Wałęsa i Kwaśniewski chcą zmiany polityki narkotykowej. "Wojna została przegrana"

Polscy nobliści: Lech Wałęsa, Wisława Szymborska, a także były prezydent Aleksander Kwaśniewski dołączyli do laureatów nagrody Nobla i innych osobistości wzywających do zmiany polityki narkotykowej, w tym odejścia od masowego karania osób zażywających narkotyki.

Koka

Kategorie

Źródło

onet.pl

Odsłony

2756

Polscy nobliści: Lech Wałęsa, Wisława Szymborska, a także były prezydent Aleksander Kwaśniewski dołączyli do laureatów nagrody Nobla i innych osobistości wzywających do zmiany polityki narkotykowej, w tym odejścia od masowego karania osób zażywających narkotyki. - Globalna wojna z narkotykami została przegrana, skutkując licznymi nieprzewidzianymi i niszczycielskimi konsekwencjami dla całego świata - głosi list.

Sygnatariusze listu otwartego w tej sprawie są zdania, że dotychczasowe sposoby walki z plagą narkotyków okazały się nieskuteczne i przynoszą skutki odwrotne od zamierzonych, m.in. w postaci przestępczości i korupcji. Twierdzą, że wizja świata wolnego od narkotyków nigdy nie była bardziej odległa.

- Globalna wojna z narkotykami została przegrana, skutkując licznymi nieprzewidzianymi i niszczycielskimi konsekwencjami dla całego świata - głosi list. "Polityka oparta na zakazach powoduje więcej szkody niż pożytku. Musimy poważnie rozważyć przesunięcie środków z karania dziesiątków milionów obywateli, którzy w żaden inny sposób nie łamią prawa, i przeznaczenie ich na podejście oparte na ochronie zdrowia, redukcji szkód, efektywności kosztowej i przestrzeganiu praw człowieka".

- Poprawa polityki narkotykowej jest jednym z kluczowych wyzwań naszych czasów - podkreślają sygnatariusze.

Wskazują, że mimo represyjnej polityki użycie głównych narkotyków wzrosło, są one tańsze, czystsze i łatwiej dostępne niż kiedykolwiek wcześniej. Przypominają ostrożne szacunki ONZ, według których na świecie jest ok. 250 mln osób zażywających narkotyki. Cały narkotykowy przemysł szacuje się na 450 mld dol. rocznie, co oznacza, że stanowi on trzecią co do wielkości branżę po przemyśle spożywczym i petrochemicznym.

Prowadzenie nieskutecznej wojny z narkotykami kosztuje w skali świata wiele miliardów dolarów każdego roku, a ok. 10 milionów osób na całym świecie przebywa w więzieniu z powodu przestępstw związanych z narkotykami – są to przede wszystkim osoby posiadające narkotyki jedynie na własny użytek czy drobni dilerzy. W narkotykowych wojnach co roku giną dziesiątki tysięcy ludzi - napisano w liście.

"Musimy przełamać tabu i przystąpić do dyskusji i reform. Nadszedł czas działania" - piszą sygnatariusze, apelując o przeanalizowanie, czy obowiązująca konwencja ONZ o środkach odurzających z 1961 r. jest wciąż aktualnym i skutecznym aktem prawnym. Wskazują, że nie bierze ona pod uwagę, że nie da się zlikwidować produkcji, podaży i popytu na narkotyki; tymczasem rządy powinny opierać swoje polityki antynarkotykowe na przesłankach naukowych.

