Dopalacze pójdą z dymem

Łódzki sanepid sprawdził, co było w dopalaczach. Wyszło, że każdy zawiera silne substancje psychoaktywne i masę chemicznego śmiecia. - Muszą być zniszczone - zapowiada dyrektorka łódzkiego sanepidu

redakcja

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza

Komentarz [H]yperreala: 
szykują się kolejne odszkodowania...

Odsłony

2601
W magazynach łódzkiej policji zalega pełno dopalaczy. W mieście działało ponad 50 handlujących nimi sklepów, do tego hurtownie. Towar, który w nich sprzedawano, zatrzymał w ubiegłym roku sanepid i przekazał do policyjnego depozytu. Było go tyle, że do pakowania trzeba było użyć ogromnych, 240-litrowych worków na śmieci.

Nie wszyscy właściciele pogodzili się ze stratą towaru wartego setki tysięcy złotych. Bronisław Muszyński, adwokat Dawida Bratki nazywanego w Łodzi "królem dopalaczy", zapowiada, że jego klient może zażądać zwrotu towaru. Bo Główny Inspektor Sanitarny za bardzo pospieszył się z zamykaniem sklepów i nie przygotował odpowiednio decyzji. Zamiast wysłać osobny dokument do każdego, za jednym zamachem zamknął wszystkie. Bratko liczy, że skoro uda się podważyć pochopną decyzję GIS, będzie można unieważnić kolejne, m.in. o zabezpieczeniu towaru.

Ale wygląda na to, że Bratko nie zobaczy dopalaczy. - Wysłaliśmy ich próbki na badania do Narodowego Instytutu Leków - mówi Urszula Jędrzejczyk, dyrektorka powiatowego sanepidu w Łodzi. Niemal każdy zawiera silne substancje psychoaktywne (m.in. MDPV, butylon, bufedron, benzylopiperazynę). Wiele z nich to analogi narkotyków i środków psychotropowych. Od amfetaminy różnią się tylko dodatkowym wiązaniem chemicznym czy atomem węgla. W dopalaczach stwierdzono też substancje zarezerwowane do produkcji leków, a także masę chemicznego śmiecia: nieprzereagowane substancje, katalizatory, zanieczyszczenia pochodzące z niewłaściwej jakości produktów, a nawet rozpuszczalniki organiczne (używają ich malarze).

Dla dyr. Jędrzejczyk najważniejsze jest, że zarekwirowane dopalacze zawierają substancje, które według ustawy antynarkotykowej są nielegalne. - Gdyby sanepid oddał towar, mógłby przyczynić się do wprowadzenia do obrotu zakazanych substancji, czyli złamałby prawo - mówi adwokat Jerzy Szczepaniak.

Jędrzejczyk: - Pierwsze decyzje o zniszczeniu już wydałam. Niektórzy właściciele protestowali, ale większość bez szemrania przyjęła to do wiadomości.

Jeśli właściciel zarekwirowanych dopalaczy nie protestuje, decyzja w ciągu dwóch tygodni staje się prawomocna. Sanepid zapowiada, że dopalacze zostaną zniszczone na koszt ich właścicieli w jednym z podłódzkich zakładów utylizacji. Towar będzie spalony w specjalnym piecu, który nagrzewa się do 1300 stopni. Kiedy? - Chcę przygotować jak najwięcej dopalaczy i zniszczyć je za jednym zamachem - zapowiada dyr. sanepidu.

Ile to kosztuje? W spalarni dowiedzieliśmy się, że spopielenie niewielkiej, około półkilogramowej paczki narkotyków to 50 zł. Cena za utylizację większych paczek jest ustalana w zależności od objętości i zawartości.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

mk (niezweryfikowany)

<p>Co za bezprawie. A to, że produkty zawierały BZP, to jak to?</p>
Człek (niezweryfikowany)

<p>"Ile to kosztuje? W spalarni dowiedzieliśmy się, że spopielenie niewielkiej, około półkilogramowej paczki narkotyków to 50 zł. Cena za utylizację większych paczek jest ustalana w zależności od objętości i zawartości."</p><p>Ja im to mogę wszystko za friko zutylizować.</p>
Anonim (niezweryfikowany)

<p>Zniszczenie? Na koszt właścicieli? Przegięcie pały po całej linii...</p><p>A komentarz Hyperreala jak zwykle trafny :)</p>
Anonim (niezweryfikowany)

