No tak... Przyszedł czas żebym i ja spróbował trochę pojeździć na Aviomarinie. Tak naprawdę to odczuwam jakiś wewnętrzny hamulec przed zażywaniem dużych ilości leków, ale... `co nie zabije to wzmocni`... podobno ;)
(04.12.06, Warszawa) W Grudniu 2004 roku Parlament Europejski przyjął rekomendacje
(04.12.06, Warszawa) W Grudniu 2004 roku Parlament Europejski przyjął rekomendacje zalecające Radzie i Komisji Europejskiej fundamentalną zmianę kursu europejskich polityk narkotykowych. Rada zignorowała je, praktycznie bez zmian adaptując na kolejne lata starą strategię, którą już wtedy Europejskie Centrum Monitorowania Narkotyków i Narkomanii (EMCDDA) oceniło jako nieskuteczną w realizacji postawionych przed nią celów. Jednakże strategia ta, w odróżnienu od poprzedniej, została uzupełniona rok później, gdy Komisja Europejska ogłosiła Plan D – Demokracja, Dialog, Debata oraz włączenie społeczeństwa obywatelskiego w tworzenie i implementowanie polityk narkotykowych UE. [G2:208 class=left] W 2005 roku, po współorganizowanym przez nas Wysłuchaniu Publicznym w Parlamencie Europejskim, wysoki urzędnik Komisji Europejskiej w prywatnej rozmowie odpowiadając dlaczego tak się stało, nazwał rekomendację Parlamentu jako 'kompletnie bezużyteczne'. Jednakże, jak zasugerował, wynikało to z tego, iż Europa była wtedy w tej sprawie podzielona, a prym na tym polu wiodły prohibicyjne rządy skandynawskie, a także Włochy Berlusconiego, czy nawet Holandia, której ówczesne władze uporczywie usiłowały zlikwidować jeden z klejnotów koronnych tego kraju – coffeshopy. Czasy się zmieniają i dziś sytuacja jest zupełnie inna. Jak twierdzi Dyrektor EMCDDA w wstępie do przełomowego raportu tej agencji UE na rok 2006 , dziś Europa jest zjednoczona w swoim pragnienu poważnego, opartego o rzetelną informację, dialogu o jednym z najtrudniejszych problemów, o narkotykach. Dialog, o który zabiegaliśmy od dwóch dekad, jeśli przeprowadzony w oparciu o fakty i naukowe dowody - zakończy się tym samym czego domaga się Parlament Europejski w swoich rekomendacjach. Także w Polsce rozpoczyna się poważna debata, zainspirowana przez rozpoczęcie procedur oceny Krajowego Programu Przeciwdziałania Narkomanii w latach 2002-2005. Wraz z zaproszonymi ekspertami z organizacji pozarządowych i instytucji, reprezentującymi różnorodne poglądy na sprawę narkotyków, a także byłymi i obecnymi użytkownikami narkotyków i innymi zainteresowanymi osobami, spotykamy się o 16:00 w Sobotę 9 Grudnia 2006 roku w Warszawie, aby wspólnie spróbować postawić diagnozę stanu problemu narkotyków w Polsce. Zamierzamy przedstawić alternatywną wersję rządowej ewaulacji tej polityki. Podczas tego spotkania zaprezentujemy swoje dotychczasowe działania w Polsce i Europie oraz przedstawimy sprawozdanie z rozpoczętego przez Komisję Europejską w Styczniu 2006 roku procesu włączania społeczeństwa obywatelskiego w tworzenie i implementowanie polityk narkotykowych w Wspólnocie Europejskiej. W 2008 roku Komisja ds. Narkotyków ONZ zbierze się w Wiedniu, aby zadecydować co zrobić po kończącym się wtedy 10-letnim planie redukcji popytu i podaży na narkotyki o ponad 50%. Jak ukazuje w swoim raporcie EMCDDA, a co widać nawet gołym okiem, nie udało się osiągnąć żadnych postępów. Agencja