Sytuacja dość typowa, zastanawia jedynie policyjna fota przedstawiająca - naszym skromnym zdaniem - liście geranium...
Policjanci z Wydziału d/w z Przestępczością Narkotykową Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku dzięki swoim ustaleniom zatrzymali młodego mężczyznę, który posiadał w mieszkaniu ponad 5 kilogramów ziela konopi, sprzęt do ich uprawy oraz 16 donic z roślinami. 29-latek już usłyszał zarzuty. Za uprawę i posiadanie środków odurzających grozi mu nawet 10 lat więzienia.
W miniony piątek, dzięki intensywnej pracy mundurowi zajmujący się zwalczaniem przestępczości narkotykowej białostockiej komendy miejskiej ustalili, że w jednym z mieszkań na terenie miasta młody mężczyzna uprawia konopie. Pomimo, że policjantom nikt nie otwierał drzwi, ci weszli jednak do środka - siłowo. Przypuszczenia funkcjonariuszy potwierdziły się. Policjanci w mieszkaniu zabezpieczyli ponad 5 kilogramów ziela konopi oraz 16 roślin konopi z wykształconym kwiatostanem. Ponadto mężczyzna w mieszkaniu miał także sprzęt do uprawy narkotyków: namiot, donice, filtry, nawozy, lampy i wagi. Zostały one również zabezpieczone. Mundurowi przeszukali także drugie z mieszkań w tym samym bloku i tam również ujawnili susz roślinny, wagi elektroniczne i nawóz do tego typu upraw. Zatrzymany 29-latek już usłyszał zarzuty, do których się przyznał. Mężczyzna na wyrok sądu poczeka w areszcie. Za uprawę i posiadanie środków odurzających grozi mu nawet 10 lat więzienia.
Na wstępie pragnę wytłumaczyć, że DXM w tych miksach służył jedynie wzmocnieniu 4-AcO-DMT, palenie w większości wypadków też.
Przedstawiam kilka krótkich opisów tripów z 4-AcO-DMT:
05.02.2010
Pierwszy miks: 17,(3)mg 4-AcO-DMT + 150mg DXM + ~1g Mean Green & TaiFun (2:1) + 0,5mg lorazepam
Wieczór, dom za miastem. Ekipa dobrych znajomych i dwa pitbulle. Wszyscy lekko zmęczeni, ale i zrelaksowani. Jest 02.01.2020, za nami trzy dni iście hippisowskiego imprezowania, w towarzystwie psytrancowej muzyki, amfetaminy i pregabaliny, doprawionych nieznacznie wiadomym ziółkiem wątpliwej legalności.
Bohaterowie historii: ja, dwa pitbulle i trójka dobrych znajomych - Krzysiek (posiadacz ww. pitbulli, doświadczony w ćpaniu, pozostał trzeźwy), Maniek (wspólnie zaliczyliśmy tripa na kwasie, on oprócz tego też jakieś okazyjne psychodeliki), Anka (dziewczyna Krzyśka, równie doświadczona co on, fanka DXM).
Imiona oczywiście zmienione.
Mieszkanie. Godzina około południa.
Zażycie 25B-nbome, było moim drugim spotkaniem z psychodelikami. Pierwszym był 2C-D, które bardzo mi się podobało, ponieważ dawało piękne efekty wizualne (trip raport do przeczytania w moich raportach), dlatego też zdecydowałem się na następne przygody z tymi pięknymi substancjami.
Rzecz działa się trochę ponad miesiąc temu, na spokojnie można było chodzić po dworze w krótkiej koszulce. W tym dniu świeciło słońce, było bezwietrznie oraz bardzo ciepło. Idealny dzień, do tego sobota; wolne.
Komentarze