REKLAMA




List otwarty obywatela Zawadzkiego do ministra Radziwiłła ws. dopalaczy

Przemysław Zawadzki, jeden z działaczy Stowarzyszenia Libertariańskiego, wystosował list otwarty skierowany do Ministra Zdrowia, pana Konstantego Radziwiłła: „Ta wojna jest nieskuteczna i bardzo droga. Proszę o zdrowy rozsądek”

Przemysław Zawadzki, jeden z działaczy Stowarzyszenia Libertariańskiego, wystosował list otwarty skierowany do Ministra Zdrowia, pana Konstantego Radziwiłła. List ten nawiązuje do tragicznego zdarzenia jakie miało miejsce ostatniej niedzieli w Bielawie, gdzie prawdopodobnie po spożyciu dopalaczy trójka nastolatków straciła przytomność, a jedna dziewczyna wymagała reanimacji.

Autor zwraca uwagę na to, że takich zatruć jest w ostatnich latach bardzo dużo. W 2015 r. odnotowano aż 7,3 tys zatruć i 24 zgony spowodowane spożyciem środków zastępczych, a w 2011 r. było to jedynie 176 zatruć.

Problem dopalaczy jest znany nam wszystkim, ale wiele wskazuje na to, że nie wszyscy znają prawdziwą przyczynę tego patologicznego stanu. Przyczyną nie jest zbyt mała liczba regulacji, zakazów i kar dla producentów oraz konsumentów, a wręcz odwrotnie. To właśnie prowadzona na całego wojna z narkotykami stała się ostatecznie wojną ze zwykłymi ludźmi

– podkreśla Zawadzki.

W dalszej części listu sugeruje, że to państwo delegalizując przez lata kolejne substancje, motywowało producentów do kreowania nowych, bardziej niebezpiecznych, ale legalnych substancji. Pisze także o motywacjach klientów.

Dopalacze zazwyczaj działają mniej przyjemnie, są mniej poznane, a co za tym idzie mniej bezpieczne od nielegalnych narkotyków, a mimo to część osób woli zaryzykować zdrowie paląc legalny, choć podejrzany susz, niż wolność paląc nieporównywalnie mniej szkodliwego jointa z marihuaną. To smutna prawda.

Dalej poruszona zostaje kwestia kosztów oraz braku skuteczności obecnej polityki narkotykowej.

Mimo tego, że polska polityka narkotykowa jest obok prawa na Białorusi najbardziej restrykcyjna w Europie, z badań m.in. ESPAD wynika, że Polska znajduje się w ścisłej czołówce krajów europejskich pod względem spożywania narkotyków. Ta wojna oprócz tego, że jest nieskuteczna, jest również bardzo droga, bo kosztuje nas wszystkich setki milionów złotych każdego roku

– zauważa.

Jako dobry wzór podany zostaje przykład Portugalii, która 16 lat temu zdekryminalizowała posiadanie wszystkich narkotyków, a tym samym czasie w Polsce zaczęto karać za posiadanie jakichkolwiek ilości narkotyków. Dziś to właśnie Portugalia jest wzorem do naśladowania jeśli chodzi o efektywność walki z narkomanią, a Polska, no cóż… ma z tym spory problem.

– dodaje. Na koniec zwraca się z prośbą do rządzących:

Apeluję do Ministra Zdrowia, Pani Premier oraz wszystkich posłów, a w szczególności tych z partii rządzącej, o zgłębienie tego tematu oraz zakończenie tej niemoralnej i całkowicie nieefektywnej polityki narkotykowej. Karanie konsumentów, którzy wybrali inne używki od alkoholu czy tytoniu, a przy okazji też pacjentów, którzy szukają ukojenia np. w przetworach z konopi to kompletna pomyłka naszych czasów. Narkomania to problem zdrowotny i społeczny, nie kryminalny. Czas wreszcie to zrozumieć drodzy posłowie zasiadający w parlamencie państwa, które karze więzieniem za posiadanie choćby kava kava – napoju, który pił m.in. papież Jan Paweł II, a cała Europa traktuje ten napar na równi z herbatą czy kawą. Proszę o zdrowy rozsądek

– podsumowuje swój list Przemysław Zawadzki.

Oceń treść:

Average: 10 (7 votes)

Komentarze

nestor (niezweryfikowany)
ludzie ćpali , ćpają i będą ćpali a delegalizacja tylko sprawia że produkcja schodzi do podziemia i przez to towar jest bardziej zanieczyszczony .Więc jak widać polityka prohibicji pogarsza sprawę a nie rozwiązuje.
Zajawki z NeuroGroove
  • Kodeina

Jak czytalem trip reporty w dziale KODEINA to mi sie zal zrobilo, taka fajna substancja a z opisów mozna wywnioskowac ze raczej nie dziala. Zaden z opisujacych nie pokusil sie o stwierdzenie, ze nie przyjal potrzebnej dawki do uzyskania tego co w kodeinie piekne - euforii

  • Marihuana

Pewnego pieknego wieczoru w ostatni dzien szkoly zaraz przed feriami

(godzina okolo 16, bylo ciemno) z kolegami postanowilismy troche

poswietowac. Troche sie balem bo bylem ostatnio mocno chory, antybiotyk

skonczylem brac 3 dni przed (nie pamietam co to bylo) i slyszalem ze

mieszanka antybiotyk + alkohol (najczesciej ) = nie wydolnosc serca,

lub tez brak przytomnosci.


Mimo to poszlismy w nasze ulubione miejsce, opuszczony dom dzialkowy ,

  • Benzydamina
  • Tripraport

nastawienie pozytywne, jednak nieznajomość terenu zmieniła trip w raczej negatywny

We wrześniu bierzącego roku, wraz z kumplem spróbowaliśmy po raz pierwszy benzydiaminy. Był to nawet udany trip ale zdecydowałem

się opisać nasz drugi (stwierdziłem że więcej da się z niego wyciągnąć), który odbył się jeszcze ciepłej nocy październikowej,

tym razem z dwoma kumplami. Będę ich opisywał jako S i T.

 

Ja i S po naszym pierwszym spotkaniu z benzydiaminą mieliśmy jej serdecznie dość lecz jednak nas coś podkusiło...

Zaplanowaliśmy wszystko idealnie, mimo to mogło stać się wiele złego o czym przekonacie się w dalszej częsci TR'a.

 

  • Alprazolam
  • Fluoksetyna
  • Użycie medyczne

Leczenie psychiatryczne.

W wyniku ciągłego stresu związanego przede wszystkim z chorą ambicją i całym procesem edukacji, a także w wyniku przykrych doświadczeń z dzieciństwa (przez które popadłem w depresję), w pewnym momencie życia zdecydowałem się na terapię. Nie byłem pewien czy od razu chcę udać się do psychiatry. Na początek wybrałem psychologa. Niestety - albo miałem pecha przy wyborze albo po prostu to nie jest dla mnie. Od jednego z psychologów usłyszałem, że mogę być opętany....Dlatego właśnie zrezygnowałem z tego hmmm...'leczenia'. Udałem się do psychiatry.

randomness