Z historii leków uzależniających

W MEDYCYNIE STAROŻYTNEJ /KONOPIE Z BAŚNI /KONOPIE NAD WISŁĄ

Tagi

Źródło

Dr farm. Katarzyna Hanisz Katedra

Odsłony

856

Z HISTORII LEKÓW UZALEŻNIAJĄCYCH

Konopie indyjskie Konopie indyjskie (Cannabis sativa v. indica) należą do najstarszych znanych roślin narkotycznych. Od wielu tysięcy lat były używane w medycynie wschodu, jako środek duchowej inspiracji. Wykorzystywano je też do wyrobu mocnych włókien i przerabiano na wyroby tkackie. Ich uprawa, wywodząca się z Azji Środkowej przemieszczała się w czasie i przestrzeni na skutek wojen, migracji ludności, rozwoju handlu i rozpowszechniła się we wszystkich strefach tropikalnych i umiarkowanych. Obecnie produkty konopi - marihuana, haszysz - są najbardziej rozpowszechnionymi w świecie środkami odurzającymi. W państwach starożytnego wschodu uprawiano i ceniono konopie ze względu na ich właściwości lecznicze i narkotyczne. Pierwsze wzmianki o tym surowcu można znaleźć w świętych księgach Wedy, stanowiących zbiór zasad życiowych i religijnych Hindusów. W księgach nazwanych Atharwaweda i Rigweda znajdują się informacje o oszałamiającym działaniu wywarów z konopi, nazwanych "pokarmem bogów", "duchowym przewodnikiem do nieba", "zwycięstwem" lub przeciwnie "niszczycielem". Na przełomie X i XI w. n.e. stosowanie konopi jako środka odurzającego stało się w Indiach powszechne. Używano je podczas rytuałów religijnych, zwłaszcza w czasie świąt ku czci boga Sziwy. W obrzędach ludowych podczas zaślubin i wesel podawano gościom liście konopi lub przyrządzony z nich napój. Niektóre grupy wojowników pobudzały tymi środkami zapał wojenny. Jeszcze w XIX w. przetwory konopi stosowano w indyjskiej medycynie, m.in. w bólach reumatycznych, drgawkach u dzieci, w tężcu i wodowstręcie.

W MEDYCYNIE STAROŻYTNEJ

W medycynie chińskiej konopie są znane od przeszło 3000 lat. Legendarny władca Szen Nung, uważany za autora pierwszego chińskiego zielnika, zalecał je, jako środek przeciw zaparciom, malarii i reumatyzmowi. Inny lekarz, Pien Chiao stosował znieczulenie doustne za pomocą wywaru z tej rośliny. W III w. n.e. konopie były używane powszechnie w chińskim aptekarstwie. Asyryjskie przekazy źródłowe, sięgające VII w. p.n.e. informują o haszyszu, stosowanym w czasie ceremonii religijnych oraz w lecznictwie, jako środek przeciwbólowy przy zapaleniu oskrzeli, chorobach pęcherza, gośćcu i bezsenności. Grecki historyk Herodot (480-425 p.n.e.) wspomina o uprawie konopi przez Scytów - irański lud koczowniczy, żyjący nad Morzem Kaspijskim w VIII w. p.n.e. Nasion konopi używano, m.in. do kąpieli, a cały rytuał opisano w następujący sposób: "Wchodzą pod filcowe namioty, potem rzucają ziarna na rozżarzone kamienie, rzucane zaczynają dymić i wytwarzają taką parę, że żadna heleńska łaźnia parowa nie mogłaby jej przewyższyć. Scytowie ryczą z zadowolenia w tej parze, to zastępuje im kąpiel, bo w ogóle nie myją ciała wodą". W starożytnej Grecji konopie sprzedawano jako pokarm, lek pobudzający łaknienie i środek do wdychania. W czasach rzymskich uważano je za źródło "przyjemnych wizji i widziadeł".

KONOPIE Z BAŚNI

W VII w. Arabowie rozpowszechnili konopie indyjskie w rejonie basenu Morza Śródziemnego. Arabskie "Baśnie z tysiąca i jednej nocy", napisane ok. X w. n.e. wspominają o różnych sposobach używania haszyszu. O właściwościach leczniczych Cannabis indica informuje arabska farmakopea z XVII w., w której środek ten występuje pod perską nazwą "Shandang". W okresie miedzy XI i XV w. używanie konopi rozszerzyło się na Afrykę Północną. Znali je Buszmeni i Hotentoci. Kobiety ze szczepu Suto odurzały się marihuaną podczas porodu. Przyrządzały również papkę z tłuczonych nasion konopi i chleba, którą karmiły swoje dzieci. W XVI w. koloniści hiszpańscy przywieźli konopie do Ameryki Środkowej. W Meksyku z okazji uroczystości religijnych palono "cigarillos" z marihuaną, które krążyły z ust do ust. Poza uroczystościami, biedota meksykańska paliła ten narkotyk dla relaksu, zmniejszenia odczucia upału i zmęczenia. Marihuana Tax Act Na początku XX w. konopie dotarły do Ameryki Północnej. Ich uprawa została zapoczątkowana przez aptekarza Louisa Heberta. Roślina ta dawała włókno, które stosowano do wyrobu płótna żaglowego i takielunku dla statków marynarki królewskiej. Należy przypuszczać, że ówcześni koloniści nie znali, albo nie interesowali się jej odurzającymi właściwościami. Od 1930 r. marihuana stała się w Ameryce narkotykiem zażywanym nagminnie, zwłaszcza przez młodzież. Siedem lat później Kongres USA wydał "Marihuana Tax Act", jako federalny akt prawny zabraniający rozprowadzania i używania marihuany. Mimo to, problem uprawy, sprzedaży i używania konopi i jej przetworów pozostał nierozwiązany.

