REKLAMA




Uczniowska libacja

Dla blisko dziesięciu uczniów drugiej klasy widuchowskiego gimnazjum biwak zamiast trwać trzy dni, skończył się zaledwie po paru godzinach. Pijane dzieci prosto z biwaku zostały odwiezione do domów

Anonim

Kategorie

Źródło

Głos Szczeciński, 25.06.2003

Odsłony

4904
- To skandal, żeby uczniowie pod opieką dyrektora szkoły oraz innych nauczycieli upili się i narkotyzowali! - usłyszeliśmy podczas telefonicznego dyżuru "Głosu".
- Dlaczego pan pyta o tamto wydarzenie? Są przecież inne ważniejsze sprawy, jak choćby tworzenie w Widuchowej zespołu szkół - odpowiada zdziwiony Andrzej Stachura, dyrektor gimnazjum w Widuchowej.

Biwak w Binowie

Wychowawcy drugich klas gimnazjum w Widuchowej zorganizowali biwak w stanicy harcerskiej w Binowie. Autokarem z Widuchowej do Binowa przyjechało 39 uczniów i 4 wychowawców, w tym dyrektor szkoły. Już po kilku godzinach nauczyciele zauważyli podejrzane zachowanie niektórych uczniów. Od młodzieży czuć było alkoholem.

- Zauważyłem też symptomy wskazujące na to, że dzieci miały kontakt ze środkami odurzającymi - przyznaje dyrektor.

Załatwianie sprawy

Natychmiast podjęto decyzję o odwiezieniu niepokornych gimnazjalistów do domów.
- Sprawa została załatwiona. Odpowiednie organa poinformowałem, wezwaliśmy do szkoły rodziców, na temat zdarzenia odbyło się posiedzenie rady pedagogicznej. Wychowawcy obniżyli tym uczniom sprawowanie - tłumaczy dyrektor Stachura.

Policja przesłuchuje

Po czterech dniach o incydencie została powiadomiona policja. W wyniku przesłuchań stwierdzono, że jeden z gimnazjalistów miał narkotyki. Były to 4 działki marihuany. Czworo gimnazjalistów miało je nabyć. Podobno nie był to pierwszy tego typu przypadek.

- Materiały w tej sprawie skierowano do prokuratury w Gryfinie. Akta trafią prawdopodobnie do sądu rodzinnego - informuje rzecznik prasowy KPP w Gryfinie Andrzej Perepeczko.

Konsekwencje

Wójt Widuchowej Michał Lidwin dowiedział się o całej sprawie od rodziców uczniów.

- Już tydzień czekam na pisemne wyjaśnienia od dyrektora gimnazjum - mówi Michał Lidwin.
Wójt Widuchowej jest oburzony, że o całej sprawie nie dowiedział się bezpośrednio od dyrektora szkoły.

- Każdy rodzic ma prawo oczekiwać, że oddaje dzieci pod fachową opiekę odpowiedzialnych nauczycieli. Kiedy zapoznam się ze wszystkimi szczegółami sprawy, podejmę stosowne decyzje i wyciągnę odpowiednie konsekwencje służbowe wobec winnych zaistniałej sytuacji - zapowiada wójt.

- Rada pedagogiczna zrobiła wszystko, co należało uczynić w tej sprawie. Dzieci mają przecież prawo do popełniania błędów - uważa dyrektor Andrzej Stachura.


akor

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

DO_wszystkich. (niezweryfikowany)
Na początek komentarz: <br> &quot;kumaty dyrko, tylko nie potrzebnie policje wdzwaniał &quot; <br> <br>DO_WSZYSTKICH: <br>weźcie sobie teraz coś do pisania, długopis, karteczke, etc i dość wyraźnie napiszcie &quot;NAFASZEROWANY NARKOTYKAMI &quot;, schowajcie do portfela, noście gdzieś, chodźcie z tym - obojętnie. <br> <br>Gdy nastanie kiedyś dzień wielkiej bani być może przypadkiem, być może celowo napatoczy się wam ta karteczka - stańcie przed lustrem, wyjmijcie karteczkę i zacznijcie wymawiać do siebie &quot;ALE JESTEM...&lt;i tak w kółko&gt; odkrywając w ciąż i na nowo, na nowo i w koło znaczenie tego wyrażenia.
do_wszystkich (niezweryfikowany)
Na początek komentarz: <br> &quot;kumaty dyrko, tylko nie potrzebnie policje wdzwaniał &quot; <br> <br>DO_WSZYSTKICH: <br>weźcie sobie teraz coś do pisania, długopis, karteczke, etc i dość wyraźnie napiszcie &quot;NAFASZEROWANY NARKOTYKAMI &quot;, schowajcie do portfela, noście gdzieś, chodźcie z tym - obojętnie. <br> <br>Gdy nastanie kiedyś dzień wielkiej bani być może przypadkiem, być może celowo napatoczy się wam ta karteczka - stańcie przed lustrem, wyjmijcie karteczkę i zacznijcie wymawiać do siebie &quot;ALE JESTEM...&lt;i tak w kółko&gt; odkrywając w ciąż i na nowo, na nowo i w koło znaczenie tego wyrażenia.
KaJot (niezweryfikowany)
Na początek komentarz: <br> &quot;kumaty dyrko, tylko nie potrzebnie policje wdzwaniał &quot; <br> <br>DO_WSZYSTKICH: <br>weźcie sobie teraz coś do pisania, długopis, karteczke, etc i dość wyraźnie napiszcie &quot;NAFASZEROWANY NARKOTYKAMI &quot;, schowajcie do portfela, noście gdzieś, chodźcie z tym - obojętnie. <br> <br>Gdy nastanie kiedyś dzień wielkiej bani być może przypadkiem, być może celowo napatoczy się wam ta karteczka - stańcie przed lustrem, wyjmijcie karteczkę i zacznijcie wymawiać do siebie &quot;ALE JESTEM...&lt;i tak w kółko&gt; odkrywając w ciąż i na nowo, na nowo i w koło znaczenie tego wyrażenia.
JohnnY (niezweryfikowany)
&quot; Zauważyłem też symptomy wskazujące na to, że dzieci miały kontakt ze środkami odurzającymi - przyznaje dyrektor. &quot; <br> <br>Hmmm.....po języku poznać że akurat ten dyrektor ma maturę.... Nasza oświata zaczyna się rozwijać.... <br> <br>Ehhhh...ten kraj... LOL <br>
małolata (niezweryfikowany)
hehe, to wszystko normalka na biwakach, tylko co za idiota daje sie złapać?!
Anonimowy tchorz (niezweryfikowany)
Hehe ale rozdmuchali sprawe. Normalna wycieczka klasowa, standard. N kazdym takim wyjezdzie sie chleje i/lub baka i gdyby jakas gazeta tego nie rozdmuchala, to nie byloby calej tej szopki z oburzonym wojtem itd. ;] Tylko po co ten klient dzwonil na policje ? Moze sie to jedynie zle skonczyc dla tych dzieciakow i zadnego pozytku z tego nie bedzie.
randomness