Google ogranicza działanie aplikacji do sprzedaży marihuany

Amerykański koncern Google ogranicza w swoim sklepie z oprogramowaniem działanie aplikacji służących do dystrybucji marihuany i produktów pochodnych. To część zmian w regulaminie platformy Google Play - podała agencja Reutera.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Portal Spożywczy

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

207

Amerykański koncern Google ogranicza w swoim sklepie z oprogramowaniem działanie aplikacji służących do dystrybucji marihuany i produktów pochodnych. To część zmian w regulaminie platformy Google Play - podała agencja Reutera.

Uzyskiwana z konopii indyjskich marihuana i jej przetwory są legalnie dostępne (do celów medycznych lub rekreacyjnych) w niektórych państwach świata, w tym w części stanów USA - m.in. w Kalifornii, gdzie mieści się siedziba Google'a. W prowadzonym przez koncern sklepie z oprogramowaniem można znaleźć aplikacje pozwalające użytkownikom na składanie zamówień na susz i inne produkty, jednak firma wprowadza ograniczenia w ich działaniu pod groźbą usunięcia z platformy.

Rzecznik Google'a zaznaczył, że twórcy objętego ograniczeniami oprogramowania w sklepie mogą dostosować się do nowych zasad, jeżeli tylko koszyk z zakupami znajdzie się poza aplikacją, np. na zewnętrznej stronie. Zmiany mają zostać wprowadzone w przeciągu 30 dni. Google zapewnia, że współpracuje z twórcami oprogramowania w kwestiach technicznych.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Marihuana
  • Tripraport

Trip report przeniesiony z forum hyperreal.info

 

  • Benzydamina

Nazwa substancji: benzydamina

Poziom doświadczenia użytkownika: MJ, #, alprozolam, aviomarin

Dawka, metoda zażycia: siup przez filtr

"set & setting": wieczór, godzina 19:00, wszyscy zdrowi

  • Kodeina
  • Pierwszy raz

Na pierwszy raz wzielem 375 mg kodeiny (w formie 25 tabletek thiocodinu). Mija właśnie 6 godzin od zażycia. Efektów kompletnie żadnych. Jeśli chodzi o fazę, to nic. Odruchy wymiotne? ból brzucha? Zero. Na szczęście też bez żadnych uczuleń, problemów na sercu, problemów z oddechem, nie było niczego. Nawet tego efektu swędzenia, ani trochę.

  • DPT
  • Marihuana
  • Ruta stepowa
  • Tripraport

Spotkanie z jedną z najbliższych mi osób, w dodatku także psychonautą biorącym udział w ceremonii. Chęć wspólnego przeżycia czegoś wspaniałego i dającego samahdi. Ostatnimi czasy psychodeliki i tematy krążące w około ich stały się istotnym elementem mojej osobowości. Pozwoliły mi dostrzec zagłębione w nieświadomości problemy rzutujące na moje zachowanie w dorosłym życiu. Była to także chęć sprawdzenia siły DPT z iMAO. Z mojej strony chciałem by było to odświętne szamańskie doświadczenie. Duży wpływ na mnie miało zażyte wcześniej LSD i fakt przeczytania Tybetańskiej Księgi Umarłych.

 

 

Do mojego przyjaciela przyjechałem pociągiem. Odebrał mnie w te wczesne popołudnie z dworca i chwilę później już rozsiedliśmy się w herbaciarni na miłych pufach i zajęliśmy rozmową w oczekiwaniu na białą herbatę. Wymieniłem z nim kilka zdań na temat LSD zjedzonego kilka dni wcześniej oraz oczekiwania związane z połączeniem ruty z DPT. Podczas picia herbaty omówiliśmy też czytane przez nas namiętnie książki Grofa czy raport Strassmana z badań nad DMT. Ustaliliśmy, że podjedziemy do znajomego po zielsko i następnie zajmiemy się już tylko sednem doświadczenia.