KONOPIE NAD WISŁĄ

Wykorzystanie konopi w różnych dziedzinach życia na terenach polskich sięga czasów prasłowiańskich. Odegrały one dużą rolę, jako roślina magiczna, związana z obrzędami kultowymi oraz środek o ogromnym znaczeniu gospodarczym i leczniczym. Pierwsze polskie druki botaniczno-farmaceutyczne (XVI-XVII w.) podają wiele informacji na temat właściwości konopi. Szymon z Łowicza polecał parę, unoszącą się znad gotujących się nasion konopnych na uśmierzanie bólu zębów. Stefan Falimirz i Marcin z Urzędowa pisali w swoich herbarzach o soku z nasion, który może powodować ból głowy. Szymon Syreniusz zwrócił uwagę na działanie halucynogenne przetworów uzyskiwanych z tej rośliny. Natomiast J. Wyrzykowski w swoim podręczniku do farmakologii z 1874 r. informuje, że nasiona podawane są chorym pod postacią emulsji, jako środek przeciwzapalny w cierpieniach układu moczopłciowego. Potłuczone ziarna stosuje się zewnętrznie "w celu zmiękczenia skóry, a przetwory konopi w cierpieniach newralgicznych, w krwotokach macicznych, w obłędzie pijackim i u chorych umysłowo". Cenne, lecz rzadko wykorzystywane właściwości konopiowatych, polegające na odstraszaniu ich wonią szkodliwych owadów, wspomina Adam Mickiewicz we fragmencie "Pana Tadeusza": "Na każdym przykopie stoją jakby na straży w szeregach konopie. Cyprysy jarzyn, ciche, proste i zielone Ich liść i woń służą grzędom za obronę Bo przez ich liść nie śmie przecisnąć się żmija A ich woń gąsiennice i owad zabija". Konopie indyjskie są obecnie jedną z najbardziej powszechnych, obok słomy makowej, roślin wykorzystywanych do produkcji środków odurzających w Polsce. Osoby używające haszysz, marihuanę, czy też olej haszyszowy oczekują przyjemnych odczuć, lecz uzależnienie psychiczne od tych środków jest bezdyskusyjne.

Dr farm. Katarzyna Hanisz Katedra Historii Medycyny i Farmacji AM w Łodzi Mgr farm. Justyna Mularczyk Apteka "Centrum" w Łodzi

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Mieszanki "ziołowe"
  • Szałwia Wieszcza
  • Tripraport

wolna chata koleżanki, ciekawa efektów substancji, pozytywnie, ale minimalny dyskomfort psychiczny spowodowany koleżanką 'X'

Uradowana wbijam do wolnej chaty koleżanki. Jesteśmy tylko we dwie. Jest zajebiście, siedzimy, gadamy, myjemy sie i 
w końcu zabieramy sie do jarania. Wieczór, koło 20h - kompletnie zapominam, że nabijam lufe dopem a nie zielonym i zaczynam podpalać. Ściągam buch za buchem i wszystko w porządku chill prawie jak zwykle, aż w końcu zawartość szkła się wyzerowała, powoli uświadamiam sobie, że grubszy festyn sie zaczyna [hell yeah!].

  • Marihuana
  • Mefedron
  • Pozytywne przeżycie

Bardzo dobry, spotkanie ze znajomym z myślą o fajnym wieczorze.

Jest to mój pierwszy TR więc jak będą jakieś błędy proszę o info :D

A więc tak, był to grudniowy wieczór. Czekałem na znajomego(w raporcie opisany literą A) aż przyjedzie pociągiem, w planach mieliśmy zapalić buszka, posłuchać muzyki i pograć w jakieś gierki, jednak znajomy przywiózł niespodziankę :D

 

T +0

  • Grzyby halucynogenne
  • Tripraport

saska

Ja i mój adwokat znaleźliśmy sie w przyciemnionym pokoju, na jednej z najbardziej zielonych dzielnic Warszawy, wcześniej zaopatrzeni w piwka, kilka blantów i sto sztuk grzybków. Za oknami powoli się ściemniało, więc pokroiliśmy nasz skarb na kawałeczki, wcześniej dzieląc wszystko na pół i zalaliśmy te cuda wrzątkiem z zielonej herbaty.

  • Gałka muszkatołowa

Siedzieliśmy sobie z kumpelą i kumplem i umieraliśmy z nudów. Najpierw wypiliśmy tanie wino ale ze dalej było nudno postanowiliśmy cos wziąść. A ze pod ręką była gałka razem z kumpelą zjadłyśmy całe opakowanie (kupiłysmy startą a ze nie wiedziałysmy jak sie bierze ten narkotyk więc zjadłysmy popijając wodą)


Jest okropna w smaku... omało nie zwymiotowałam... nie da się tego połknąc a woda wiele nie daje.