Dlaczego - z ewolucyjnej perspektywy - niektóre grzyby są magiczne?

Nowe badania sugerują, że grzyby psychodeliczne rozwinęły swoje magiczne właściwości najprawdopodobniej po to, by bronić się przed insektami.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Science Daily

Odsłony

1089

Nowe badania sugerują, że grzyby psychodeliczne rozwinęły swoje "magiczne" właściwości najprawdopodobniej po to, by bronić się przed insektami.

Nasza praca pomaga wyjaśnić biologiczną tajemnicę i może otworzyć drzwi badaniom naukowym nad nowatorskimi metodami leczenia chorób neurologicznych.

- powiedział prowadzący badanie Jason Slot, profesor nadzwyczajny genomiki ewolucyjnej grzybów na Uniwerystecie Stanowym Ohia.

Grzyby zawierające psylocybinę różnią się znacznie pod względem biologicznego pochodzenia i przy powierzchownym oglądzie nie wydają się mieć ze sobą wiele wspólnego.

- dodał.

Z perspektywy biologii ewolucyjnej jest to intrygujące i wskazuje na sytuację, w której materiał genetyczny przeskakuje od jednego gatunku do drugiego — proces ten nazywa się horyzontalnym transferem genów. Kiedy dzieje się to w naturze, zwykle jest odpowiedzią na stresory lub szczególne możliwości pojawiające się w danym w środowisku.

Slot i jego współpracownicy zbadali trzy gatunki grzybów psychodelicznych — oraz grzybów z nimi spokrewnionych, które nie powodują halucynacji — i znaleźli grupę pięciu genów, które wydają się tłumaczyć, co psychodeliczne grzyby mają ze sobą wspólnego.

Naszym głównym pytaniem pozostaje jednak: "Jak coś takiego wyewoluowało?" Jaką właściwie rolę odgrywa w naturze psylocybina?

- mówi Slot.

Naukowcy znaleźli ewolucyjną wskazówkę mogącą wyjaśniać, czemu grzyby zawdzięczają zdolność wywoływania u swoich ludzkich konsumentów stanów zmienionej świadomości. Wydaje się, że do wymiany genów odpowiedzialnych za wytwarzanie psylocybiny dochodziło w środowisku zawierającym wiele konsumujących grzyby owadów, a mianowicie w zwierzęcym gnoju.

Psylocybina pozwala grzybom ingerować w neuroprzekaźniki u ludzi, ale także u owadów, które są dla nich prawdopodobnie większym zagrożeniem. W przypadku much tłumienie tego neuroprzekaźnika wyraźnie zmniejsza apetyt.

Spekulujemy, że grzyby ewoluowały w kierunku halucynogenności, ponieważ zmniejszały to szanse, że zostaną skonsumowane przez owady.

- powiedział Slot. Badanie opublikowano w Internecie w czasopiśmie Evolution Letters.

Chodzi prawdopodobnie nie tylko o to, że psylocybina szkodzi drapieżnikom czy źle smakuje. Grzyby te wpływają również na "umysły" owadów — jeśli te mają coś takiego — by zabezpieczać w ten sposób własne potrzeby.

Powód, dla którego niezwiązane ze sobą gatunki posiadają taką samą ochronę genetyczną, sprowadza się prawdopodobnie do tego, że powszechnie występują w tych samych środowiskach bogatych w owady: na zwierzęcych odchodach i gnijącym drewnie.

Ta praca może stanowić wskazówkę dla nauk medycznych, sugerując badaczom skierowanie uwagi na innych molekuły, które mogłyby być użyte do leczenia zaburzeń pracy mózgu.

- uważa Slot.

Psylocybina była już badana pod kątem użyteczności w leczeniu różnych zaburzeń psychicznych, w tym lekoopornej depresji, uzależnień i lęku fazy terminalnej. Kilku badaczy w Stanach Zjednoczonych przygląda się obecnie jej potencjalnym zastosowaniom terapeutycznym, a duża część pracy odbywa się za granicą. Rygorystyczne przepisy dotyczące narkotyków opóźniły te badania o dziesięciolecia.

- podsumowuje.

Oceń treść:

Average: 10 (4 votes)

Komentarze

adaś (niezweryfikowany)
Niezrozumiałe tłumaczenie. "W przypadku much tłumienie tych neuroprzekaźnika zmniejsza apetyt. "
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Luźna niedziela w towarzystwie ukochanej i przyjaciół. Ciepłe i przytulne mieszkanie, stanowisko dowodzenia na podłodze z dużą ilością poduszek i kocem + kilka butelek wody .

 

  • Katastrofa
  • Pentedron

Na zewnątrz, chęć ostrej jazdy

Witam, dziś postaram wam sie opisać przeżycie osoby chorej na politoksykomanie, z której już wyszedłem, po donosowym zaaplikowaniu 2 gramów pewnego euforycznego proszku...

13:00

Odbieram z paczkomatu paczke z 3gramami N-etylonorpentedronu. Idę do najbliższej klatki. wysypuje na oko 2 gramy proszku. Wciągam zwiniętym banknotem.Wychodzę, piję wodę, palę papierosa. Nie czuć efektów prawdopodobnie przez zjechane błony śluzówe po może tygodniowym ciągu na cmc`kach.

13:30

  • Kodeina



Nazwa substancji: Fosforan Kodeiny




Poziom doświadczenia użytkownika: THC, benzydamina, tramal, aviomarin, gałka muszkatołowa, grzybensy, efedryna, DXM. Kodeina pierwszy raz




Dawka, metoda zażycia: 300 mg fosforanu kodeiny, doustnie ;)



  • Dekstrometorfan
  • Tripraport

Sam w domu, ciekawość głównie odczucia muzyki po nieudanym eksperymencie z mieszanką BXM. Lekkie podniecenie nadchodzącą psychodelą.

Listopadowy depresyjny wieczór. Ojciec wyszedł do pracy, a ja sam w domu po dosyć długim namyśle postanawiam wybrać się do apteki po Acodin, chyba wiadomo w jakim celu.
Początkowo miałem w siebie wrzucić 20 tabletek, jednak doszedłem do wniosku że lepiej bedzie jak opróżnię całe opakowanie, i tak zrobiłem.

 

Godziny dokładnie nie podam, ponieważ dalszy rozwój wydarzeń najzwyklej nie pozwala mi przypomnieć sobie jaka tego dnia była godzina, ale na pewno było po 19:00.

randomness