Podróż z medyczną marihuaną samolotem – co musisz wiedzieć?

Podróż z medyczną marihuaną samolotem może skończyć się źle… albo wcale się nie zacząć. Sprawdź, co musisz wiedzieć przed wejściem na pokład!

Tagi

Źródło

Weedweek.pl

Komentarz [H]yperreala

Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz zawartych tez.

Odsłony

551

Podróż z medyczną marihuaną samolotem może skończyć się źle… albo wcale się nie zacząć. Sprawdź, co musisz wiedzieć przed wejściem na pokład!

Podróżowanie z medyczną marihuaną to coraz częstszy temat wśród pacjentów, którzy chcą kontynuować leczenie także poza granicami kraju. Choć sama terapia marihuaną staje się coraz bardziej powszechna, przewożenie tej substancji samolotem wciąż budzi wiele pytań i niepewności. W tym artykule wyjaśniamy, co trzeba wiedzieć, zanim zdecydujesz się zabrać ze sobą medyczną marihuanę na pokład samolotu.

Legalność i ograniczenia – co warto wiedzieć?

Przede wszystkim należy pamiętać, że prawo dotyczące marihuany medycznej różni się w zależności od kraju. To, co w Polsce jest legalne, w innym państwie może być traktowane jako nielegalne posiadanie narkotyków. Niektóre kraje – jak Holandia, Niemcy, Hiszpania czy Kanada – dopuszczają stosowanie medycznej marihuany i nie sprawiają większych problemów przy kontroli. Jednak są państwa, gdzie nawet posiadanie leku na receptę może skutkować zatrzymaniem lub karą więzienia. Przykładem są niektóre kraje arabskie, Węgry, Rosja czy Słowacja. W takich przypadkach nawet najlepiej przygotowana dokumentacja nie ochroni przed konsekwencjami.

Jeśli wybierasz się do kraju Unii Europejskiej będącego jednocześnie w strefie Schengen, potrzebujesz odpowiedniego zaświadczenia, które można uzyskać w Wojewódzkim Inspektoracie Farmaceutycznym. Jeżeli podróżujesz poza UE – pozwolenie wydaje Główny Inspektorat Farmaceutyczny. Cała procedura trwa od kilku do kilkunastu dni i w przypadku podróży do krajów UE i Schengen wymaga też współpracy z lekarzem prowadzącym, który wypełnia część formularza.

*Co ważne, ilość marihuany medycznej, którą możesz zabrać ze sobą w podróż, jest ściśle określona i wynosi maksymalnie zapotrzebowanie na 30 dni leczenia. Oznacza to, że możesz przewieźć maksymalnie trzydziestokrotność swojej dziennej dawki, zgodnie z receptą i dokumentacją medyczną.

Przykład: Jeśli Twoje dawkowanie wynosi 1 gram dziennie, to możesz zabrać ze sobą do 30 gramów suszu na czas podróży.

Dokumenty, które trzeba mieć ze sobą

Planując lot z medyczną marihuaną, musisz zaopatrzyć się w kilka kluczowych dokumentów. Najważniejsze to: aktualna recepta na lek, najlepiej wydrukowana; faktura potwierdzająca zakup produktu; oryginalne opakowanie z apteki; oraz zaświadczenie o leczeniu, które szczegółowo opisuje dawkowanie i czas terapii. W przypadku wyjazdu za granicę – również stosowne pozwolenie na wywóz leku.

Posiadanie tych dokumentów to nie tylko zabezpieczenie na wypadek kontroli, ale także element, który świadczy o odpowiedzialnym i świadomym podejściu do leczenia. W razie pytań lub podejrzeń ze strony służb, kompletna dokumentacja może uratować cię przed konfiskatą leku, a nawet zatrzymaniem.

Przechowywanie i transport podczas podróży

Susz konopny, jak każdy lek, powinien być przechowywany w odpowiednich warunkach. W trakcie lotu najlepiej mieć go w bagażu podręcznym – unikniesz w ten sposób ryzyka narażenia na zbyt niskie temperatury w luku bagażowym. Ważne, by lek był w oryginalnym opakowaniu. Podczas kontroli na lotnisku warto z wyprzedzeniem poinformować obsługę o przewożeniu substancji leczniczych – nie tylko przyspieszy to proces odprawy, ale również zminimalizuje ryzyko nieporozumień.

W przypadku podróży samochodem, jachtem czy promem, zasady są podobne: lek powinien być dobrze zabezpieczony przed działaniem wilgoci, światła i wysokiej temperatury, umieszczony w miejscu niedostępnym dla dzieci. W miarę możliwości trzymaj go w torbie podróżnej razem z dokumentami.

Czy można lecieć „po marihuanie”?

Ważna uwaga dotyczy samego stanu pacjenta. Przepisy lotnicze zabraniają wsiadania do samolotu osobom będącym pod wpływem substancji odurzających, w tym marihuany. Nawet jeśli stosujesz lek zgodnie z zaleceniami, lepiej unikać spożycia bezpośrednio przed lotem, jeśli wywołuje u ciebie senność, osłabienie koncentracji lub mieć uwzględnione w dokumentacji potencjalne skutki uboczne, dzięki czemu będzie można uniknąć nieporozumień.