"Od amfetaminy różnią się tylko dodatkowym wiązaniem chemicznym czy atomem węgla. Czytaj więcej na: http://hyperreal.info/comment/reply/100725#comment-form#ixzz1UeAnSQbc" co za idiotka... extasy tez ma szkielet amfetaminy i różni sie dodatkowymi atomami tlenu... ale to przeciez jest podobne do złego narkotyku LOL !!! niekompetencja, głupota , żenada, Polska..........
Anonim (niezweryfikowany)

<p>a jak wygląda cząsteczka fenyloetyloaminy?</p><p>a z tego co kojarzę to związek bardziej znany jako "miłość" ;)</p><p>&nbsp;</p><p>szkoda, że takich rzeczy nie piszą, barany jedne</p>
Anonim (niezweryfikowany)

<p>buahuahua nawet na tym udalo im sie zarobic 50zł za spalenie 3kg ???? to jakis żal, ja im moge to wyebac w ognisko za 10zł :)</p>
Anonim (niezweryfikowany)

<p>Ja bym to spalił ale nie w specjalnych, tylko z wiadra :)</p>
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-MET
  • Pierwszy raz

zielona łąką w sercu Borów Tucholskich; tym razem w podróż wybrało się tylko 7 z nas. Nastawieni pozytywnie, acz z podekscytowaniem i pewną niepewnością przed nieznanym - dla wszystkich będzie to pierwszy raz z tą substancją, zaś dla niektórych - w ogóle z psychodelikami.

Charzykowy, spokojna wieś turystyczno-letniskowa położona w sercu Borów Tucholskich. Jednak w ten jeden weekend spokój Charzyków zakłóciła pewna ćpuńska ferajna, mająca tylko jeden cel: szerzyć wszędzie wokół degenerację, psychodelę i pieprzoną hipisowską wolną miłość! Na ten krótki czas Charzykowy przekształciły się w wieś empatogenno-psychodeliczną…

 

Dzień 2. Cała polana już nie wie co się dzieje, czyli 4-HO-MET.

 

  • Gałka muszkatołowa

Na samym początku chciałbym się podzielić moją nabytą wiedzą w związku z gałką. Otóż, na rynku możemy wyróżnić 4 ''rodzaje'' tego specyfiku:

-pierwszą i za razem najlepszą z dostępnych gałek jest oczywiście ta w całości (orzechy), jednak sami musimy wyciągnąć tarke i zmielić nasze maleństwa. Tak przygotowana gałka jest najlepsza, gdyż jest świeża i żadne z jej cennych substancji (w tym przypadku mirystycyny) nie zwietrzały. Za 2/3 takie orzechy zapłacimy od 3zł do 8zł.

  • LSD-25

Kiti, dziewczyna lat 23 i Henryk, chłopak lat 27, w ciągu ostatnich dwóch lat wielokrotnie razem i osobno brali zarówno LSD, MDMA jak i ich rozmaite kombinacje. Kiti jest studentką i kuglarką, henryk ćwiczy hatha jogę. Ich ciała są zdrowe, a umysły spokojne i zadowolone. Kartony z Hoffmanem na rowerze, sprawdzone i dobre, Kiti póltora, Tomi dwa i pół. Czwartek, piękna pogoda, częsciowo opuszczony kamieniołom.

Ok 11 schodziliśmy po skalnych półkach w dół, do wielkiej dziury w ziemi z małym skrawkiem zieleni, kilkoma kamiennymi platformami i dużym, ślicznym "jeziorkiem". Pojawił się lekki fizyczny dyskomfort, nie mogłem znaleźć sobie miejsca. Zaczęliśmy oczyszczać przybrzeżną wodę - cała masa plastikowych i szklanych butelek, opakowań od czipsów i "robaków czerwonych No. 2". Apel: kto zostawił śmieci w jakimś zielonym miejscu niech je stamtąd zabierze, żaby będą wdzięczne.

  • Marihuana

W grudniu 1997 wydano długo oczekiwany, pierwszy od 15 lat raport Światowej

Organizacji Zdrowia (WHO) Organizacji Narodów Zjednoczonych dotyczący marihuany. Skandal

wybuchł, gdy brytyjski periodyk naukowy "New Scientist" ujawnił w swym numerze

z lutego 1998 fakt zatajenia jednego z rozdziałów tego dokumentu. W ocenzurowanym

rozdziale autorzy - troje wiodących badaczy uzależnień - porównują naukowo

udokumentowane zagrożenia płynące z używania marihuany z zagrożeniami, jakie niesie