O nas

Oto jesteśmy.

Bardziej niż realni. Hyperrealni. Co nas łączy? Uważamy, że wolność słowa w Polsce jest, delikatnie mówiąc, niepełna.

Tagi

Źródło

[H]

Odsłony

18205

Oto jesteśmy.

Bardziej niż realni. Hyperrealni. Co nas łączy? Uważamy, że wolność słowa w Polsce jest, delikatnie mówiąc, niepełna. Obawiamy się, że zarówno w środkach masowego przekazu, jak i na oficjalnych stronach internetowych pewne tematy podlegają cenzurze. Tej wewnętrznej, zwanej autocenzurą, która wynika ze strachu autorów przed przyklejeniem etykietki "zwolennika narkotyków". Również cenzurze represyjnej, która sprawia, że np. zacytowanie wyników niektórych badań naukowych traktowane jest przez policję, jako "nawoływanie do przestępstwa".

Myślenie w kategorii karalności przynależy do systemu, który stworzył prohibicję, granice, obowiązkowe pasy bezpieczeństwa i służbę wojskową oraz przyczynił się do rozprzestrzeniania wirusa HIV. Nasz serwis ma podtytuł "site for freedom" i służy wymianie informacji bez jakiejkolwiek cenzury.

Nie skłaniamy się ku żadnej określonej orientacji politycznej. Są wśród nas lewicowcy, chrześcijanie, anarchiści i osoby apolityczne. Zgadzamy się co do jednego: że człowiek ma prawo do czynienia wszystkiego, co nie wyrządza krzywdy innym; w szczególności do decydowania o tym, co wprowadza do własnego organizmu oraz do nieskrępowanego wyrażania własnych poglądów i relacjonowania przeżyć. To ostatnie oznacza również swobodny dostęp do niezależnych przekazów artystycznych i gwarancję tajemnicy korespondencji.

Kiedy jednostka zagraża społeczności, ta ma prawo ją unieszkodliwić, ale tylko w taki sposób i w takim zakresie, w jakim jest to konieczne dla bezpieczeństwa innych. W naszej rzeczywistości częściej trzeba chronić jednostkę przed społeczeństwem, bo nie od dziś wiadomo, że osoby naruszające równowagę społeczności stanowią siłę napędową jej rozwoju i po latach niejednokrotnie są uznawane za wieszczów, wielkich przywódców itp. Z tych powodów, umieszczając w naszym serwisie kolejne artykuły i udostępniając możliwość ich komentowania, nie stawiamy się na pozycjach policjantów, chyba że byłoby to naprawdę konieczne (co dotychczas się nie zdarzyło).

Czujesz potrzebę przekazania ludziom swoich tripów? Chcesz podzielić się z innymi swoją wiedzą na poruszane w naszym serwisie tematy? Włącz się, dostrój i odpadnij z nami! Kontakt na dole strony

 

 

We are completely unrelated to Hyperreal Communications Company: Behlendorf, Brian (BB123) brian@HYPERREAL.ORG 70 Manor Dr. San Francisco, CA 94127

Oceń treść:

Average: 3.7 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Amfetamina

Witam! Po moim debiucie w dziale XTC postanowiłem podzielic się moimi uwagami na temat amfetaminy. Ten TR będzie się nieco różnić od w/w, gdyż będzie spojżeniem (i próbą refleksji) na moją "karierę" z "białkiem" związaną. Jest to jedna z substancji, która potrafi na parę godzin zrobić z ciebie macho, inteligenta, człowieka stworzonego do imprez, doskonałego pracownika(wywiązującego się ze swoich obowiązków z nawiązką), dowcipnego człowieka będącego w centrum uwagi przy każdym spotkaniu z bliskimi, znajomymi, nieznajomymi.

  • 25B-NBOMe
  • Odrzucone TR
  • Retrospekcja

Nie będzie to typowy trip raport, a raczej opis tych substancji i kilka moich przemyśleń m.in. ze względu, że były to tripy "łóżkowe" tzn. słuchawki na uszy i kładziemy się z zamkniętymi oczami.

  • LSD-25


najpotezniejszy mix jakiego w zyciu zapodalem i ktorego byc moze jeszcze zapodam ale sie baaardzo boje bo chyba od tamtej pory nie jestem taki jak bylem wczesniej, choc niewiem czy nie bylo to spowodowane ciągiem kwasowym było

DXM + LSD w dawce 420mg DXM + 3 papierki (wrony) LSD, powiem krotko.



To te:





Rano zjedlismy po 3 kwasniki z Y., był jeszcze z nami ewangelik Ł. który w dalszych epizodach pragnął wyssać suczkę, ale nie o nim mowa .

  • Lophophora williamsii (meskalina)
  • Przeżycie mistyczne

Urodziny, ciepły, jesienny dzień, dwa tygodnie po rzuceniu pracy, brak pieniędzy, duża potrzeba poukładania w głowie narastających problemów

Opisane doświadczenie było moim drugim z trzech poważnych przeżyć mistycznym pod wpływem substancji psychoaktywnych. Było o wiele bardziej klarowne i o wiele dłuższe od pozostałych. Miałem wcześniej raz do czynienia z tą substancją, jednak wtedy nie do końca zrozumiałem ten stan i dodatkowo wydawał mi się płytszy z powodu okoliczności w jakich go doświadczyłem (ja na mesce, grupa znajomych na grzybach które nie bardzo ich porobiły).