Były terapeuta uzależnień handlował dopalaczami. "Sam mieszał je w misce"

Mężczyzna przyznał, że sam łączył chemikalia, które kupił przez internet z zagranicy. Miał powiedzieć, że "własnoręcznie mieszał w misce rękami, nie znając stężenia".

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

WP Wiadomości
Bartosz Goluch
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Tytuł zmieniliśmy na mniej clickbaitowy, fakehash z obrazka ilustracyjny.

Odsłony

807

W tym roku, w woj. łódzkim, dopalacze zebrały już 10 ofiar śmiertelnych. W związku z procederem policja zatrzymała 20 osób. Jedna z nich w przeszłości była terapeutą uzależnień.

Policjanci z pododdziału antyterrorystycznego zatrzymali go na parkingu jednego z centrum handlowych w Łodzi. Mężczyzna miał przy sobie narkotyk w formie plasteliny, który spowodował serię zgonów w Łodzi i Bełchatowie.

Zatrzymanym okazał się 40-letni były terapeuta uzależnień. Diler, podobnie jak inni jego koledzy "po fachu", dowoził zakazane substancje swoim klientom. Tych pozyskiwał za pomocą ogłoszeń w internecie. W samochodzie "terapeuty" policjanci znaleźli poporcjowane narkotyki, gotowe do sprzedaży.

W mieszkaniu, które wynajmował, policjanci znaleźli trzy kilogramy dopalacza w formie plasteliny. Mężczyzna przyznał, że sam łączył chemikalia, które kupił przez internet z zagranicy. Miał powiedzieć, że "własnoręcznie mieszał w misce rękami, nie znając stężenia".

Policjanci przestrzegają przed nabywaniem substancji psychoaktywnych, podkreślając, że w ostatnich latach ich zażywanie stało się szczególnie niebezpieczne.

- Już nie jest jak kiedyś. Teraz nie ma żadnych laboratoriów. Dopalacze powstają w warunkach domowych, gdzie często jest brud i smród. Nigdy nie ma pewności, czy po zażyciu lub wypaleniu tego nie nastąpi zgon - ostrzega Joanna Kącka z łódzkiej policji.

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)

Komentarze

boston (niezweryfikowany)
Nie chcę ironizować, ale kto zamknął laboratoria? Wy.
Metro (niezweryfikowany)
Polityka rządów od roku 2010 polegała na stopniowym likwidowaniu sektora dopalaczy, spychaniu do podziemia, co skutkuje pogorszeniem się jakości i powoduje więcej zgonów niż byłoby wcześniej. Delegalizacje skutkują wprowadzaniem kolejnych niezbadanych substancji na rynek, a wzrost ryzyka działalności skłania osoby z półświatka do oszustw, mieszania z truciznami i mamy kolejne zgony oraz zatrucia. Tak ciężko zrozumieć, że walka z narkotykami jest gorsza od samych narkotyków?
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

na tą podróż przygotowywałem się od długiego czasu, wstałem o godzinie 7.00 nic nie jadłem, umyłem się, założyłem czyste ubranie i poszedłem do piwnicy po "kapelusze wolności" , byłem bardzo pozytywnie nastawiony do tego dnia, wypoczęty, czyściutki za oknem super pogoda, mieszkanie posprzątane, czyli wszystko cud miód tylko kolega który przyszedł musiał szybko iść do domu :( grzyby już leżą na małym talerzyku, obok nich paczka laysów, kolega siedzi na fotelu i ogląda jakieś japońskie kreskówki :P wydawało mi się że tych grzybów jest bardzo mało, na początku miałem zjeść około 30 ale chuj zjadłem wszystko, bo myślałem że to mało, no to zaczynamy grzyby zjadłem na 2 podejścia zagryzając czipsami i zapijając wodą, spodziewałem się że będą niedobre ale w smaku nawet nawet tylko ziemia i trawa zgrzytająca w zębach (czytałem gdzieś że psylocybina dobrze rozpuszcza się w wodzie, więc wolałem nie ryzykować) trochę odrzucał ale gorsze rzeczy się jadło, no cóż teraz relaks i czekać na efekty :)

Już po około 15 min. wszystko wydawało się ciekawsze i obraz lekko falował było to bardzo przyjemne, z kolegą nadal oglądaliśmy japońskie kreskówki i śmialiśmy się jacy japońcy są pojebani żeby takie coś wymyślić :) 

po około 30 min. faza zaczęła się już porządnie rozkręcać, spanikowałem, kolega powiedział że niedługo musi spadać.

  • Etanol (alkohol)
  • Kokaina
  • Pierwszy raz

Pozytywnie, po alkoholu, u przyjaciela na domówce

Trzy drinki wypite, godzinę od rozpoczęcia spotkania ziomal wyciąga pazłotko, w którym jest koko.

Posypał cztery kreski w kuchni, każdy sobie zajebał, ja najmniejszą, choć nakłaniał mnie, żebym skusił się na dużo większą, heh. Dobrze, że rozsądek starego ćpuna wie swoje- doświadczony licznymi bad tripami z powodu wysokich dawek mózg mówił mi- zaczynaj powoli.

Ssssssppppp! Wyciągnięta. Wracam do salonu, gdzie znajduje się większość imprezowiczów. I co, to już działa? Chyba nic nie czuję, heh.

  • Amfetamina
  • Retrospekcja

Nic specjalnego, zwykły dzień. Trip W domu, godziny nocne od ok 20:00.

W ramach świadomości czytelnika napomnę że to mój pierwszy trip-raport w życiu.
Tego tripa nie nazwał bym badtripem, choć to co opiszę nie było przyjemne. Miewałem kilka razy już podobny stan umysłu (w moim odczuciu nie trwały jakoś długo bo ok. 40 min. Max) zawsze był on po amfetaminie, raczej po 3-4 kreskach.

To Był zwykły dzień (piątek) w którym nic specjalnego się nie wydarzyło, rano wyspany wstałem do pracy i po 8h wróciłem na chatę. Nie byłem jakoś specjalnie zmęczony.

randomness