Wlk. Brytania: Marihuana przez Internet

Posiadanie tzw. miękkich narkotyków w małych ilościach nie będzie ścigane - to najnowsze zmiany w brytyjskim prawie

Anonim

Kategorie

Źródło

RMF FM

Odsłony

7217
Posiadanie tzw. miękkich narkotyków w małych ilościach nie będzie ścigane - to najnowsze zmiany w brytyjskim prawie. Jednak za handel marihuaną nadal grozi kara do 14 lat więzienia. Nic dziwnego, że Internet stał się nową i stosunkowo popularną metoda kupowania tzw. trawki.

Na Wyspach działa obecnie co najmniej 5 internetowych dealerów. Ich strony www. zapewniają dyskretną obsługę. Za marihuanę można płacić kartą kredytową, a zamówienia przyjęte przed południem dotrą do klienta nazajutrz rano.

Brytyjska policja nie daje jednak za wygraną. Kilku cybernetycznych handlarzy już trafiło do aresztu. Ich sprzęt komputerowy został skonfiskowany. Teraz czekają na rozpoczęcie rozprawy sądowej - tak jakby sprzedawali narkotyki na rogu ulicy. Jeden z nich - zdaniem rzecznika policji - zdołał przez kilka miesięcy zgromadzić fortunę rzędu pół miliona funtów.

Zdeklasowanie marihuany do narkotyku kategorii C zostało przyjęte w Wielkiej Brytanii z mieszanymi uczuciami. Zdaniem przeciwników tej reformy złagodzenie prawa przyczyni się do dalszego rozkładu społeczeństwa. Zwolennicy zmian twierdzą, że marihuana nie uzależnia, a ponadto - jak podkreślają - policja może teraz skupić się na walce z bardziej niebezpiecznymi narkotykami np. kokainą.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

LaSziDo (niezweryfikowany)
i ot chosi
.chudy. (niezweryfikowany)
5 internetowych dilów na całą wyspę to chyba mało?
sqnk (niezweryfikowany)
ta...
scr (niezweryfikowany)
&quot;policja może teraz skupić się na walce z bardziej niebezpiecznymi narkotykami np. kokainą&quot;. a może by się tak policja przestała zajmować walką z narkotykami a zaczęła walczyć z realnymi niebezpieczeństwami jak złodzieje, mordercy czy gwałciciele? <br>
jahguar (niezweryfikowany)
z komunistycznej polski: <br> <br>Co za dziwny kraj! Wolno legalnie posiadać dolary, ale nie wolno ich kupować ani sprzedawac!&quot;
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana

Wiek, waga: 23 lata, 100 kg masy ciała;

Doświadczenie: marihuana, szałwia wieszcza, powój hawajski, grzyby psylocybinowe, kratom, amfetamina, xtc

Substancja: łysiczki kubańskie: 25g świeżych + 1g suszonych; marihuana: 0,2g

Set & settings: wyjdzie w trakcie czytania...

Prologue: Jemy grzyby.

- Masz grzyby, może zjemy razem? Pyta się mnie kolega "K",

- Przyjadę za godzinę!

Wiedziałem że nie mogę mu odmówić, nie dzisiaj...

  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

Względnie dobre

PORA STRAWIĆ TO INACZEJ

Od mojego ostatniego wrzutu dekstrometorfanu minęło 10 dni i można rzec, że pewne rzeczy się ułożyły, wskoczyły na swe miejsce. Zachowuję trzeźwość, tak jak zamierzałem. Zabawa w świadome śnienie + medytacja + joga dają naprawdę zajebiste efekty. Może nawet za dwa miesiące opiszę co i jak się zmienia, oddając cześć tradycyjnej i zdrowej metodzie na zwiększanie świadomości- zwyczajnej kontemplacji. Dziś jednak mam w planach "naprawić" błędy sprzed kilku dni.

  • 2C-E

Wiek: 18

Waga: 56

Doświadczenie: Nikotyna, Kofeina, Alkohol, 5-HTP, Marihuana, GBL, Piracetam, 4-Aco-DMT, Kocimiętka,

N2O, Alprazolam, Tujon, Pseudoefedryna, Belergot, L'Opium, Haszysz, DXM, Bk-MDMA, JWH-210

Set & setting: Jesienna, chłodna sobota. Z drzew spadają liście, gdzieniegdzie widać już gołe gałęzie. Słońce świeci bardzo jasno ale mnie nie ogrzewa.

Mam bardzo dobry nastrój, spotęgowany mała dawką alkoholu wypitego przed południem.

  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

Byłem otwarty na nowe doświadczenie, z lekkimi obawami. Podróż miała miejsce w drewnianej chatce w górach, pod lasem z dala od cywilizacji. Moi dwaj towarzysze, doświadczeni w przyjmowaniu tej substancji, otaczający ciepłem, i dający poczucie bezpieczeństwa. Muzyka pozytywna, snująca się powoli. Album solowy "Fever Ray", którego już nigdy nie zapomnę.

 

Doświadczenie nadchodziło bardzo wolno, jak na palcach po jakiejś godzinie od wzięcia pierwszej dawki. Zaczęło się od dziwnego kojarzenia rzeczy znajdujących się w pomieszczeniu. Tylko gra wyobraźni i skojarzeń. Majtki na sznurku miały coś wspólnego z twarzą, albo napis na butelce Sprite bardzo domagał się przeczytania. Brzmiał on „DUŻO, DUŻO”. Potem zobaczyłem, że łóżka nie są do siebie równolegle. To wszystko można określić jako niesamowite wyostrzenie uwagi na szczegóły z otoczenia.