powątpiewa jednocześnie w skuteczność dotychczasowych działań wskazując na brak ich wpływu na ceny narkotyków, które ciągle spadają i stają się coraz bardziej dostępne. Według EMCDDA średnie skorygowane o inflację ceny w UE w okresie 1999-2004 spadły odpowiednio dla żywicy konopnej (haszyszu) - 19%, ziela konopi - 12%, kokainy - 22%, heroiny - 45%, amfetaminy - 20%, ekstazy – 47%. Jest jasne, iż “Wojna z narkotykami” jest kompletną porażką. Nie czekamy jednak bezczynnie na reakcje biurokratów z Brukseli. Także w Polsce wychodzimy im na przeciw i mamy nadzieję, iż wspólnie zadamy w Wiedniu 2008 ostateczny cios ślepemu i głuchemu dinozaurowi, jakim jest międzynarodowa prohibicja narkotykowa. Jednym z pomocnych w tym projektów, który przedstawimy po debacie na temat oceny polskiej polityki narkotykowej, jest program "Strategia Wyjścia". Zestaw działań z zakresu profilaktyki narkotykowej oraz badań i eksperymentalnych projektów redukcji szkód powstających na skutek używania narkotyków, a skierowany do środowisk akademickich i samorządów dużych polskich miast. Dzięki autonomiczności polskich uczelni oraz możliwości płynących z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii chcemy realizować eksperymentalne projekty, które zabronione są przez polskie ustawodawstwo, a które od dawna z bardzo dobrymi wynikami funkcjonują w Europie. Na zakończenie i w trakcie spotkania przedstawimy kilka filmów z Afganistanu, Boliwii, Kanady/USA i Polski. Serdecznie Zapraszamy Artur Radosz (encod@wp.pl) Stowarzyszenie KANABA/ENCOD Andrzej Dołecki (andrzej0700@tlen.pl) Stowarzyszenie KANABA Warszawa, Polska tel. +48 506 706 664 Więcej informacji w agendzie spotkania oraz na https://hyperreal.info/encod Aby uczestniczyć w spotkaniu i poznać jego miejsce, prosimy o rejestrację - wysłanie e-maila na adres encod@wp.pl
No tak... Przyszedł czas żebym i ja spróbował trochę pojeździć na Aviomarinie. Tak naprawdę to odczuwam jakiś wewnętrzny hamulec przed zażywaniem dużych ilości leków, ale... `co nie zabije to wzmocni`... podobno ;)
Substancja: właściwie to gałka tyle, że w formie alkoholowej nalewki
Krótka receptura :
6 świeżych, całych gałek, litr spirytusu (85 %), parę łyżek miodu (?)
zetrzeć, ewentualnie rozpuścić miód (?), trzymać razem w słoju pół roku, potrząsać co czas jakiś
następnie zrobiłem nalew na skórkach (bez allebo) z 10 dużych cytryn i pół torebki rodzynek (24h) i zmieszałem z 0.3 -0.4 litra syropu (gorącego) złożonego pierwotnie z 1.5 szklanki cukru, litra wody i soku z tych cytryn.
Przebieg:
Siedzimy z K w pokoju i patrzymy na salvię stojącą na oknie, stwierdzamy zgodnie, że można dziś jej spróbować, bierzemy pakiecik z listkami i dosłownie ociupinkę ziółka (po jednym buchu ziółka nie czuć w ogóle tego okropnego smaku SD), nabijamy lufkę, spalamy po 2 buchy, czekamy 5 min i odpalamy naszą kochaną Lady S.
Jako, że poniższy tekst jest niejako spowiedzią człowieka, który przeszedł wiele z amfetaminą, pozostawię go w niezmienionej formie, chociażby po to, żeby pokazać, jak zmienia się sposób myślenia/pisania po długotrwałych ciągach z tego typu stymulantami. Jeśli pojawią się takie prośby, mogę spróbować wyedytować ten tekst i zamieścić go obok oryginału.
Pozdrawiam i życzę miłej lektury.
mod.
Komentarze