Dlaczego - z ewolucyjnej perspektywy - niektóre grzyby są magiczne?

Nowe badania sugerują, że grzyby psychodeliczne rozwinęły swoje magiczne właściwości najprawdopodobniej po to, by bronić się przed insektami.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Science Daily

Odsłony

1141

Nowe badania sugerują, że grzyby psychodeliczne rozwinęły swoje "magiczne" właściwości najprawdopodobniej po to, by bronić się przed insektami.

Nasza praca pomaga wyjaśnić biologiczną tajemnicę i może otworzyć drzwi badaniom naukowym nad nowatorskimi metodami leczenia chorób neurologicznych.

- powiedział prowadzący badanie Jason Slot, profesor nadzwyczajny genomiki ewolucyjnej grzybów na Uniwerystecie Stanowym Ohia.

Grzyby zawierające psylocybinę różnią się znacznie pod względem biologicznego pochodzenia i przy powierzchownym oglądzie nie wydają się mieć ze sobą wiele wspólnego.

- dodał.

Z perspektywy biologii ewolucyjnej jest to intrygujące i wskazuje na sytuację, w której materiał genetyczny przeskakuje od jednego gatunku do drugiego — proces ten nazywa się horyzontalnym transferem genów. Kiedy dzieje się to w naturze, zwykle jest odpowiedzią na stresory lub szczególne możliwości pojawiające się w danym w środowisku.

Slot i jego współpracownicy zbadali trzy gatunki grzybów psychodelicznych — oraz grzybów z nimi spokrewnionych, które nie powodują halucynacji — i znaleźli grupę pięciu genów, które wydają się tłumaczyć, co psychodeliczne grzyby mają ze sobą wspólnego.

Naszym głównym pytaniem pozostaje jednak: "Jak coś takiego wyewoluowało?" Jaką właściwie rolę odgrywa w naturze psylocybina?

- mówi Slot.

Naukowcy znaleźli ewolucyjną wskazówkę mogącą wyjaśniać, czemu grzyby zawdzięczają zdolność wywoływania u swoich ludzkich konsumentów stanów zmienionej świadomości. Wydaje się, że do wymiany genów odpowiedzialnych za wytwarzanie psylocybiny dochodziło w środowisku zawierającym wiele konsumujących grzyby owadów, a mianowicie w zwierzęcym gnoju.

Psylocybina pozwala grzybom ingerować w neuroprzekaźniki u ludzi, ale także u owadów, które są dla nich prawdopodobnie większym zagrożeniem. W przypadku much tłumienie tego neuroprzekaźnika wyraźnie zmniejsza apetyt.

Spekulujemy, że grzyby ewoluowały w kierunku halucynogenności, ponieważ zmniejszały to szanse, że zostaną skonsumowane przez owady.

- powiedział Slot. Badanie opublikowano w Internecie w czasopiśmie Evolution Letters.

Chodzi prawdopodobnie nie tylko o to, że psylocybina szkodzi drapieżnikom czy źle smakuje. Grzyby te wpływają również na "umysły" owadów — jeśli te mają coś takiego — by zabezpieczać w ten sposób własne potrzeby.

Powód, dla którego niezwiązane ze sobą gatunki posiadają taką samą ochronę genetyczną, sprowadza się prawdopodobnie do tego, że powszechnie występują w tych samych środowiskach bogatych w owady: na zwierzęcych odchodach i gnijącym drewnie.

Ta praca może stanowić wskazówkę dla nauk medycznych, sugerując badaczom skierowanie uwagi na innych molekuły, które mogłyby być użyte do leczenia zaburzeń pracy mózgu.

- uważa Slot.

Psylocybina była już badana pod kątem użyteczności w leczeniu różnych zaburzeń psychicznych, w tym lekoopornej depresji, uzależnień i lęku fazy terminalnej. Kilku badaczy w Stanach Zjednoczonych przygląda się obecnie jej potencjalnym zastosowaniom terapeutycznym, a duża część pracy odbywa się za granicą. Rygorystyczne przepisy dotyczące narkotyków opóźniły te badania o dziesięciolecia.

- podsumowuje.

Oceń treść:

Average: 9.8 (5 votes)

Komentarze

adaś (niezweryfikowany)
Niezrozumiałe tłumaczenie. "W przypadku much tłumienie tych neuroprzekaźnika zmniejsza apetyt. "
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Pierwszy raz

17:00 różowe listeczki LSD

1. Tusz i eyeliner - wodoodporny!

2. I lecimy po kanałach. Z Tymi kilogramami szczęścia zza uszu. Śladem Ikara

3. Nie będziemy więcej chodzić do sklepu po lsd. NEVER! Ani do apteki. We will promice. 

4.Więc daj Skarbie. Co zostanie.

5. Pójdziemy do piekła.

Ludzie są kosmitami, ale są raczej mili. Dlaczego ona nie ma włosów? Ma raka? Nie stałaby na drabinie. Może jest lesbijką? Czemu ten ochroniarz tak dziwnie na nas obcina? Pewnie to jej chłopak.

Ten sklep jest taki miły i pluszowy. Wyjdźmy stąd. Ej, ale my trochę też jesteśmy - tylko w środku.

  • Dekstrometorfan

Wiek: 17 i pół roku (sierpień 2008r.)

Doświadczenie: fajki (rzucone - moja duma), alco kilkadziesiąt, może koło setki razy, THC kilkadziesiąt razy, efedryna 3 razy, gałka muszkatołowa 3 razy, DXM 5 razy, fuka raz (i nie podziałała), raz gaz

Dawka: 1500mg DXM na 60kg masy ciała, czyli 25 mg/kg. Podane w ciągu 15 (?!) minut - wnioskując z archiwum gg.

S'n'S: Wszystko, co trzeba, pisze w raporcie. A reszta? A co za różnica...



Otworzyłem oczy i starałem się utrzymać otwarte, jak najdłużej. Poczułem senność... Armia Dextera w coraz większych ilościach się uaktywniała. Zbuntowałem się i to był mój błąd. Zacząłem go drażnić, nabijać się z niego. Nabrałem pewności, że nic złego się nie stanie. Zamknąłem oczy i czekałem. Łóżko zaczęło dryfować po pokoju, więc otwarłem oczy, ale nie przestało od razu, jak to zwykle bywało.

  • Dimenhydrynat

Raz ze znajomym zarzuciliśmy po 20 sztuk na łeb i zapaliliśmy do tego zajebistego skuna (jeden z lepszych jakie paliłem) i tak nas wyjebało poza rzeczywistość, ze krowy nam po osiedlu biegały, żaby na nas skakały, rozmawiałem z koleżanka, która w tym czasie była w Łebie, a gadka miedzy nami polegała na wymianie pojedynczych słów (część mówiliśmy a część tylko myśleliśmy sobie w głowach i nawet się dogadywaliśmy - cos ala telepatia, naprawdę dziwna sprawa).

  • Dekstrometorfan

Wczoraj w nocy zarzucilem acodin. Chcialem tego sprobowac juz wczesniej, ale nie mialem skad skolowac :/ Naszczescie, w koncu dostalem go i od razu zaczalem planowac konsumpcje.

randomness