Maczanie ciastek

Przedłużanie żywotności ciastek i okrywy przy uprawie grzybów.

Tagi

Źródło

Hippie3

Odsłony

3579

by Hippie3

Maczanie według Hippie'ego jest prostym i efektywnym sposobem na przedłużenie żywotności kultur cubensis, takich jak ciastka PF. Sposób ten powinien być stosowany ilekroć wyschną ciastka/okrywa. Można go zadać również po pełnej kolonizacji w celu uzupełnienia utraconej wody.

Przepis sam w sobie jest całkiem prosty. Polega w gruncie rzeczy na zanurzeniu ciastek lub okrywy w wodzie przez 12 do 24 godzin. Nie martw się, nie uszkodzi to twoich ciastek/okrywy. Jeśli to możliwe, najlepiej wykonać to w lodówce.

Nawet ciastka/okrywę zawierające małe zaczątki można bezpiecznie moczyć. Ale nie przesadź, 48 godzin pod wodą i będą martwe.

Co do rodzaju wody jaką trzeba użyć, najlepsza jest naturalna woda źródlana, ale jeśli potrzeba, można skorzystać również z kranówki.

Temperatura w czasie moczenia powinna być niska na ile to możliwe, ale powyżej punktu zamarzania.

Czas moczenia nie powinien być krótszy niż 6 godzin, przy minimalnej korzyści. Dobre moczenie między rzutami i w czasie narodzin trwa 12 godzin, czas potrzebny do pełnego nawodnienia prawie zużytych ciastek to 24 godziny.

Istnieją co najmniej dwie metody namaczania. Preferuję metodę polegającą na moczeniu każdego ciastka z osobna, poprzez umieszczenie go w napełnionym wodą słoiku i zakręcaniu pokrywki w celu utrzymania ciastka pod wodą. Metoda ta jest dobra dla niewielkich upraw, i ma tę zaletę, że ciastka są od siebie odizolowane, więc z ciastka na ciastko nie przedostanie się żadne zanieczyszczenie.

Przy większych uprawach, można po prostu umieścić kilka ciastek w dużym garnku lub wiadrze, zalać je wodą i dociążyć ciężką pokrywką, talerzem, itp Po namaczaniu dobrze odsącz ciastka, delikatnie osusz je papierowym ręcznikiem, lub czymś podobnym i umieść na powrót w terrarium.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

QrA (niezweryfikowany)

hm...a to ciekawe :D , ciekawe jakby rozkumać to namaczanie dla uprawy na życie... hmm..

cjuchu (niezweryfikowany)

hm...a to ciekawe :D , ciekawe jakby rozkumać to namaczanie dla uprawy na życie... hmm..

Zajawki z NeuroGroove
  • Lactuca virosa


Witam,





Raport ten będzie traktował o kilku mniej lub też bardziej dostępnych w Polsce roslinach o narkotycznym potencjale.





Substancje: Sceletium tortuosum, Heimia salicifolia, Salvia divinorum, Leonotis leonurus, Artemisia absinthium, Lactuca virosa.



  • 4-ACO-DMT
  • Amfetamina
  • Bad trip
  • Marihuana

Mocno "piwniczany" event techno. Cięższe a'la berlińskie brzmienia. Dobra paczka znajomych. Ogólnie dobre nastawienie i nieświadomość jak źle może być. Miała być emka, przypadkiem wyszło, że 4-ACO to jedyne ciekawsze co możemy ogarnąć. No to ogarnął kumpel po 25mg w kapsułkach (jak się potem okazało było tam 30mg).

Preludium zagłady

Aby całość była jaśniejsza w odbiorze zacznę od doby wcześniej. Mowa o piątkowym wieczorze. Ze znajomymi technoludkami mamy w zwyczaju zaczynać imprezę w piątek i kończyć ją w niedzielę po południu kiedy już majaczymy od braku snu i innych podobnych efektów niszczenia organizmu na rzecz beforów imprez i afterów. Wiem. Mało odpowiedzialne.

  • MDPV
  • Pierwszy raz

Przyjmowane na pusty żołądek (ostatnia "potrawa" - kanapki zjadłem koło północy dnia aktualnego, zaczynam o 12:15), tolerancja zerowa, 2 tyg temu zrobiłem gram 3cmc, co nie powinno mieć żadnego wpływy na ten lot, w tym roku przystopowałem z używkami, ledwie dwadzieścia-parę razy jadłem RC. [++ dodane +4 h jak się okazało po 4 godzinach, było to postępowanie bardzo słuszne i wynikają z niego warte wyczekiwania - profity++]. Rok studencki zaliczony, brak poważniejszych obowiązków, chęć poznania nowej substancji, lekkie podjaranie zakupem pakietu RC pierwszy raz od dawna, oczekiwania średnie-duże, na hajpie kilka osób wielbiło ten środek, kilka minus dwie twierdziło, że to chujnia (raczej doświadczeni fani alfy PVP), zdecydowałem się po to sięgnąć ze względu na rzekomą dużą aktywność w niskich dawkach. Mieszkanie prywatne w bloku z wielkiej płyty, praktycznie pozbawione dźwięków z zewnątrz, brak powodów do niepokoju. Temperatura - 26 stopni Celsjusza, niebo przejrzyste, pogoda sprzyjająca udać się na jakiś zbiornik wodny, do biegania na stymulantach nadająca się raczej średnio, do testowania w mieszkaniu nowego stymulanta, przy akompaniamencie wentylatora- idealnie

MDPHP BARDZO DOBRE JEST!

Podciągam ten TR pod "substancję wiodącą" - MDPV, ze względu na podobny profil działania, jeśli moderator, który to czyta znajdzie odpowiedniejszą grupę, to proszę o przeniesienie, lub po prostu stworzenie nowego odnośnika do MDPHP.

  • Grzyby Psylocybinowe
  • Przeżycie mistyczne

Byłem przez około 4 miesiące w stanach depresyjnych spowodowanych brakiem celu i prokrastynacją po rozwiązaniu wcześniejszych pewnych problemów z życia prywatnego, do tego dochodziło uzależnienie od marihuany, które z perspektywy czasu bardzo mocno wzmacniało prokrastynacje. Moi rodzice wyjechali na wakacje i zostawili mi wolne mieszkanie na tydzień, już wcześniej miałem ogarnięte grzyby, które tylko czekały na swój moment. Bardzo się stresowałem (jak przed każdym tripem, z tym że dochodził tu aspekt, że nigdy nie brałem tak dużej dawki). Moje oczekiwania były bardzo jasne, lecz jednak starałem się ich nie przekłuwać w wymagania, dlatego że zawsze gdy miałem zbyt duże oczekiwania to nie mogłem doznać prawdziwego oświecenia. Chciałem przemyśleć swoje uzależnienie od marihuany, to co chce w przyszłości robić w życiu, prokrastynacje i kilka prywatnych spraw.

Był wieczór około godziny 18, pogryzłem gorzki pokarm bogów i po około godzinie się zaczęło. Wszystko zaczęło się powoli kręcić, lampy na suficie były bardzo wyraźnie roztrojone, jednak byłem finalnie zdziwiony, że wizualizacje były słabsze niż na moim najmocniejszym tripie (2.8g), później okazało się, że odbiło się to na myślach, bo w mojej głowie był taki meksyk jakbym zjadł co najmniej 8g.