Czy ludzie naprawdę kupują broń w darkmarketach?

Prokurator Generalny USA twierdzi, że działania prezydenta Obamy w sprawie broni w szczególny sposób ukierunkowane są na ciemną sieć. Czy jednak ludzie faktycznie kupują tam broń ?

Tagi

Źródło

DeepDotWeb

Tłumaczenie

pokolenie Ł.K.

Odsłony

1909

Prokurator Generalny USA twierdzi, że działania prezydenta Obamy w sprawie broni w szczególny sposób ukierunkowane są na ciemną sieć. Czy jednak ludzie faktycznie kupują tam broń ?

Ostatnie dekrety prezydenckie zmierzają do zmniejszenia liczby aktów przemocy z użyciem broni w Stanach Zjednoczonych, wprowadzając wobec sprzedawców wymóg nie tylko posiadania licencji, ale też dokonywania weryfikacji nabywców. Dotyczy to zarówno sprzedających na targach broni, jak i handlujących online.

Prokurator Generalny Loretta Lynch powiedziała, że trwa obecnie boom na sprzedaż broni w Internecie. W swoim oświadczeniu dla mediów szczególnie podkreśliła kwestię handlu bronią w ciemnej sieci. Pozostaje jednak pytanie: czy skala handlu bronią w głębokim Internecie faktycznie wymaga szczególnej uwagi z strony szefa amerykańskiego Departamentu Sprawiedliwości?

Fast Company przeprowadziło wywiad z Nicolasem Christinem, adiunktem badań inżynierii elektrycznej i komputerowej w Carnegie Mellon University (CMU). Profesor jest jednym z badaczy, stojących za niedawną wnikliwą analizą handlu w 35 darkmarketach od roku 2013 do początku 2015. W jego opinii handel bronią jest w ciemnej sieci zjawiskiem dość rzadkim:

Broń stanowi bardzo małą część całkowitego obrotu na anonimowych rynkach. Taki handel w jakimś stopniu istnieje, ale jego skala jest znikoma.

Najbardziej popularną niszą są tam narkotyki, w szczególności MDMA i marihuana, które wg. analizy Christina stanowią około 25% obrotu darkmarketów. Broń jest natomiast tak rzadka, że została ujęta w kategorii "Różne", wraz z akcesoriami do przyjmowania narkotyków, elektroniką, tytoniem, viagrą i sterydami. Kategoria ta obejmuje w sumie 3% rynku.

W 2012 roku Armory, sekcja z bronią na oryginalnym Silk Road, została zamknięta przez DPR kilka miesięcy po otwarciu z powodu znikomego obrotu. Osoba podająca się za zaufanego użytkownika witryny powiedziała Vocativ, że na Armory dokonywano zaledwie około 10-40 sprzedaży broni w miesiącu. W 2015 roku Agora również wycofała przyzwolenie na sprzedaż śmiercionośnej broni, podobnie jak Nucleus. W ukrytym internecie nie ma po prostu większego popytu na broń, stąd marketom nie opłaca się przyciągać uwagi służb federalnych dla zysków z tak nikłego obrotu – narażając się jednocześnie na akcje z ich strony i działalność oszustów.

Jednym z powodów tego stanu rzeczy jest fakt, że broń trudno przesyłać drogą pocztową, w przeciwieństwie do narkotyków które w małych ilościach łatwo ukryć i wysłać. Ponadto powszechna w ciemnej sieci obecność oszustów daje się we znaki szczególnie w wypadku broni.

Co więcej - ludzie nie chcą kupować broni w ciemnej sieci. Chcąc kupić broń za pośrednictwem DNM (darkmarketu), nabywca (w każdym razie mieszkający w USA) musi natrudzić się zdecydowanie bardziej, niż kupując broń osobiście. Christin wyjaśnia tę kwestię:

Dlaczego ktoś miałby przejść przez całą tę drogę, od kłopotów z zakupem Bitcoinów, przez logowanie się do anonimowego marketu i zakup broni od sprzedawcy online, po ewentualne borykanie się z dalszymi problemami przy ponownym montażu różnych części broni dostarczonych do domu w kilku paczkach, kiedy może nabyć tą broń legalnie, na przykład na targach broni, bez szczególnego wnikania ze strony sprzedawcy?

Oceń treść:

Average: 9.3 (4 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • Benzydamina
  • Odrzucone TR

oczekiwania : miłe halucynacje otoczenie : w domu,z bratem i mamą nastrój : neutralny

Na samym początku chcę ostrzec ludzi słabych psychicznie, aby nie próbowali tego specyfiku , bo może Wam się w baniach poprzewracać ,ale zacznę od początku.
Nigdy nie próbowałam żadnych środków halucynogennych ,nie miałam do nich dostępu, jednak bardzo chciałam zobaczyć "jak to jest".
Poczytałam trochę w necie o "Tantum Rosa" i wydawało mi się, że coś takiego jest w apteczce ! I rzeczywiście było .

  • Kodeina

Chciałbym się z Wami podzielić swoją dzisiejszą podróżą. Moją poważną przygodę z substancjami aktywnymi zakończyłem z grubsza juz prawie rok temu. Od tamtej pory paliłem 2 razy, w dosłownie w kilku przypadkach raczyłem się alkoholem, choć jeśli chodzi o ilość jednego, jak i drugiego - nie przesadzałem. Jakieś 0,2 grama 10x ekstraktu Salvii spoczywa już od dłuższego czasu w mojej magicznej skrzyneczce, która swoim wyglądem przypomina mi o starych, jakże dziwnych czasach...

  • Inne


kolejny trip, podroz setki ksztaltow,wiecie o co chodzi,ci ktorzy mieli do

czynienia,

wiedza,ze z czasem zatraca sie potrzebe dzielenia tym z kimkolwiek.Dlatego

bedzie krotkie

i troche bezsensowne bo doswiadczenie niezwykle osobiste, jak zwykle u

mnie -samotne.

Dzienne :) Wizualnie -nieprawdopodobne. Emocjonalnie - grzybowe.

Slowa w eter.



  • Marihuana
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Dobre nastawienie, brak jakiegokolwiek stresu przed próbą. Spotkanie przebiegało u kolegi w mieszkaniu niedaleko szkoły, gdzie bywaliśmy po lekcjach. Spotkaliśmy się naszą paczką z gimnazjum, żeby zajarać.

Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że jestem informatykiem i nie mam duszy pisarza, ale podzielę się z wami przeżyciami z mojego pierwszego spotkania z Marry Jane. Całe zajście miało miejsce w gimnazjum, alę było to na tyle przełomowe, że pamiętam wszystko, jakby to było wczoraj. Jako introwertyk z paroma kolegami na krzyż nigdy nie ciągnęło mnie na imprezy i większość czasu spędzałem w domu. Zanim zapaliłem pierwszego skręta, raz w życiu miałem alkohol ustach. Od zawsze do wszystkiego w moim życiu podchodziłem od naukowej strony.