Poza trójką Polaków, list podpisali m.in.: były prezydent USA Jimmy Carter, były sekretarz generalny NATO i szef unijnej dyplomacji Javier Solana, wielu innych byłych szefów państw, noblistów z różnych dziedzin, naukowcy i intelektualiści jak pisarz Mario Vargas Llosa, piosenkarz Sting, artystka Yoko Ono i reżyser Bernardo Bertolucci.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Jezus_czarnuch (niezweryfikowany)

<p>Pierdolony Kwas, który z Labudą i resztą bolszewickich szmat zniszczył całkiem dobrą ustawę w 2001 r teraz zgrywa wielkiego Humanistę.To taki sam hochsztapler jak Palikot, ktory raz mówi, że zapali marihuanę u Olejnik w programie, a potem mówi, że nie pije alku i nie pali zioła. Ludzie nie dajmy się nabijac w butelkę.</p><p>&nbsp;</p>
sober (niezweryfikowany)

<p>Jakoś nie jestem zaskoczony. Wszak to typowe dla polityków. Co dziś jest dla nich białe, jutro jest czarne, by z kolei za 2 dni stało się np. niebieskie. Jest to tylko kwestią tego, by powiedzieć to, co w danej chwili należy powiedzieć, aby ugrać dla siebie jakieś punkty. Kłamstwa w polityce jest tak wiele, że kolejne, nawet wielkie kłamstwo, nic już nie zmiania. To mnie bardzo zasmuca.</p>
Anonim (niezweryfikowany)

<p>Nie wiem po co wrzucacie na Kwasa. Ważne, że znaczące osoby ze świata kultury i polityki poruszają ten temat. Kwaśniewski może się tam podpiął w nadziei na jakieś korzyści a może zmienił poglądy. Dobrze, że coraz więcej osób mówi o tym w ten sposób. Podejrzane, że każdy kto dojdzie do władzy zmienia zdanie na temat walki z narkotykami i zaczyna pleść głupoty. Jakby tam ktoś siedział i terroryzował każdy kolejny rząd...</p>
Armageddon (niezweryfikowany)

<p>Pewnie babcie z Radia Maryja</p>
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

Poziom doświadczenia:LSD, amfetamina, benzydamina, thc, alkohol

  • Banisteriopsis caapi
  • DMT
  • Marihuana

Słoneczny, letni dzień. Opuszczony dom na odludziu, wakacje, kilka litrów wody, trochę zioła i changi, a do tego zjawiskowe bongo.

Dzień zapowiadał się wspaniale. Miał być to mój, K i Johnny’ego pierwszy raz z DMT i byliśmy wszyscy nieźle zestresowani. Było to w godzinach popołudniowych, około 16.-18. Pogoda dopisywała, było niesamowicie gorąco. W drodze do naszej sekretnej placówki wymienialiśmy się jeszcze nadziejami i obawami wobec tego, czego mieliśmy doświadczyć. Gdy już dotarliśmy na miejsce, szybko odpalone zostało bongo. Zioło miało zlikwidować lęki i wzmocnić doświadczenie i w tym raczej się sprawdziło.

  • Morfina
  • Pierwszy raz

Podekscytowanie, lekka nuta strachu jak to bywa przy świeżej substancji.

Całość tripa spędzam w łóżku - moja ulubiona forma przyjmowania opiatów.

 

Calkiem niedawno w moje ręce wpadła tabletka MST100 od Mundipharma wraz z pregabaliną oraz Dormicum. Po zawodzie jakiego doznałem po zażyciu Midazolamu, dzień oizniej zdecydowalem się na strzał z majki. Mam wyżej średnią tolerancję ze względu na spore ilości oksykodonu zażywane dosyć często w ostatnich dniach - przerzuciłem się tylko i wyłącznie na strzykawki z powodów ekonomicznych. Mam również na bieżąco dojście do nowego sprzętu więc czemu nie?

 

22:40

  • Bad trip
  • Mieszanki "ziołowe"
  • Tytoń

letni poranek, własne mieszkanie, nastrój dobry

Choć miewałam już nieprzyjemne stany po paleniu, zarówno ziółka jak i ziołopodobnych syntetyków, to jednak przejść z tego dnia nie można porównać z niczym, co przeżyłam do tej pory.

Osoby dramatu: ja oraz mąż mój, dalej zwany X.

Jest niedziela, późny ranek, ale jeszcze przed śniadaniem. X. od kilku dni zawzięcie gra w The Last of Us popalając przy tym sowicie wyrób marihuanopodobny o nazwie Mocarz.