Tabletki z marihuaną ograniczą symptomy stwardnienia rozsianego

Ulga dla cierpiących na stwardnienie rozsiane, czyli MS (ang. Multiple sclerosis), może przyjść w formie tabletki z medyczną marihuaną. Informację taką znaleźć można w wytycznych American Academy of Neurology, opublikowanych w magazynie „Neurology”.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Wiedzoholik
Anna Błońska

Odsłony

139

Stwardnienie rozsiane charakteryzuje się zakłóceniem komunikacji pomiędzy ciałem i mózgiem, czego skutkiem są objawy takie jak: niewyraźne widzenie, osłabienie mięśni oraz ból. Nie ma obecnie leku na to schorzenie, a różne terapie okazały się mało skuteczne i wywoływały niekiedy poważne skutki uboczne. Teraz ulga dla cierpiących na stwardnienie rozsiane, czyli MS (ang. Multiple sclerosis), może przyjść w formie tabletki z medyczną marihuaną. Informację taką znaleźć można w wytycznych American Academy of Neurology, opublikowanych w magazynie „Neurology”.

Wytyczne te dotyczyły dodatkowych lub alternatywnych terapii medycznych (ang. complementary or alternative medicine therapies, w skrócie CAM) na stwardnienie rozsiane (MS). Istnieją niekonwencjonalne terapie stosowane razem z tymi zaleconymi przez lekarzy lub zamiast nich.

Badacze pod przewodnictwem doktor Vijayshree Yadav z Oregon Health&Science University w Portland, skupili się na tym, jaki wpływ na MS mają niektóre terapie CAM, włącznie z tabletkami z marihuaną, sprayem z marihuaną, ginko bilobą, terapią magnetyczną, terapią żądłami pszczół, kwasami omega-3 oraz refleksologią.

„Używanie różnych terapii CAM jest popularne u 33-80% ludzi z MS, szczególnie u kobiet z wyższym wykształceniem, których stan zdrowia jest gorszy. Ludzie z MS powinni mówić swoim lekarzom o tym, jakie rodzaje terapii stosują lub zamierzają zastosować” – powiedział doktor Yadav na temat rozpowszechnienia terapii CAM.

Naukowcy zaznaczyli jednak, że dla większości terapii CAM, poziom bezpieczeństwa nie jest znany, gdyż nie ma wystarczającej ilości informacji na temat tego czy terapie te wchodzą w reakcję z lekami przepisywanymi na MS.

Choć najnowsze wytyczne nie dostarczają zbyt wielu dowodów, to większość terapii CAM może leczyć objawy. Tabletki z marihuaną oraz doustny spray z marihuaną, mogą pomóc w uśmierzeniu objawów takich jak: spastyczność, ból oraz częste oddawanie moczu u pacjentów z MS. Jednak zanim pacjenci z MS rzucą się na sklepy z medyczną marihuaną, badacze zaznaczają, że nie ma wystarczających dowodów na to, że palenie marihuany pomaga łagodzić objawy tej choroby.

Dodatkowo, terapia ta może nie zmniejszać drżenia i naukowcy ostrzegają, że efekty długoterminowego używania sprayu doustnego lub tabletek z marihuaną, nie są znane. Tak jak w przypadku innych terapii, badacze twierdzą, że marihuana w sprayu czy tabletce, może powodować pewne skutki uboczne, a do tych najpoważniejszych można zaliczyć: drgawki, zawroty głowy, problemy z pamięcią i myśleniem oraz problemy psychologiczne, takie jak depresja.

Ostatni spośród skutków ubocznych budzi największe obawy, gdyż pacjenci, u których zdiagnozowano MS, mają zwiększone ryzyko popadnięcia w depresję lub występowania myśli samobójczych. Biorąc to pod uwagę, naukowcy twierdzą, że zarówno pacjenci, jak i lekarze, powinni brać pod uwagę potencjalne skutki uboczne, jakie może nieść za sobą terapia marihuaną.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne


W sobote z rana udałem się z ekipą z [cenzura] na grzybki, mój łup stanowilo około 17 zibenków normalnej wielkości.



Wieczorem przecisnąłem je przez wyciskarkę do czosnku i ugotowałem z grzybową kostką rosolową. Wypiłem niespiesznie.



Bania byla średnia, znów sie zapętlałem na pytaniach o sens życia, nie było to przyjemne, ale doła też nie miałem. Co myslicie o jedzeniu

takiej ilości grzybków?


  • 4-ACO-DMT
  • Adrenalina
  • MDMA (Ecstasy)
  • Miks

Od dawna planowany i wyczekiwany trip na zakończenie lata - połączenie psychodeliku i MDMA. 11 września roku pańskiego 2011 uraczył nas upalną, prawdziwie letnią pogodą - tak jakby lato chciało się z nami pożegnać najlepiej jak potrafi. Na miejsce celebracji wybraliśmy tzw. alfa-góry - niewielkie wzniesienia otoczone łąkami położone kawałek za miastem. Tripujemy w doborowym, przyjacielskim gronie 6 osób. Wszyscy nastawieni bardzo pozytywnie i podekscytowani - ten trip miał być zwieńczeniem, ukoronowaniem naszego psychodelicznego lata miłości, wiedzieliśmy, że mamy spodziewać się czegoś niezwykłego.

Jest piękne niedzielne przedpołudnie. Wszyscy uczestniczy tripa spotykają się w mieszkaniu Larwy. To tutaj sporządzamy wodny roztwór, z którego przy pomocy strzykawki odmierzamy po 25mg 4-Aco-DMT na głowę. Zależy nam na czasie (wieczorem tego samego dnia wybieram się do teatru), więc postanawiamy zażyć go jeszcze w domu – stwierdzamy, że zapewne załaduje się nam akurat kiedy dojdziemy na miejsce przeznaczenia. Dokładnie o 12.00 każdy wypija swoją część lekko gorzkiego roztworu.

  • Grzyby halucynogenne
  • Trichocereus Pachanoi (San Pedro)
  • Tripraport

Solówka z naturą, nastawienie jak najlepsze. Nie pierwszy samotny trip, ale pierwszy w miksie takich dawek.

Na pomysł takiego miksu wpadłem po wspaniałej podróży na bolivian torchu. Ogólnie dawki psychodelików u mnie zazwyczaj musiały być większe więc nie bałem się o swoje zdrowie psychiczne czy cokolwiek tam innego. Zaczynajmy, arrrr!

 

  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Wieczór, ostatni dzień roku, brak dzieci, czysty umysł. Mieszkanie i ulice śródmieścia Warszawy.

 

Mamy taki zwyczaj: fotografujemy swoje stopy na tle różnych miejsc, które odwiedzamy w podróży. Oto więc dziś podróżujemy bez ruszania się z miejsca, na naszej kanapie. Robimy zdjęcia rozczapierzonych palców naszych stóp, na tle ogniska buzującego wesoło na środku naszego pięknego salonu. Mlaśnięcie migawki, rzut oka na wyświetlacz i rechot. Wiecie, na kwasie każda głupota potrafi rozśmieszyć, pomimo że te paluchy na tle gorących jęzorów wyglądają, jakbyśmy cykali pamiątkę z piekła…

* * *