Maczanie ciastek

Przedłużanie żywotności ciastek i okrywy przy uprawie grzybów.

Tagi

Źródło

Hippie3

Odsłony

3597

by Hippie3

Maczanie według Hippie'ego jest prostym i efektywnym sposobem na przedłużenie żywotności kultur cubensis, takich jak ciastka PF. Sposób ten powinien być stosowany ilekroć wyschną ciastka/okrywa. Można go zadać również po pełnej kolonizacji w celu uzupełnienia utraconej wody.

Przepis sam w sobie jest całkiem prosty. Polega w gruncie rzeczy na zanurzeniu ciastek lub okrywy w wodzie przez 12 do 24 godzin. Nie martw się, nie uszkodzi to twoich ciastek/okrywy. Jeśli to możliwe, najlepiej wykonać to w lodówce.

Nawet ciastka/okrywę zawierające małe zaczątki można bezpiecznie moczyć. Ale nie przesadź, 48 godzin pod wodą i będą martwe.

Co do rodzaju wody jaką trzeba użyć, najlepsza jest naturalna woda źródlana, ale jeśli potrzeba, można skorzystać również z kranówki.

Temperatura w czasie moczenia powinna być niska na ile to możliwe, ale powyżej punktu zamarzania.

Czas moczenia nie powinien być krótszy niż 6 godzin, przy minimalnej korzyści. Dobre moczenie między rzutami i w czasie narodzin trwa 12 godzin, czas potrzebny do pełnego nawodnienia prawie zużytych ciastek to 24 godziny.

Istnieją co najmniej dwie metody namaczania. Preferuję metodę polegającą na moczeniu każdego ciastka z osobna, poprzez umieszczenie go w napełnionym wodą słoiku i zakręcaniu pokrywki w celu utrzymania ciastka pod wodą. Metoda ta jest dobra dla niewielkich upraw, i ma tę zaletę, że ciastka są od siebie odizolowane, więc z ciastka na ciastko nie przedostanie się żadne zanieczyszczenie.

Przy większych uprawach, można po prostu umieścić kilka ciastek w dużym garnku lub wiadrze, zalać je wodą i dociążyć ciężką pokrywką, talerzem, itp Po namaczaniu dobrze odsącz ciastka, delikatnie osusz je papierowym ręcznikiem, lub czymś podobnym i umieść na powrót w terrarium.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

QrA (niezweryfikowany)

hm...a to ciekawe :D , ciekawe jakby rozkumać to namaczanie dla uprawy na życie... hmm..

cjuchu (niezweryfikowany)

hm...a to ciekawe :D , ciekawe jakby rozkumać to namaczanie dla uprawy na życie... hmm..

Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Tripraport

Impreza psytrance w pewnej dużej hali. Byłem raczej spokojny i nastawiałem się na głębokie zanurzenie w oceanach dźwięku.

To był ten moment którego się nie spodziewałem, T0+2,5h, po tym jak powoli zatapiałem się w dźwiękach widząc zmieniające się wraz z muzyką ruchy i zachowania ludzi jakby były architektonicznie tworzone przez muzykę i analizowałem to co widzę, nagle mnie uderzyło z całą mocą. Stałem się częścią tego wszystkiego, już nie jako obserwator ale jako aktywny uczestnik poddany wpływowi, wydawało mi się że to co słyszę i widzę tworze sam ale nie mam kontroli nad tym, zatem pochodzi to z części mnie nad którą nie panuję.

  • Bad trip
  • LSD-25

Spokojny letni wieczór i kwasobranie z bratem.

Witam. Przypominam, iż treść raportu jest moim wymysłem, jakby co;-)

  • Marihuana



Substancja: DXM, 450 mg, przed i w trakcie MJ




Przedmowa: Wszyscy ktorzy brali DXM wiedzą, że zaniki pamięci krótkotrwałej praktycznie uniemożliwiają szczegółowe opisanie tripu. Opisałem więc to, co z niego pamiętam izawęziłem to tak, by wyglądało jak spójna historia.



  • Dekstrometorfan
  • Gałka muszkatołowa
  • Katastrofa
  • Kodeina

Moj pokoj, spokoj. Bylam chora, mialam katar, zatkane zatoki i bol gardla, przecenilam swoje mozliwosci. Nastawienie jak zawsze przy g m pozytywne, oczekiwalam najmocniejszego z dotychczasowych tripow z ta substancja.

Godzina 0 - Przed chwila wypilam gesta breje skladajaca sie ze startej galki muszkatolowej w ilosci trzech orzechow oraz wody. Miksture przegryzlam fantastycznym jogurtem malinowym. Jest godzina 19:05, a ten trip report zamierzam pisac na biezaco, co wlasnie robie.