O czym jeszcze pamiętać?

Zanim wybierzesz się w podróż z medyczną marihuaną, upewnij się, że znasz przepisy kraju docelowego oraz krajów tranzytowych. W razie wątpliwości sprawdź strony rządowe, gdzie zamieszczane są informacje na ten temat. Odpowiedź można też uzyskać konsultując się z ambasadą. Należy mieć na uwadze, że każde państwo ma prawo wprowadzać własne ograniczenia, a nieznajomość prawa nie zwalnia z odpowiedzialności.

Warto także wykupić odpowiednie ubezpieczenie turystyczne, które będzie uwzględniać twoją terapię. Czasem konieczne jest wykupienie rozszerzonej polisy medycznej, która obejmuje transport leków lub leczenie chorób przewlekłych za granicą.

Podsumowanie

Podróżowanie z medyczną marihuaną nie musi być stresujące, jeśli podejdziesz do niego z rozwagą i odpowiednim przygotowaniem. Pamiętaj, że każdy kraj rządzi się swoimi przepisami, a twoje bezpieczeństwo i komfort zależą od tego, jak dobrze się przygotujesz. Miej przy sobie dokumenty, dbaj o właściwe przechowywanie leku i zawsze sprawdzaj aktualne regulacje w kraju docelowym. W ten sposób terapia może towarzyszyć ci wszędzie tam, gdzie tego potrzebujesz – bez zbędnych komplikacji.

Źródła:

https://cannabisnow.com/bring-cannabis-on-a-plane/
https://www.medonet.pl/zdrowie,zasady-przewozenia-medycznej-marihuany,artykul,69099989.html
https://greendoctor.pl/blog/podrozowanie-z-medyczna-marihuana-co-trzeba-wiedziec/

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Inne
  • Tripraport

Set: trip miał się odbyć 2 dni wcześniej ale pogoda nie dopisała, nastawienie pozytywne, otwartość na przygodę, chcę przeanalizować swoje postępowanie i życie bez konkretnych spraw. Ostatnio mam bardzo zawile myśli i zatracam się w nich czego nie lubię. Bedzie to miało wpływ na tripa. Setting: polanka z niskimi drzewkami z widokiem na las, dom.

11:00 Blotter wkładam pod język, bez smaku. 2 godziny wcześniej zjadłem śniadanie jak zawsze i wziąłem zimny prysznic. To mój pierwszy raz z taką dawką. Mam wielkie oczekiwania, nawet się nie denerwuje, jestem podekscytowany. Obserwuje swoja dziewczynę (mojego trzeźwego trippsittera) jak przyrządza obiad, wygląda pysznie ale czuję ze i tak go nie zjem.

11:30 Czuję, się ze coś się dzieje, czuję że coś nadchodzi. Ciało jest tak jakby bardziej odczuwalne. Myśl, że za kilkanaście minut będę w innym stanie świadomości bardzo ekscytuje.

  • Grzybki
  • Grzyby Psylocybinowe
  • McKennai
  • Pozytywne przeżycie

Urlop w naturze, wokół pustka, głusza. Kilometry od najbliższych siedzib ludzkich. Zmęczenie życiem i ciągłym pędem, chęć odpoczynku złapania ponownej równowagi.

 Mniej więcej do 19. roku życia 1 września kojarzy się z początkiem szkoły. Tak i ja żyłem przez ten okres życia przepisując 1 września plan lekcji ze szkolnej tablicy. Później studia i praca, zdobywanie zawodu – to co nazywamy karierą. Kredyty, problemy, awanse, pieniądze i więcej kredytów. Zmęczenie, brak sensu.

W takim momencie życia na przełomie sierpnia i września pojechałem z B. w góry. Piękne i co najważniejsze puste góry. Dzika puszcza, piękne karpackie doliny. Cisza.

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Zimowe popołudnie. Razem ze znajomym, w towarzystwie Kurwika mam skonsumować swojego pierwszego kwasa. Lekki niepokój.

To już ponad 3 lata od tego pamiętnego dnia w którym poznałem świat psychodeli. Opisuję je jeszcze raz, z punktu widzenia osoby, która już się zadomowiła w psychodelicznych wymiarach, również dlatego, że stary TR gdzieś zaginął. W związku z tym, że miało to miejsce, chronologia może być nieco zaburzona, ale to raczej mało istotna sprawa, gdy czas jest równie plastyczny co cała reszta rzeczywistości. :)

  • Dekstrometorfan

A wiec tak na wstepie powiem, ze mam 14 lat, waga 47.5kg, wzrost niewazny, rozmiar stopy chyba tez :).


Doswiadczenie mam bardzo niewielkie: etanol malo(nie licze), Aviomarin 1x, Tussipect 4x, DXM 10x. Od razu chce wspomniec, ze wszelkie substancje szczegolnie mocno na mnie dzialaja. Mam rowniez strach przed wiekszymi dawkami jak 375mg, na takiej dawce zaliczylem ostrego bad tripa i jakos boje sie dojsc/przekroczyc tego progu, moze kiedys... Ogolnie jak biore DXM to w malych dawkach, nie lubie zbytniego szprycowania sie, poki co dbam o swoje zdrowie.