Poniższy tekst to kopia z wątku "Spowiadam się Wam z kodeiny. Przeczytaj nim zarzucisz". Autorem jest użytkownik o nicku Camel.
Umieszczone tu ku przestrodze wszystkim tym, którzy myślą, że w aptece kupują tylko zdrowie...
W pogoni za fazą
U niektórych pacjentów, którym nie pomogły konwencjonalne lekarstwa, marihuana błyskawicznie łagodzi objawy migreny.
Migrena jest to ostry ból głowy mogący trwać wiele godzin lub dni, któremu towarzyszyć mogą zaburzenia wzroku, nudności i wymioty. Ataki najczęściej pojawiają się pod wpływem stresu, konkretnych rodzajów żywności, jasnego światła, głośnych dzwięków, a nawet silnych zapachów. Migreny doświadczyło około 20% populacji, a jej występowanie częściej notuje się u kobiet. Zwykle pierwszy atak migreny pojawia się poniżej 20 roku życia, rzadko po raz pierwszy doświadcza się go powyżej 50-tki.
Leki mogą być używane, aby zapobiec nawrotom migreny w długim horyzoncie czasowym, lub aby skrócić lub zneutralizować ból. 10-20% cierpiących na migreny nie odczuwa ulgi po przyjęciu medykamentów, bądź ulga ta jest niepełna albo występują poważne skutki uboczne.
Marihuana cieszyła się znacznymi względami w leczeniu migren w XIX wieku. Dr J.B. Mattison napisał, że najważniejszym zastosowaniem marihuany było wtedy właśnie stosowanie jej w leczeniu migren. Na podstawie doświadczeń swoich i innych lekarzy doszedł do wniosku, że marihuana nie tylko uśmierza ból, ale także zapobiega dalszym atakom. W 1913 roku William Osler wyraził swoje poparcie dla tej tezy mówiąc, że kanabis to prawdopodobnie najlepsze remedium na migreny. W literaturze medycznej XX wieku od tamtej pory nie pojawiło się więcej informacji o roli marihuany w leczeniu migren.
Jednakże pojedynczy ludzie eksperymentowali z marihuaną na własną rękę. Wskazywali, że zapalenie niewielkiej ilości kanabisu tuż po pierwszych objawach zbliżającego się ataku (takich jak migotanie obrazu), pozwalało na jego całkowite uniknięcie. Może to być wpływ zarówno przeciwbólowych właściwości marihuany (połączonych z działaniem zapobiegającym mdłościom), jak i wpływ nieznanych procesów biochemicznych związanych w jakiś sposób z migreną.
Pierwsza opinia opublikowana została w książce "Marijuana - The Forbidden Medicine" (Marihuana - Zakazane lekarstwo), drugą był list wysłany do ACT przez członka UKCIA.
Wpływ działania marihuany na migreny może mieć swe źródło zarówno w przeciwbólowych jej właściwościach jak i antywymiotnych - dowody na powyższe były przedmiotem dyskusji przy innej okazji. Ale wpływ marihuany na migrenę może mieć inną naturę. Napady migreny mogą mieć związek z neurotransmiterem - serotoniną. W 1985 roku Volfe i in. zauważyli, że THC powstrzymuje wydzielanie serotoniny z krwi ludzi cierpiących na migreny w momencie ataku (ale tylko wtedy). Może to być istotna wskazówka co do kierunków przyszłych badań, które bez wątpienia są niezbędne.
Poniższy tekst to kopia z wątku "Spowiadam się Wam z kodeiny. Przeczytaj nim zarzucisz". Autorem jest użytkownik o nicku Camel.
Umieszczone tu ku przestrodze wszystkim tym, którzy myślą, że w aptece kupują tylko zdrowie...
W pogoni za fazą
Lepiej się nie da
Pełnia przyszła. Zawsze, gdy zbliża się pełnia, ciągnie mnie by przejść na drugą stronę. Splot niefortunnych zdarzeń sprawił, że ostatnią pełnię 2022 roku musiałem odpuścić. Nie ma jednak tego złego, pełni księżyca będzie jeszcze wiele w moim życiu i tak się złożyło, że przywitałem 2023 w blasku naszego naturalnego satelity. Coś w tym musi być.
Kostrzyn, Woodstock, pole namiotowe w lesie, odgłosy ze sceny. Podróż z przyjacielem.
NINIEJSZY TEKST ZAWIERA LOKOWANIE PRODUKTU
NINIEJSZY TEKST, NIE MA NA CELU OBRAŻANIE OSÓB TRZECICH, LECZ JEST JEDYNIE SPISEM WYDARZEŃ W ODMIENNYM STANIE ŚWIADOMOŚCI.
Niniejszy raport, to opis przeżycia na LSD. Niestety samo zdarzenie nie było nagrywane, więc opis nie będzie dokładny oraz sam raport nie tak długi jakbym chciał.
Jednak postanowiłem go napisać i tu umieścić ZAPRASZAM DO CZYTANIA, KRYTYCZNEGO KOMENTOWANIA, DYSKUSJI.
