Śmierć po interwencji policji. Ustalili przyczynę zgonu

"W zdecydowanej większości oceniamy te interwencje jako profesjonalne. Mamy duży problem przy podejmowaniu interwencji wobec osób pod wpływem narkotyków, środków typu dopalacze, gdzie wzrasta poziom agresji i poziom odporności na stosowane środki przymusu bezpośredniego."

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TVN24/PAP

Odsłony

562

- Nie było zmian urazowych, ale doszło do zatrzymania krążenia i oddychania, co spowodowało ciężkie niedotlenienie i zgon - uznali biegli ws. policyjnej interwencji w Białymstoku, po której zmarł mężczyzna. Szef MSWiA zapowiada dodatkowe szkolenia policjantów w zakresie przeprowadzania interwencji .

O opinii biegłych poinformował w poniedziałek Zbigniew Czerwiński, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Olsztynie, która prowadzi śledztwo w tej sprawie.

Szef MSWiA Mariusz Błaszczak zapowiedział dodatkowe szkolenia policjantów w zakresie przeprowadzania interwencji. - Te szkolenia są niezbędne. Tu jest dużo pracy do przeprowadzenia, by osiągnąć stan zadowalający - powiedział dziennikarzom Błaszczak.

Wiceszef MSWiA Jarosław Zieliński podkreślił, że w tej sprawie toczy się postępowanie prokuratorskie i przestrzegał przed wyciąganiem zbyt pochopnych wniosków. Wiceminister podkreślił, że każdy taki przypadek powinien być bardzo dokładnie rozpatrywany.

Szef KGP: najtrudniejsze interwencje wobec osób pod wpływem

Komendant główny policji nadinsp. Jarosław Szymczyk przypomniał, że policjanci podejmują 6,5 mln interwencji rocznie. - W zdecydowanej większości oceniamy te interwencje jako profesjonalne. Mamy duży problem przy podejmowaniu interwencji wobec osób pod wpływem narkotyków, środków typu dopalacze, gdzie wzrasta poziom agresji i poziom odporności na stosowane środki przymusu bezpośredniego. To są niezwykle trudne interwencje dla policjantów - powiedział szef KGP.

Prokuratura wyjaśnia, czy podczas interwencji, która na osiedlu komunalnym w Białymstoku miała miejsce 7 kwietnia, doszło do przekroczenia uprawnień przez policjantów i czy ma z tym związek śmierć mężczyzny, którego próbowali wyprowadzić z mieszkania.

Szarpanina i użycie gazu

Zdarzenie rozpoczęło się od wezwania karetki pogotowia przez konkubinę 34-letniego, cierpiącego na schizofrenię mężczyzny. Załoga karetki oceniła, iż jest on pod wpływem alkoholu i w tym stanie nie może trafić do szpitala, dlatego wezwana została policja, by go przewieźć na izbę wytrzeźwień.

Ta uznała, że mężczyzna nie jest pijany i podjęta została decyzja, by go jednak odwieźć do szpitala. Ponieważ nie chciał on wyjść dobrowolnie z mieszkania i zaczął stawiać opór, na balkonie mieszkania doszło do szarpaniny, funkcjonariusze użyli siły i gazu.

Wtedy mężczyzna stracił przytomność, więc podjęta została reanimacja. Według relacji policji, 34-latek odzyskał oddech i trafił do szpitala. Tam kilka dni później zmarł.

Biegli poszukiwani przyczyny zgonu

Powołani przez prokuraturę biegli mieli za zadanie by - m.in. na podstawie badań histopatologicznych - rozstrzygnąć, co było przyczyną zgonu.

Jak powiedział prok. Czerwiński, biegli stwierdzili w swojej pisemnej opinii, że "przyczyną śmierci była niewydolność wielonarządowa, jaka rozwinęła się w przebiegu ciężkiego niedotlenienia, spowodowanego wielokrotnymi zatrzymaniami krążenia i oddychania".

Badania specjalistyczne, połączone z analizą dokumentacji medycznej, nie wykazały zmian urazowych tłumaczących przyczynę zgonu - ocenili biegli. - Takiego urazu, który byłby związany z tym pierwotnym zatrzymaniem się krążenia i oddychania, nie stwierdzono - dodał prok. Czerwiński.

Badania nie wskazały także przyczyny chorobowej, która odpowiadałaby za nagłe zatrzymanie krążenia i oddychania. - Nie pozwoliło to na jednoznaczne ustalenie, co mogło doprowadzić do pierwotnego ustania czynności życiowych - powiedział prokurator.

Dodał, że biegli zwrócili jednak uwagę, iż w praktyce sądowo-medycznej opisywane są przypadki nagłych zgonów "podczas, lub bezpośrednio po konfrontacji z użyciem siły".

Specjaliści zaznaczyli w swej opinii, że opisywane mechanizmy zatrzymania krążenia są w takich przypadkach złożone i składają się na nie m.in. zaburzenia elektrolitowe, zmiany poziomu hormonów stresowych i przymusowa pozycja ciała.

