Dopalaczy już nie kupisz

Resort zdrowia szykuje nową broń.

Koka

Kategorie

Źródło

sfora.pl

Odsłony

3154
Resort zdrowia szykuje nową broń. Resort zdrowia wypowiada wojnę dopalaczom i liczy na pomoc dziennikarzy. Chce mieć możliwość wstrzymywania sprzedaży niebezpiecznej substancji na 180 dni już po informacji w mediach - donosi radio RMF FM. Te 180 dni miałoby zostać wykorzystane na przeprowadzenie niezbędnych badań dotyczących szkodliwości danej substancji. Ministerstwo zdrowia chce też zmieniać listę substancji zakazanych przy pomocy rozporządzenia, a nie nowelizacji ustawy, jak to miało miejsce dotychczas. Przyspieszy to proces usuwania z rynku niebezpiecznych dopalaczy. Niestety, przyjęte przez kierownictwo resortu zapisy mogą - jak twierdzi radiostacja - napotkać spore problemy w Brukseli. Nowa ustawa "antydopalaczowa" może bowiem naruszać wolność obrotu gospodarczego.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

<p>haha niezbędne badania. calea tak wybadali że roślina stała się mordercą niewinnych serduszek. j...ć rządzących a jeśli nie chcecie być j...i, to zmieńcie podejście kłamliwe gady.</p>
Anonim (niezweryfikowany)

<P>dobrze ze mamy unie, przynajmniej ona moze nas obronic przed nasza wladza ktora chce myslec za nas jak za komuny</P>
Anonim (niezweryfikowany)

<p>Mam już dosyć działań promafijnych rządu (dlegalizacja kolejnych substancji wspierw mafię).</p><p>Zanalzłem metodę na destrukcję całego wymiaru sprawiedliwości, prace są w toku.</p><p>&nbsp;</p><p>Polecam arytkuł (przed bitwą, wroga nalerzy dokładnie poznać):</p><p>http://www.hfhrpol.waw.pl/precedens/images/stories/file/dodatek_do_MoP_3_2010.pdf</p>
Kadi (niezweryfikowany)

<p>[quote]Resort zdrowia chce mieć możliwość wstrzymywania sprzedaży niebezpiecznej substancji na 180 dni już po informacji w mediach[/quote]</p><p>http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34882,6595009,Zapil_sie_na_smierc_na_Juwenaliach.html</p><p>http://www.se.pl/wydarzenia/kronika-kryminalna/15-latek-zapil-sie-na-smierc_125408.html</p><p>&nbsp;</p>
Czesio (niezweryfikowany)

<p>To Red-Bula,&nbsp; tigera , i innenapoje &nbsp; tez&nbsp; wycofaja&nbsp; ?? barany...</p>
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne

Zastanawiam się trochę nad sensem pisania tego trip-reportu ale

postaram się spróbować coś sklecić z tego co mi w głowie zostało,

trochę dziwnie się czuje bo fakt faktem większość tripu to moje

własne, wyjątkowo osobiste przemyślenia którymi raczej nie mam ochoty

się dzielić, podejdę wiec do tematu bardziej -technicznie- i

przedstawię z tego co zapamiętałem trochę rzeczy które działy się

niejako na zewnątrz mnie a działo się aż za dużo.

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Ekscytacja i lekki stres związany z nadchodzącym przeżyciem. Chęć przeżycia doświadczenia rozszerzającego świadomość.

T +0

Wraz z W , ładujemy blotter pod język , następnie opuszczamy dom aby udać się na lotnisko.

T+20

Efekt placebo wyraźnie odczuwalny , bądź początki ładowania sie kwazara. Drzewo obok drogi wygląda niesamowicie. Każda gałąź tworzy pejzarz , układający się w geometryczną składnie.

T +35

  • 25D-NBOMe
  • 4-HO-MET
  • Etanol (alkohol)
  • Przeżycie mistyczne

Na samym początku przystanek autobusowy, następnie autobus, sklep spożywczy, mieszkanie, wieczorem przed startem hometa wyprawa do sklepu po fajki, następnie powrót do mieszkania. Jako osoby towarzyszące: Moja dziewczyna K, z początku trzeźwa, potem troszkę pijana, na koniec stripiona 80mg hometa, oraz wstawiona koleżanka J, która towarzyszyła nam przez krótki czas. Nastawienie z początku dobre, po załadunku 25D świetny humor, pod wieczór lekkie zdenerwowanie, po załadunku hometa kompletny rozpierdol.

25.03.2011

"Przyjazny Wstęp Do Króliczej Nory":

14:30.
Przystanek autobusowy. Czekam na autobus z moją dziewczyną K i koleżanką J. Pełen optymizmu ze względu na rozpoczynający się weekend po ciężkim tygodniu aplikuję 2 kartony 25D-NBOMe pod górne dziąsło. Po chwili przyjeżdża autobus. W autobusie lekkie podekscytowanie zbliżającym się stanem.

  • Inhalanty
  • Pozytywne przeżycie

nastawienie: pozytywne miejsca: winda, pokój

Raport praktycznie "surowy", jest to scalony opis kilku przeżyć z trzech dni.

Kupiłem sobie z rana gaz, wracając do domu kirałem w windzie, kroki na klatce odbijały się mechanicznym pogłosem, przekręcanie klucza w zamku nasuwało skojarzenia z czymś o tyle mechanicznym co i owadzim, ot molibdenowy skarabeusz przebierający odnóżami. Później za dnia, były jeszcze 3 podejścia, ale prawdziwa faza zaczęła się wieczorem.

Kiram, "buchy" oporowe.
1 wdech: zaczyna się charakterystyczne pulsowanie;

2 wdech: dźwięk dostał echa, pogłosu, obrazek zaś dostał głębi;