REKLAMA




Większość ustaleń z badań na temat medycznej marihuany nie ma charakteru rozstrzygającego

Przeprowadzony w USA szeroki (jeden z największych w historii) przegląd badań sugeruje, że dla większości zastosowań medycznej marihuany brak jak dotąd jednoznacznie rozstrzygających dowodów potwierdzajacych jej skuteczność.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

The Guardian
Jessica Glenza
Komentarz [H]yperreala: 
Tłumaczenie stanowi skrót (pominęliśmy niektóre akapity dotyczące polityki narkotykowej) oryginału.

Odsłony

189

Szerokie, zlecone przez rząd USA studium raportów z badań nad medycznym zastosowaniem konopi wykazało, że w odniesieniu do większości sytuacji, w których stosowanie marihuany bywa zalecane, brak jest rozstrzygających dowodów jej skuteczności. Badanie wykazało również, że to samo dotyczy ryzyka stosowania marihuany – tu także brak przeważnie decydujących konkluzji.

W opublikowanym w czwartek studium Narodowa Akademia Nauk, Inżynierii i Medycyny przedstawiła ponad 100 wniosków na temat oddziaływania marihuany na zdrowie, dotyczących zarówno efektów prozdrowotnych, jak i szkodliwych.

Badania wykazały, że o rozstrzygających dowodach można mówić jedynie w wypadku trzech zastosowań terapeutycznych: zmniejszania nudności i wymiotów wywołanych chemioterapią, leczenia przewlekłego bólu oraz redukcji skurczów mięśni u chorych na stwardnienie rozsiane.

Jeśli chodzi o większość medycznych powodów, dla których ludzie używają marihuany, korzystne działanie rośliny naprawdę nie jest jednoznacznie udokumentowane

- powiedział Sean Hennessy, profesor epidemiologii z Uniwersytu Pensylwanii, a także jeden z członków 16-osobowego komitetu naukowców, który przeprowadzili analizę.

Zastosowania, dla których dowody były "ograniczone lub niewystarczające" to wg. Hennessy'ego, pobudzanie apetytu i przyrostu masy ciała u pacjentów z HIV / AIDS, działanie uspokajające w nadpobudliwości psychoruchowej (ADHD) u dzieci i leczenie padaczki.

Po roku 1999 nastąpiła istna eksplozja literatury tematu... Przejrzeliśmy tysiące abstraktów

- powiedział Robert Wallace, profesor epidemiologii na Uniwersytecie Iowa College of Public Health , inny członek komisji, której zadaniem był przegląd ponad 10.000 badań, celem wyciągnięcia wnioski na temat aktualnego stanu badań nad marihuaną.

Kluczowe wnioski ze sprawozdania dotyczą kilka szerokich kategorii:

Urazy i śmierć: dowody sugerują, że prowadzenie pod wpływem marihuany zwiększa ryzyko wypadku samochodowego. W stanach, gdzie marihuana została zalegalizowana, dzieci mają być bardziej narażone na jej używanie. Konsumpcja konopi indyjskich może również zaszkodzić edukacji i rozwojowi społecznemu młodzieży.

Zdrowie psychiczne: używanie konopi może zwiększać ryzyko zachorowania na schizofrenię, zaburzenia lękowe i społeczne oraz — w mniejszym stopniu — depresję. U notorycznych użytkowników marihuany bardziej prawdopodobne niż u osób jej nieużywających jest zgłaszanie myśli samobójczych, zaś u używających marihuany codziennie lub prawie codziennie osób z chorobą dwubiegunową, odnotowano więcej objawów, niż u chorych jej nieużywających.

Rak: dowody nie potwierdzają związku pomiędzy paleniem marihuany i nowotworami zwykle związanymi z tytoniem, jak nowotwory głowy, szyi i rak płuc. Sugerują, że regularne palenie marihuany związane jest z przewlekłym zapaleniem oskrzeli i produkcją flegmy.

Uzależnienie: dowody sugerują, że używanie większych ilości marihuany związane jest z większym prawdopodobieństwem uzależnienia i że im niższy jest wiek inicjacji, tym bardziej prawdopodobne wykształcenie wzorca użytkowania problematycznego.

Nudności: istnieją rozstrzygające dowody, że zawarte w marihuanie kannabinoidy, są przydatne w leczeniu nudności i wymiotów związanych z chemioterapią.

Przewlekły ból: istnieją dowody, przemawiające za stosowaniem konopi w leczeniu przewlekłego bólu, w szczególności związanego ze skurczami występującymi przy stwardnieniu rozsianym.

Niezależnie od tego, jak rozległy i wyczerpujący jest raport, mało prawdopodobne jest, by uciął dyskusję na temat zastosowań terapeutycznych marihuany. Jeden z naukowców badających kwestię oddziaływania kanabidiolu na dzieci z padaczką orzekł, że wnioski badaczy tego tematu były z zasady "konserwatywne", a w odniesieniu do samej padaczki "błędne".

Należy zaznaczyć, że dla zachowania naukowego charakteru studium autorzy przeglądu powinni uwzględnić wszystkie potencjalne dowody, odnoszące się do danej choroby, a nie sądzę, żeby tak właśnie zrobili, jeśli chodzi o padaczkę.

- powiedział Orrin Devinsky, dyrektor kompleksowego centrum leczenie epilepsji przy New York University Langone Medical Center. Mimo to nazwał raport "bardzo cennym".

Raporcie pojawia się w potencjalnie przełomowym momencie, jeśli chodzi o globalną politykę dotyczącą marihuany — reformy polityki narkotykowej nabieraja rozpedu zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i na forum międzynarodowym. Niecały rok temu międzynarodowa komisja opublikowała w The Lancet sprawozdanie wzywające do legalizacji wszystkich narkotyków wobec ustalenia, że zakazy nie przyczyniają się do skutecznego zwalczania problemu zażywania narkotyków, uzależnienia od nich ani związanej z nimi przestępczości zorganizowanej. W ONZ odbyło się tymczasem specjalne posiedzenie, mające na celu w celu omówienie globalnej polityki narkotykowej, pierwsze tego typu od prawie 20 lat. Wzrosły również obawy o skutki używania mocnych odmian marihuany dla zdrowia psychicznego.

Studium stanowi najszerszy przegląd Narodowy Akademii Nauk od roku 1999, kiedy to Kalifornia i Arizona przyjęły pierwsze regulacje dotyczące medycznej marihuany i toczyła się publiczna debata na temat tego, czy i kiedy lekarze powinni przepisywać marihuanę.

Raport z roku 1999 wykazał, że marihuana może zmniejszać nudności, a także pomagać w leczeniu bólu. Wskazywał pewne negatywne skutki palenia marihuany, ale zaprzeczył zarazem twierdzeniom ówczesnego autorytetu, Barry'ego R. McCaffreya, że "brak choćby pojedynczego dowodu naukowego" by marihuana posiadała zastosowania medyczne.

Raport jest owocem pracy 16 ekspertów różnych dziedzin, w tym neurologów, onkologów, epidemiologów i psychiatrów dziecięcych. Badanie sponsorowane było przez kilka wydziałów zdrowia, agencji federalnych i stanowych oraz organizacji non-profit, śród których znalazły się n.in. Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom, Krajowa Administracja Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, Fundacja im. Roberta W. Woodruffa i departament usług zdrowotnych stanu Arizona.

Oceń treść:

Average: 10 (1 vote)
randomness