Chcą kolejnej opinii

Prok. Czerwiński dodał, że w tej sytuacji konieczne będzie powołanie kolejnych biegłych z zakresu medycyny sądowej żeby sprawdzić, czy w swojej praktyce rzeczywiście mieli do czynienia z takimi przypadkami nagłych zgonów i czy w tej konkretnej sprawie o takiej sytuacji można mówić.

Przesłuchani zostaną też policjanci uczestniczący w interwencji, są też nagrania ze zdarzenia, które z ich zeznaniami będzie można skonfrontować. Te dowody również trafią do biegłych.

W kwietniu postępowanie w sprawie zgonu 34-latka, mieszkańca osiedla komunalnego w Białymstoku, wszczęła właściwa miejscowo Prokuratura Rejonowa Białystok-Południe i to ona wykonywała pierwsze czynności, m.in. zleciła sekcję zwłok zmarłego. Według pierwszych ustaleń z tej sekcji, zmarły nie miał takich zewnętrznych obrażeń, które mogły skutkować jego śmiercią.

Obecnie śledztwo prowadzone jest w Olsztynie, bo białostoccy prokuratorzy wyłączyli się z niego, by nie było zarzutu braku bezstronności, gdyż na co dzień współpracują z miejscową policją.

Własne postępowanie wyjaśniające prowadzi Komenda Miejska Policji w Białymstoku.

Równolegle swoją kontrolę dotyczącą przebiegu interwencji wobec 34-letniego mężczyzny prowadziło MSWiA i Komenda Główna Policji. Kontrolerzy uznali, że interwencja była zasadna, nie stwierdzili uchybień i nieprawidłowości w działaniu funkcjonariuszy.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

Latem 98 byłem w Giżycku z kumplami. Po tygodniu ostrego imprezowania postanowiłem sprowadzia tam moją dziewczyne. Zadzwoniłem - zgodziła sie; miała przyjechać następnego dnia o piątej rano. Ponieważ była dopiero 11.00 (dzien przed jej przyjazdem), a kumple pojechali do Rynu (miałem do nich dojechaa nazajutrz), zamelinowałem sie w pub-ie "Płetwal", gdzie koleś o ksywce Diabeł handlował tym i owym. No wiec kupiłem dwa worki marii. Po dwóch piwach, obiedzie i mocnej dawce marii zacząłem iść w strone dworca PKP, gdzie chciałem przenocować do przyjazdu mojej dziewczyny.

  • Kofeina
  • Marihuana
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Pozytywny nastrój, jesienny wieczór, sam w swoim pokoju.

Słowem wstępu, poznawaniem działania różnorakich substancji psychoaktywnych, zainteresowałem się między 6 klasą, a pierwszą gimnazjum. Poznawaniem świata i podważaniem wszystkich jego reguł, według własnej woli, dużo wcześniej. Pierwszy dżosz wleciał koło 13 roku życia, pierwsze kaszlaki rok później, a 3 lata później, zainteresowałem się chodzeniem na praktytki z badań nad stymulantami w domach znajomych. I mimo, że wtedy wyglądało to jak najlepszy dla mnie okres, to była to zgubna droga. Nie powiem że na dno, bo w szerszej perspektywie kurewsko na szczyt (chociaż jeszcze do niego daleko).

  • Metoksetamina
  • Pierwszy raz

Dobre nastawienie, samotność w pokoju, chęć zobaczenia nieznanego, muzyka, ciemność.

23:30

Po powrocie z pracy szybko wskakuję do wanny, porządkuję pokój, tworzę atmosferę po przez zasunięcie rolet, zamykam drzwi, włączam komputer, sadowię się w łożku i przygotowywuję ściężkę piękna.

Wysypuję zawartość na książkę, kartką bankomatową układam piękną kreskę. Zastanawiam się, jak to będzie, w końcu pierwszy raz, A wspomina każdy swój lot pozytywnie, relaks występuję u niej zawsze jako temat przewodni.

Dobra, wciągam. Przyjemnie piecze, czuję mięte. Chowam się pod kołdrę, gaszę światło, wyłączam telefon i odpalam ścieżkę dźwiękową na youtubie.

  • Benzydamina
  • Pierwszy raz

Ławka, dom. Halucynacje, schizy, piękny świat, wyluzowanie, brak zmęczenia.

Godzina ok. 14.50

Odebrałem 4 gramy przetworzonej substancji od znajomego,
wziąłem dodatkowo na wszelki wypadek ze sobą dwóch dodatkowych przyjaciół i zabrałem się do eksperymentowania. (Nazwijmy ich D i M) Usiedliśmy na ławce za blokowiskami, głównie tam gdzie ludzie nie chodzą. Otworzyłem zawiniętą w folię substancje, a następnie przystąpiłem do wysypania wszystkiego na kartkę.

Godzina ok. 15.10