Chrześcijanie i buddyści przeciwko legalizacji konopi

Rzec można - spóźnione (i głupie) słowo na Niedzielę....

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

kosciol.wiara.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

172

Religijni przywódcy Sri Lanki wspólnie wyrazili zaniepokojenie wzrastającą promocją narkotyków w ich kraju, który staje się największym punktem przerzutowym w Azji. Coraz szybciej rośnie także liczba uzależnionych od marihuany i heroiny.

Rząd Sri Lanki wcześniej wyraźnie prezentował swoje tendencje antynarkotykowe. Ostatni prezydent Maithripala Sirisena głosował nawet za wprowadzeniem kary śmierci dla dilerów narkotykowych. Niedawno pojawiły się jednak ruchy, promujące nielegalne substancje, szczególnie konopie, jako możliwe źródło ratowania słabej gospodarki. Eksperci twierdzą, że kraj ten może generować wysokie dochody z samej uprawy konopi indyjskich. Ostatnie badania wykazały, że jeśli narkotyki na bazie konopi indyjskich byłyby produkowane i eksportowane, można by było zarobić więcej pieniędzy niż z całego eksportu wszystkich innych towarów.

Sri Lanka już stała się głównym punktem przerzutowym dla marihuany i heroiny w Azji. Pomimo wysokich korzyści finansowych, lawinowo rośnie liczba nałogowców. Według National Drugs Control Board rządowej organizacji pomocy uzależnionym, w tej chwili w kraju 97 tys. ludzi jest uzależnionych od heroiny i ponad 400 tys. od marihuany.

Przedstawiciele Kościoła katolickiego, jak i liderzy klasztorów Buddyjskich naciskają na rząd na jeszcze większe restrykcje związane z handlem i produkcją substancji psychoaktywnych. Kard. Malcolm Ranjith stwierdza, że marihuana i heroina to największe plagi Sri Lanki. Dodatkowo po narkotyki sięgają coraz młodsi, w tym także dzieci. Należy także przeciwstawić się ruchom, promującym konopie w Internecie, które rzekomo przedstawiają marihuanę jako tradycyjną medycynę Ayurvedic.

Katoliccy księża razem z innymi przywódcami religijnymi organizowali wiece przeciwko zwiększonemu nadużywaniu nielegalnych substancji.

Oceń treść:

Average: 2.8 (5 votes)

Komentarze

katolik (niezweryfikowany)

Myślę, że dawni chrześcijanie i inni tacy tam, sami jarali i brali cuśtam, skoro widzieli bogów, a niektórzy sami się za nich uważali. Mamy ich naśladować, a nie wypierać się, czyż nie tak?
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan

Dzikie, rozkopane pole nad rzeczką, gdzieniegdzie wielkie, betonowe studnie nazywane mariobrosami, wszechogarniający sceptycyzm z nutką wewnętrznego podjarania, sam na sam z kumpelą.

20:15 zjadłyśmy po 15 tabletek. Po upływie pół godziny zaczęła mnie swędzieć głowa, nogi miękły. Wrażenie wchłaniania się w ziemię. Lekko przerażona wdrapałam się na 1.5 metrową studzienkę. Zajebiście kołysało. Przeszyła mnie fala gorąca, zrzuciłam szalik, kurtkę i sweter. Słońce paliło mi skórę. Wypłynęłam w rejs. Ja na pokładzie statku, wraz ze mną całkiem spora załoga (miałam wrażenie, że otacza mnie grupa bardzo bliskich mi osób, chociaż w rzeczywistości byłam sam na sam z A.). Od tego kołysania zaczęło mnie mdlić. Choroba morska?

  • Szałwia Wieszcza

Autor: Hitori

S&S: Sam w nocy w pokoju, Zdałem akurat ostatnią maturę

Doświadczenie: chyba duże, nie chce mi się pisać

  • Marihuana