Ostatnie tygodnie obfitują we wrażenia. Osoby, miejsca, substancje. Oby się nie zatracić. Albo może lepiej było by się zatracić? Kto wie.
Bycie samej w domu, przywołało we mnie dziką potrzebę zmiany swojej świadomości. Skoro i tak opuściłam już drugi dzień pracy, mogłam pozwolić sobie na spędzenie piątku w towarzystwie moich ulubionych psylocybinowych smakołyków.
Jesień jest tak piękna, wszystkie te kolorowe liście na drzewach, powiew chłodniejszego wiatru i przyjemne słoneczko przebijające się przez chmury. Sama w swoim nowym mieszkaniu. Miejsca trzeba oswoić.
Komentarze
Przez pewien okres cierpialem na ostre bole glowy,wywolane stresem itd.Od paru lat BAKAM i co?Nie pamietam kiedy ostatnio bolala mnie glowa.Pozatym mam nerwice zoladka czy cos w tym stylu,rownierz kuracja ziolowa dziala bez zarzutu.4 razy padlem ofiara konfidenta.Mialem 3 sprawy :1 ostrzezenie, 2 zawiasy, 3 grzywna.I co mam robic?Ide na manifest!!!!(21.06.2003r 16:16 Legnica rynek.)Yo! Yo! Yo! A teraz ide w dymek!
I co tu dużo gadać :) ...:::*LEGALIZE*:::...
Czesc
Nie lubie palic .
wiec chce zeby mi ktos podal przepis na herbate.Jaka ilosc marhi ile wody?
Wiecie, jeszcze jedna rzecz. Moze uraz mma do maryski przez to ze palilem z ludzmi ktorzy zaczeli ostro pizgac, zaczynalo sie od trawki, skonczyli marnie, i koncza nadal. Mialem jednego cpuna w chacie ktory tez zaczynal od trawy, ojebal mnie i moich wspolokatorow i zjebal do Niemiec. Z rodzinnego miasta widze jak znajomi mojej laski, moi znajomi zaczynali od trawy a teraz ostro pizgaja. Fetka, krazki, niektorzy kokaine.
porazka....porazka...
Czujecie blussa, zeby przy gryzieniu bulki ulamal wam sie zab ??
Wiecie co, bzdurki. Mialem migrene, i to zajebista. Pojechalismy ze znajomymi, zapalilem i powaga, tak jak wczesniej bylo zajebiscie, tym razem bylo tragicznie. Zawroty glowy, nie wiedzialem co sie dzieje, wogole w pizdu zle sie czulem. Zamiast poprawic pogorszylo. Pierwszy raz jak najszybciej chcialem zby to minelo !!
Od tego momentu juz nie pale, phi, smieszne co ?
Wiecie, jeszcze jedna rzecz. Moze uraz mma do maryski przez to ze palilem z ludzmi ktorzy zaczeli ostro pizgac, zaczynalo sie od trawki, skonczyli marnie, i koncza nadal. Mialem jednego cpuna w chacie ktory tez zaczynal od trawy, ojebal mnie i moich wspolokatorow i zjebal do Niemiec. Z rodzinnego miasta widze jak znajomi mojej laski, moi znajomi zaczynali od trawy a teraz ostro pizgaja. Fetka, krazki, niektorzy kokaine.
porazka....porazka...
Czujecie blussa, zeby przy gryzieniu bulki ulamal wam sie zab ??
Nie ma to jak mocne teoretyczne podstawy. Zaskoczyles mnie tymi dywagacjami na temat rozpuszczalnosci w tluszczach..... i fajki wodnej. nie wiedzialam, ze mozna tak naukowo podchodzic do palenia.
A propos tematu. Palenie nie pomaga, wrecz przeciwnie. :-)
No na bank, odkad pale marihuane NIE NEKAJA mnie bóle glowy, wczesniej co miesiac mialem migrene z aura.
o masz to widze że raz w miesiacu czujesz sie jak w niebie z ta aura hehe ;d
marihuana u mnie często wywołuje migrene to jest dziwne może nie właściwy gatunek bakam hm
ostatnio probowałam w drugi dzień ataku migreny i pomogło. zamiast lezec drugi dzien w łóżku i płakac z bólu i mdłości zapaliłam, nawet sporo, zeby utrzymywac ten stan, nawet bylam w stanie cos zjesc! bol z czasem mijał, a na nastepny dzien ani sladu po migrenie. moze nie likwiduje bolu od razu, ale pozwala bezbolesnie przejsc ten stan, rewelacja!
Pomagac pomaga ale jak się spanikuje to zioło potrafi podwoic nie przyjemny efekt czy to migrena, czy jakieś bule brzucha , żyganie itp.
Marihuana, szczególnie odmiany z dużą przewagą genów indica, mogą wywołać migrenę, gdy po prostu za bardzo się zamulisz. Jak ze wszystkiego, z trawy również trzeba umieć korzystać. W odpowiedniej dawce leczy migrenę bardzo skutecznie.