Kradli chorej morfinę

Policja zatrzymała dwie osoby, które handlowały morfiną. Przestępcy kradli narkotyk chorej na raka krewnej.

Anonim

Kategorie

Źródło

Głos Szczeciński

Odsłony

2538

Zatrzymani to 26-letnia Angelika P. (jest obecnie w dziewiątym miesiącu ciąży) i jej 33-letni konkubent Dariusz K. Znaleziono przy nich 63 centymetry sześcienne morfiny. Za jeden centymetr sześcienny, ale już rozwodnionego narkotyku, żądali 5 złotych.

Jak się okazało para handlarzy podkradała morfinę swojej chorej na raka cioci. Kobieta legalnie stosowała środek, by uśmierzyć ból.

Policjanci szacują, że zatrzymana para mogła sprzedać nawet około 800 cm sześciennych narkotyku. Na razie obojgu postawiono zarzut posiadania i handlu narkotykami. Grozi za to kara do 10 lat więzienia.

Na tych zarzutach może się jednak nie skończyć. Policjanci sprawdzają teraz czy rozwadnianie morfiny wodą mogło stanowić zagrożenie życia lub zdrowia narkomanów. Jeżeli tak, zatrzymani mogą mieć postawione dodatkowe zarzuty.

- Po zatrzymaniach wielu osób, które wytwarzały i sprzedawały polską heroinę, czynni narkomani mają ogromne trudności w zakupie tego narkotyku. Szukają więc środków zastępczych. Jednym z nich jest morfina - tłumaczy Artur Marciniak, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

.chudy. (niezweryfikowany)

"Policjanci sprawdzają teraz czy rozwadnianie morfiny wodą mogło stanowić zagrożenie życia lub zdrowia narkomanów. Jeżeli tak, zatrzymani mogą mieć postawione dodatkowe zarzuty." - więc handlarze dbajcie o czystość towaru! bo inaczej będziecie mieli dodatkowe zarzuty : )
boombi (niezweryfikowany)

;p co za ludzie. Kochajmy polska policje
Jasiek Malarz P... (niezweryfikowany)

Witam, <br>Co innego podpieprzać od czasu do czasu ciotce-hipohondryczce (tak to się pisze ?) jakieś proszki na dobry humor, a co innego kraść umierajacej morfine.. Debilizm i hamstwo.
el igorro (niezweryfikowany)

i tyle...
Zajawki z NeuroGroove
  • Etanol (alkohol)
  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

pokój

Zaczęło się od spotkania z M. w jednym z pubów w miejscowości X pewnego chłodnego, grudniowego wieczoru. Szłam na to spotkanie targana sprzecznymi uczuciami- w końcu nie widzieliśmy się już jakiś czas, a nasza relacja była dziwna i pełna niedomówień. No i miałam nadzieję, że skończę to spotkanie mimo wszystko o w miarę przyzwoitej porze, a nie jak zazwyczaj wieczorem- następnego dnia, z olbrzymim kacem.

  • Benzydamina

Jest 9:40 i ten diaboł nadal trzyma. nie wiem dokładnie, o której godzinie zażyłam, ale myślę, że byłomiędzy 22 a 24 poprzedniego dnia. To był mój pierwszy halucynogen, więc wziełam pół słusznej dawki czyli 1 saszete. W łazieneczce otzrymałam w około 1/3 szklanki praktycznego roztworu wodnego benzo z resztkami soli. Roztwór był gotowy do spożycia :). Podejżewając, że benzo bedzie trzymać dość długo postanowiłam wziąć to na noc , żeby w pokoiku rozeznać co jest, a czego nie ma, i żeby w dzień nie było jakiejś wpadki.

  • 2C-I


Mimo ze ostatnio czuje ogromna niechec do TRow, w przypadku research

chemicals postanowilem zrobic wyjatek. Przyjdzie jeszcze czas na

opisanie 5-meo-dmt, tymczasem 2ci:


Dawka: 35-40mg

  • Bad trip
  • Mieszanki "ziołowe"
  • Tytoń

letni poranek, własne mieszkanie, nastrój dobry

Choć miewałam już nieprzyjemne stany po paleniu, zarówno ziółka jak i ziołopodobnych syntetyków, to jednak przejść z tego dnia nie można porównać z niczym, co przeżyłam do tej pory.

Osoby dramatu: ja oraz mąż mój, dalej zwany X.

Jest niedziela, późny ranek, ale jeszcze przed śniadaniem. X. od kilku dni zawzięcie gra w The Last of Us popalając przy tym sowicie wyrób marihuanopodobny o nazwie Mocarz.