W ostatnim czasie stalem sie szczesliwym posiadaczem papierka ktory, jak w pozniejszym czasie sie okazalo, totalnie mnie pozamiatal.
Przez caly dzien mialem dylemat moralny pod tytulem: "jesc, czy nie jesc? - oto jest pytanie".
Przedstawiamy kolejny list, który otrzymał ENCOD od Komisji Europejskiej. [G2:185 class=left]
(Antwerpia, 13.12.06) We wtorek 12 Grudnia belgijska inicjatywa znana jako “Szykuj swoją roślinę” miała swoją premierę w Antwerpii: w ramach belgijskiej legislacji została ustanowiona pierwsza plantacja konopi w miejskim ogrodzie botanicznym. [G2:385 class=left]
Zjazd Generalny KANABY odbył się w dniach 9 i 10 Grudnia 2006 roku w Warszawie. Przedstawiamy krótką notatkę z przebiegu spotkania.
(04.12.06, Warszawa) W Grudniu 2004 roku Parlament Europejski przyjął rekomendacje
(EMCDDA, Lizbona) Mamy przyjemność Państwu przedstawić jedenaste roczne sprawozdanie Europejskiego Centrum Monitorowania Narkotyków i Narkomanii, w tym roku dostępne w 23 językach europejskich. Patrząc wstecz na sprawozdania wydane przez agencję w ubiegłych latach, ciężko nie dostrzec zwiększenia poziomu szczegółowości obecnie dostępnych informacji odzwierciedlających bardziej złożoną sytuację zarówno pod względem wykorzystania nielegalnych narkotyków w Europie, jak i sposobu reakcji Europy na problem narkotykowy. [G2:224 class=left]
Wyrusz z KANABĄ w drogę do Wiednia 2008 po koniec międzynarodowej prohibicji!
To jest tekst napisany przez wykładający wypowiadane w boskim szale pod wpływem Napoju Czarownic przez Mirandę ciąg myśli, którego autorstwa jest kilka, czasami zmieniających się bez uprzedzenia daimonionów Bogini, której Miranda jest najwyższą kapłanką, certyfikowaną papieżycą i jedyną osobą, która rozumie język, w którym Łucja naprawdę pisze swoje wiersze. My możemy tylko interpretować. Tekst został wyczarowany przez Adama, Mirandę i Johna McKennitt, chociaż ten ostatni jak zwykle zbytnio się nie wymyślił (kto nie rozumie dowcipu, niech posłucha Banks of Claudy by Loreena McKennitt). Agnieszka nie podziela tych poglądów religijnych. Szczerze mówiąc, nie rozumiemy jej religii, mimo, że nazywa ją osobistą sektą prawdziwego chrześcijaństwa - może to w ogóle nie człowiek, tylko anieeliicaa? Zostawmy to jednak na później. Po anielsku Agnieszka to Nancy.
Spokojny wieczor w swoim pokoju
W ostatnim czasie stalem sie szczesliwym posiadaczem papierka ktory, jak w pozniejszym czasie sie okazalo, totalnie mnie pozamiatal.
Przez caly dzien mialem dylemat moralny pod tytulem: "jesc, czy nie jesc? - oto jest pytanie".
Raz ze znajomym zarzuciliśmy po 20 sztuk na łeb i zapaliliśmy do tego zajebistego skuna (jeden z lepszych jakie paliłem) i tak nas wyjebało poza rzeczywistość, ze krowy nam po osiedlu biegały, żaby na nas skakały, rozmawiałem z koleżanka, która w tym czasie była w Łebie, a gadka miedzy nami polegała na wymianie pojedynczych słów (część mówiliśmy a część tylko myśleliśmy sobie w głowach i nawet się dogadywaliśmy - cos ala telepatia, naprawdę dziwna sprawa).
Letni Słoneczny Dzień roku pańskiego 2011 :) Wycieczka po dwóch średnich miasteczkach. Dobry humor, u kolegi lekka niepewność.
Pewnego słonecznego dnia poszedłem do kolegi (K.). Po rozmowie doszedł do wniosku, że chce spróbować 4-AcO-DMT ze mną następnego dnia. Nazajutrz dwóch osobników uzbrojonych we fraktalne naboje zaaplikowało sobie po 30 mg substancji. Zaczęła wchodzić ok. 40 minut po zażyciu. Moment ten przypadł akurat, gdy byliśmy w parku. Czuliśmy się coraz dziwniej. Humor mi dopisywał, K. był zdezorientowany. Nie wiedział, co go jeszcze czeka :)