodzieży bawi się w dyskotekach - red.] przyjeżdżają brązowym, starym oplem vectrą i wtedy do rana parkują koło siedziby "Solidarności".

Mieszkańcy regularnie alarmują policję, ta każe robić dilerom zdjęcia.

- Gdy przeszukujemy, to nigdy nic przy sobie nie mają - tłumaczy bezkarność handlarzy narkotyków komisarz Krzysztof Mróz, zastępca szefa białostockiej policji.

Jeden z Czytelników twierdzi, że wzywani funkcjonariusze zawsze przyjeżdżają oznakowanym radiowozami i w mundurach.

- Handlarze z daleka ich widzą i rozchodzą się - oburza się inny.

Policja czeka, a proceder kwitnie

Jeden z mieszkańców widział, jak w ciągu godziny narkotyki na ul. Suraskiej kupiło ok. 15 młodych ludzi. Wygląda to zawsze tak samo. Zainteresowany podchodzi, wita się z handlarzami, a po chwili z jednym z nich odchodzi na bok, np. za blok lub do klatki, gdzie przeprowadzają transakcję.

Komisarz Mróz twierdzi, że wyłapanie wszystkich drobnych handlarzy jest niemożliwe. Wskazuje podobne miejsca w Białymstoku.

- Na skwerku przy ul. Malmeda, na Plantach itd. Codziennie zatrzymujemy tam po kilka osób.

Zatrzymują i znajdują

W tym roku białostocka policja wszczęła już 105 postępowań związanych z handlem, obrotem lub posiadaniem narkotyków. W każdej takiej sprawie podejrzanych jest przynajmniej kilka osób. W większości są to młodzi ludzie, którzy handlują amfetaminą, marihuaną i LSD.

W ubiegłym tygodniu kilku takich dilerów policja zatrzymała w Alei Zakochanych przy ul. Mickiewicza.

Trudniejsze do wykrycia są wytwórnie tzw. kompotu. Ludzie, którzy produkują ten narkotyk, zazwyczaj są dobrze zorganizowani. - Ponad tydzień temu taką wytwórnie znaleźliśmy w jednym z domów w Wasilkowie. Tam na gorącym uczynku złapaliśmy producentów polskiej heroiny - chwali się komisarz Mróz. - Złapiemy także i dilerów z Suraskiej.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

humite (niezweryfikowany)
Ciekawe mieszkańcy maja robic zdjecia dilerom, bo policja nie wie jak ich zlapac LOL
Harm!der (niezweryfikowany)
Najpierw powinni wyłapać wszystkie dzieciaki, które palą zielsko ukradkiem w parku, albo w mieszkaniu i ich pozamykac na długie, długie lata - to przecież jest najlepsza, a zarazem jedyna ich zdaniem słuszna droga do uwolnienia nas od tej zarazy dziesiątkującej rzesze sterowanych przez massmedia marionetek.
Drut (niezweryfikowany)
I na co ida moje podatki policja tez juz w lape wziela bo jak by chcieli to by ich rozbili hehe niech zyje prochibicja:]]]]
Lepper (niezweryfikowany)
Bo ich trzeba wszystkich ZLepperyzowac!
das (niezweryfikowany)
czy to nie straszne? takie rzeczy w bialy dzien?
tomek (niezweryfikowany)
kurde i czytam 1 artkul o moim miescie:/ z rozrzaleniem patrze jak zamykaja kolejnego dzieciaka ktory dorabia zeby kupic se buty z lyzwa:]bo rodzicow na to nie stac...zreszta w sumie ich wina bo sa nieostrozni:P hehe ale mam nadzieje ze nie zaczna trzepac wszystkich na ktorko ostrzyzonych i przypakowanych bo wtedy i ja ktoregos razu wpadne;) peace
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

Pewnego piątkowego wieczora, zadzwoniłem do kumpla (nazywajmy go "G") i zaproponowałem wspólne

zapodawanie oparów konopnych drogą inhalacji dopłucnej. Mimo początkowych wątpliwości i oporów

(ze względu na braki finansowe), G w końcu nastawił się pozytywnie do całej sprawy. Wcześniej

spożywaliśmy w garażu konopie w postaci toposów, oraz grudy haszu, używając zwykłej lufki

szklanej, więc tym razem postanowiliśmy spróbować innej metody. G wspomniał, że kumpel

  • Dimenhydrynat

Poniewaz nigdy wczesniej nie mialam nic wspolnego ze srodkami odurzajacymi wywolujacymi halucynacje postanowilam zobaczyc jak

to jest. Wybralam avio- dostepny w kazdej aptece halucynogen;)). Kupilam 3 opakowania (waze 60 kilo). Pare dni przed TYM

dniem sprawdzilam jeszcze czy czasami nie jestem uczulona (nie bylam) no i teraz tylko czekalam na stosowna okazje. Byl nia

wyjazd ze znajomymi na weekend do domku w lesie. Przyjechalismy w piatek wieczorem, dopiero okolo 23 zazylismy (jeden kolega

  • Tramadol

Expirence - Extasy, Marihuana, Speed, Efedryna

Tramal po raz pierwszy !





Byla piatkowa noc ( cos kolo godziny 0:00 ), dzien wczesnie masakrycznie sie spalilem

z kumplem na disco, wiec tego dnia postanowilem grzecznie posiedziec w domu.

Jednak strasznie mi sie nudzilo, zaczalem czytac opowiesci na hyperreal.info.

Przeczytalem kilka opisow tripu po Tramalu, troche mnie to zafascynowalo wiec udalem

sie do kuchni przeszukac domowa apteczke :) Nie znalazlem nic co by sie nadawalo do

  • Grzyby halucynogenne

To było drugie spożycie grzybów w moim życiu. Pierwszy raz to było

kilka sztuk, od których miałem niesamowita chichrę. Pokrótce może

napiszę o tej pierwszej fazie. We wrześniu 1998 r. po raz pierwszy z

Uadrolem wybraliśmy się na grzyby. Zebraliśmy kilkanaście sztuk na

próbę. Zapodałem je sobie i oczekiwaliśmy na efekty. Nie miałem

oczywiście żadnych halunów po tej niewielkiej ilości, ale tzw.

chichrę. I to dopadła mnie u Uadrola. Śmiałem się non-stop. Uadrol