Policja rozbiła gang handlarzy narkotyków

Sześcioro mieszkańców Rzeszowa podejrzanych o handel narkotykami zatrzymali w poniedziałek policjanci Centralnego Biura Śledczego oraz funkcjonariusze miejscowej komendy miejskiej - poinformowała podkarpacka policja.

a.

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

1068
Sześcioro mieszkańców Rzeszowa podejrzanych o handel narkotykami zatrzymali w poniedziałek policjanci Centralnego Biura Śledczego oraz funkcjonariusze miejscowej komendy miejskiej - poinformowała podkarpacka policja. Wcześniej w tej sprawie zatrzymano już 19 osób. Wśród zatrzymanych młodych ludzi jest pięciu mężczyzn i jedna kobieta. Są podejrzani o udział w zorganizowanej grupie przestępczej zajmującej się handlem narkotyków - powiedział PAP naczelnik wydziału komunikacji społecznej podkarpackiej policji, młodszy inspektor Wiesław Dybaś. "Pierwszy cios policja zadała grupie 20 maja tego roku. Do dziesięciu mieszkań m.in. w Rzeszowie i Łodzi wkroczyli policyjni antyterroryści, którzy osłaniali zatrzymania młodych przestępców. Kilku z nich identyfikowało się z jednym z rzeszowskich klubów sportowych, należeli do najaktywniejszych jego +szalikowców+" - przypomniał Dybaś. Kolejne zatrzymania nastąpiły pod koniec maja. Do policyjnych aresztów trafiło wówczas dziewięciu podejrzanych. Wszyscy zatrzymani zajmowali się zbieraniem zamówień i pozyskiwaniem nowych odbiorców. Następnie u swoich łódzkich kolegów zamawiali m.in. amfetaminę, tabletki ekstazy, marihuanę. Przesyłki z narkotykami z Łodzi do Rzeszowa wędrowały pocztą, jako przesyłki kurierskie, czasami też dilerzy sami je odbierali. Dilerzy z Rzeszowa zarabiali sporo, np. tabletkę ekstazy kupowali za 2 zł, a sprzedawali za 10 zł. Za gram amfetaminy - kupowany przez nich po 10 zł - żądali cztery razy tyle. Za udział w zorganizowanej grupie przestępczej grozi podejrzanym do trzech lat pozbawienia wolności, a za handel narkotykami na dużą skalę do 10 lat więzienia.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

DŻIZAS! Kolejni... Czy policja w tym mieście nie ma nic lepszego do robty oprócz uganiania się za kolesiami od dragów? :| Po ostatniej akcji (tej co w dwa dni zwinęli 19 osób) stracilem dwie opcje. Dzisiaj dowiedziałem się, że straciłem kolejną. Niedługo w tym mieście nie będzie się normalnie grama dało wyjąć! Eh a tak w ogóle dropsy za 10z to śmiech troche, ciekawe co za matoły im to brały w takiej cenie. Ale chyba schodzi bo w okolicy dropy w takich cenach oscylują właśnie:/ Z kraka trzeba ściągać jak ktoś chce normalnie wyjąć:/ A teraz to już w ogóle... Porażka...
Zajawki z NeuroGroove
  • Kofeina
  • Pierwszy raz
  • Pseudoefedryna

Stan psychiczny: raczej zły, chęć uszczęśliwienia się Nastrój raczej neutralny, odprężenie Nastawienie pozytywne, poczucie : "I tak nic nie poczuję", W domu, wśród rodziny, głodny

Postaram się dokładnie odtworzyć moje myśli i to, co  robiłem.

Otóż pewnego sobotniego ranka obudziłem się w domku rodzinnym w Górach. Wyjechaliśmy na weekend, miałem masę wolnego czasu. W domu znalazłem opakowanie Claritine Active. Przeczytałem, że zawiera 120mg pseudoefedryny siarczanu. Stwierdziłem, że 2 tabletki to będzie odpowiednia dawka i zabrałem się do eksperymentalnej ekstrakcji. Przebiegała następująco:

  • Diazepam
  • Kodeina
  • Lorazepam
  • Retrospekcja
  • Zolpidem
  • Zopiklon

Przedmowa

Piszę ten raport będąc pod wpływem Diazepamu 20 mg i fosforanu Kodeiny 300 mg.

Jestem sam w domu. Jest godzina 20:27. Spisuję moje myśli na bieżąco, ponieważ jutro najprawdopodobniej nie będę tego pamiętał. Mój raport nie będzie typowym opisem tripu, lecz wyznaniem z ostatnich lat mojego zycia.

 

Treść właściwa

  • MDMA (Ecstasy)
  • Pierwszy raz

Set: Z grupką bliskich znajomych pojechaliśmy do innego miasta na zaproszenie naszego kolegi - wiadomo było tyle że impreza będzie gruba więc poziom ekscytacji też był gruby, nastawieni byliśmy na klasyczną imprezę z wódką i tańczeniem (chociaż w głębi ducha coś przeczuwałem). Setting : późny sierpień, bardzo ciepło, prywatna impreza w lesie na totalnym odludziu. Kulturka i ludzie mimo że w większości mi nieznani to "sami swoi".

 

Koło godziny 21 zajechaliśmy na miejsce imprezy. Powitał nas niesamowity widok – noc, lampki choinkowe lekko rozświetlają densflor, leżaczki, stanowisko dj z poważnymi kolumnami i bardzo dużo osób (może z 70)

 

Zaczęło się dość drętwo, mam fobie społeczne i boję się grup nieznajomych mi ludzi zatem nie od razu się dobrze bawiłem – po trzech piwkach jednak się atmosfera wyluzowała, tak samo jak wyluzowały się języki, była muzyczka, było milutko.

Tu wspomnę że muzyka gra ogromną rolę w moim życiu i jestem na nią bardzo wrażliwy.